Każdy w zespole pragnie wygrywać - rozmowa z Ugochukwu Ohą, koszykarką ŁKS-u Łódź
Dodano: 04.01.2011, 22:23
Wyróżniająca się koszykarka ŁKS-u Łódź zapewnia, że główną motywacją drużyny jest dążenie do skutecznej walki o pozostanie w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. W rozmowie z zawodniczką powracamy także do stosunkowo niedawnych koszykarskich derbów Łodzi.
Marcin Mochal: Czy mogłabyś opowiedzieć naszym
Czytelnikom, jak spędziłaś Święta i Nowy Rok?
Jakie nastroje panują w ŁKS-ie przed kluczowymi meczami w walce o obronienie się przed spadkiem?
W następnym meczu zmierzycie się z Odrą Brzeg, drużyną która również bardzo potrzebuje zwycięstw.
Ugochukwu Oha: - Święta spędziłam z rodziną i przyjaciółmi w domu w Houston. Gotowałyśmy z mamą i zaprosiłyśmy gości na świąteczny poczęstunek. Nowy Rok świętowałam z przyjaciółmi.
Z jakimi koszykarskimi nadziejami wchodzisz w Nowy Rok?
- Moje koszykarskie cele na ten rok to sprawienie, by nasza drużyna wygrywała więcej meczów, obroniła się przed spadkiem i grała coraz lepiej.
W porównaniu z ubiegłym sezonem poprawiłaś się praktycznie we wszystkich najważniejszych elementach. Zdobywasz więcej punktów, masz lepszy odsetek trafionych rzutów, zbierasz więcej piłek i notujesz mniej strat. Co kryje się za tym imponującym postępem?
W porównaniu z ubiegłym sezonem poprawiłaś się praktycznie we wszystkich najważniejszych elementach. Zdobywasz więcej punktów, masz lepszy odsetek trafionych rzutów, zbierasz więcej piłek i notujesz mniej strat. Co kryje się za tym imponującym postępem?
- Przystępując do swojego drugiego sezonu w Polsce chciałam podnieść poziom swojej gry, więc w domu ciężko pracowałam i stałam się bardziej agresywna w ataku. Wierzę, że również nasze nowe metody szkoleniowe przyczyniły się do mojego postępu.
Czy masz jakiś sposób na koncentrowanie się przed meczami?
- Szczerze mówiąc, staram się nie myśleć o meczu. Generalnie słucham odtwarzacza mp3 i próbuję się zrelaksować, zachować czysty umysł. Koncentrować się na grze zaczynam podczas rozgrzewki.
Wróćmy do waszego zwycięstwa nad Widzewem Łódź. Nie byłyście w tym meczu faworytkami, a jednak wygrałyście. Czy fakt, że Widzew to wasz rywal „zza miedzy” podziałał jako dodatkowa motywacja?
- Tak. Sądzę, że to że Widzew jest naszym lokalnym rywalem odegrał dużą rolę mobilizującą. Chciałyśmy się zrewanżować, ponieważ we wrześniu przegrałyśmy z tą drużyną mecz otwarcia sezonu. Również to zainspirowało nas do twardej gry przeciw widzewiankom.
Czy pokonanie drugiego zespołu z Łodzi ma dla ciebie jakieś szczególne znaczenie?
- Tak, Widzew jest miejscową drużyną, a my chciałyśmy udowodnić, że wbrew naszemu bilansowi jesteśmy dobrym zespołem, który podejmuje rywalizację.
Jakie nastroje panują w ŁKS-ie przed kluczowymi meczami w walce o obronienie się przed spadkiem?
- Jesteśmy świadome naszej sytuacji i mogłybyśmy mówić wiele o tym, co musimy zrobić, by wygrywać i uniknąć degradacji. Kluczem jest jednak to, że musimy działaniem udowodnić naszą chęć pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Każdy w zespole pragnie wygrywać i wszyscy chcemy uniknąć spadku. W tej chwili to jest naszą główną motywacją.
ŁKS Łódź będzie miał dłuższą przerwę niż pozostałe zespoły Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Liga gra 8 i 9 stycznia, zaś wy pierwsze starcie w 2011 roku stoczycie 15 stycznia. Jak zamierzacie spędzić ten czas?
- Mam nadzieję, że się przegrupujemy, popracujemy nad naszymi błędami i je wyeliminujemy. Jesteśmy świadome, że druga część sezonu jest dla nas kluczowa. Wykorzystamy przerwę na poprawienie swojej gry.
W następnym meczu zmierzycie się z Odrą Brzeg, drużyną która również bardzo potrzebuje zwycięstw.
- Cieszę się, że następny mecz gramy z Odrą, ponieważ będzie to duży sprawdzian postępu naszego zespołu. Odra Brzeg jest dobrą drużyną koszykówki, gra twardo i na pewno ostro się nam przeciwstawi. Motywuje nas również to, że przegrałyśmy z nimi w pierwszej rundzie. Ten mecz musimy wygrać. Jeśli będziemy grały twardo przez czterdzieści minut, osiągniemy ten cel.
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz