Zostaniemy w ekstraklasie - rozmowa z Barbarą Głocką, koszykarką UTEX-u ROW Rybnik

Dodano: 06.01.2011, 12:06


Rybnicka koszykarka Barbara Głocka ma jasno sprecyzowane noworoczne postanowienie. Wraz z koleżankami z drużyny utrzymać swój zespół w ekstraklasie koszykówki kobiet.
 
Marcin Mochal: W bieżących rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet spędzasz na parkiecie o wiele więcej minut niż w którymkolwiek z wcześniejszych sezonów. Jak ci się gra w większym wymiarze czasowym?
 
Barbara Głocka: - Z każdym meczem czuję się coraz pewniej. Minuty otrzymane od trenera staram się wykorzystać jak najbardziej efektywnie. Do tej pory nie dostawałam takiej szansy, ponieważ w klubach, które wcześniej reprezentowałam, na mojej pozycji grały bardzo dobre zawodniczki zagraniczne lub Polki o długim stażu ligowym.
 
Jesteś wciąż młodą koszykarką i tzw. „najlepsze lata” jeszcze przed tobą. Co chciałabyś osiągnąć w tym sporcie?
 
- Chciałabym osiągnąć jak najwięcej. Z każdym sezonem podnosić swój poziom sportowy i stawać się coraz bardziej wartościową zawodniczką. Grać jak najwięcej w meczach ważnych dla klubu, może ponownie zagrać w reprezentacji kraju, tym razem seniorek.
 
Od początku zainteresowałaś się na poważnie koszykówką czy próbowałaś sił w jakichś innych dyscyplinach?
 
- Od samego początku wyłącznie koszykówką, która zawsze była numerem jeden. W trzeciej klasie gimnazjum znalazłam się w SMS-ie Łomianki, gdzie rozpoczęła się systematyczna i żmudna edukacja oraz kontakt z profesjonalną koszykówką na poziomie młodzieżowym. Później to już koszykówka dorosła - Lotos Gdynia, Rybnik, Leszno i teraz ponownie Rybnik.
 
Czy powzięłaś jakieś noworoczne sportowe postanowienie?
 
- Razem z koleżankami z zespołu zrealizować postawione nam cele na ten sezon.
 
W 2011 rok kilka drużyn Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet - w tym UTEX ROW Rybnik - wkracza w trudnej sytuacji sportowej. Jak oceniasz szanse swojego zespołu w walce o zachowanie w mieście ekstraklasy koszykówki kobiet?
 
- Nasza sytuacja faktycznie nie jest najlepsza, ponieważ na chwilę obecną zajmujemy trzecie miejsce od końca, ale sezon nadal trwa. Przed nami jeszcze wiele spotkań i dużo może się wydarzyć. Zrobimy wszystko, żeby koszykówka na poziomie ekstraklasy była nadal w Rybniku. Polki uzupełniając "amerykański" skład drużyny z każdym meczem robią to coraz lepiej. Myślę, że 16 kwietnia zrealizujemy cel trenera i włodarzy klubu. Zostaniemy w ekstraklasie.
 
Tuż przed przerwą świąteczną wygrałyście bardzo istotny mecz "o cztery punkty" z Odrą Brzeg. Kamień spadł z serca?
 
- Ta wygrana bardzo cieszy, było to dla nas ważne spotkanie, do którego długo się przygotowywałyśmy. Mamy jednak świadomość, że każdy następny mecz do końca ligi będzie twardą walką. Musimy wygrać z drużynami o porównywalnym potencjale kadrowym. Mam tu na myśli zespoły ŁKS-u, Odry Brzeg, INEI Poznań, czy Widzewa Łódź.
 
Styczniowy terminarz nie jest dla was łaskawy. Pierwszy mecz zagracie z prowadzącą w tabeli Wisłą Can-Pack Kraków, drugi z bardzo dobrze spisującym się Liderem Pruszków. Jak podchodzisz do tych spotkań?
 
- Będą to na pewno dwa trudne dla nas mecze. Zespoły te walczą o zupełnie inne cele niż my, jednak każde spotkanie jest ważne. Bez względu na końcowy wynik, trzeba dać z siebie wszystko i grać jak najlepiej.
 
Czego mogą oczekiwać po was w 2011 roku rybniccy kibice?
 
- Na pewno tego, że w każdym meczu będziemy zostawiać serce na parkiecie i walczyć do samego końca.
 
 Rozmawiał Marcin Mochal
 /KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):