Marcin Mochal: Koszykarki kontra ...

Dodano: 04.12.2010, 16:39


Sezon 2010/2011 Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet na półmetku. Koszykarki zacięcie rywalizują ze sobą, ale... nie tylko ze sobą.
 
... kontuzje
 
Sezon 2010/2011 Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet rozpoczął się wyjątkowo pechowo. Przedsezonowe urazy są wpisane w sport, ale tym razem zły los doświadczył bardzo wiele koszykarek. I końca nie widać. Ewelina Gala (Lotos Gdynia), Agnieszka Modelska (ŁKS Łódź), Aleksandra Drzewińska czy Anna Kuncewicz (obydwie Super-Pol Tęcza Leszno), to tylko kilka zawodniczek z tych, którym już na starcie przydarzyły się ciężkie urazy, stawiające pod znakiem zapytania pojawienie się na parkiecie w tym sezonie. Inne koszykarki z powodów zdrowotnych wypadły ze składów na „zaledwie” kilka tygodni. W tym gronie są m.in. Gunta Basko (Wisła Can-Pack Kraków) i Agnieszka Kułaga (Super-Pol Tęcza Leszno). Hmm, ponownie Leszno. Tej drużynie koszykówki bezsprzecznie należy się niechciany tytuł „pechowca roku”. Najnowszym urazem jest jeszcze nie w pełni zdiagnozowana kontuzja stopy Alicji Bednarek (Lider Pruszków) - czas absencji nie został jeszcze oszacowany. W tym sezonie koszykarkom wyjątkowo często pękają kości i więzadła, nadrywają się ścięgna oraz spotykają je inne tym podobne „atrakcje”.
 
... okienko transferowe
 
W rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet taki fenomen nie istnieje. Tym terminem w różnych dyscyplinach sportu nazywa się szczególny czas, w którym można dokonywać zmian w składzie. W naszej lidze kobiet to jest standard - trzeba wymyślić osobne określenie na ten krótki okres przed fazą play-off, kiedy korekt personalnych dokonywać nie wolno. Roszady dotyczą głównie zawodniczek zagranicznych i w niektórych zespołach są tak częste, że koszykarki wciąż na nowo muszą się ze sobą zgrywać. Gdyby okienko było krótsze, zarządy poszczególnych klubów o wiele dokładniej musiałyby dobierać zawodniczki. Teraz zbyt często odbywa się to na zasadzie „nie ta - to inna”. A co jeśli gracz się nie sprawdzi lub ‘wywinie numer” a’la Keila Beachem? Trudno - chybione transfery, z którymi trzeba się potem długo borykać są wpisane w urok sportu.
 
... linia rzutów za trzy
 
Przed tym sezonem władze FIBA oddaliły tę linię o pół metra. I zrobiły to zupełnie bez głowy. Owszem, dla mężczyzn odległość 6.25 jak na „trójkę” była zbyt mała, ale dla kobiet?! FIBA potraktowała je tak samo jak panów i koszykarki muszą od tego sezonu rzucać z odległości 6.75. Nikt nie wpadł na to, że są fizycznie słabsze od koszykarzy. Dlatego za oceanem, odległości dla ligi kobiet i ligi mężczyzn są inne.
 
NBA - 7,24 m., WNBA - 6,02 m.
 
NCAA: koszykówka mężczyzn - 6,32 m., koszykówka kobiet - 6,02 m.
 
FIBA: koszykówka mężczyzn - 6,75 m., koszykówka kobiet - 6,75 m.
 
Nie ma się co dziwić, że rzuty trzypunktowe wpadają w tym sezonie rzadziej. Władze FIBA doszyły najwyraźniej do wniosku, że spudłowana „trójka” z odległości 6.75 jest bardziej efektowna niż trafiona z 6.25. Zobaczmy jak z tą odległością radzą sobie koszykarki.
 
Wisła Can-Pack Kraków: w ubiegłym sezonie 36% - obecnie 30%
 
CCC Polkowice: 34% - 32%
 
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski: 37% - 32%
 
Lotos Gdynia – 38% - 31%
 
Lider Pruszków: 25% - 24%
 
Energa Toruń 27% - 28%
 
Z drużyn, które w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet zajmują miejsca 1-6 tylko Energa Toruń minimalnie poprawiła się w celności trójek w stosunku do poprzedniego sezonu.
 
... „magiczna” strzałka
 
Dawno, dawno temu w sytuacjach spornych sędzia przerywał grę, podrzucał piłkę i obydwa zespoły miały szansę ją przejąć. Były emocje, była rywalizacja. Od jakiegoś czasu na europejskich parkietach niczym zaraza panoszy się elektroniczna strzałka, która pokazuje, która drużyna koszykówki otrzyma piłkę w przypadku kiedy walka o nią wejdzie w impas. Zawsze mnie ciekawiło, co jest w głowach koszykarek kiedy wiedzą, że następną sporną piłkę „przegrają”, bo „tako rzecze strzałka”. Byłoby zabawnie gdyby przed meczem zespoły się umówiły i żadna koszykarka nie wystartowała do np. toczącej się żółwim tempem po boisku piłki. Taka postawa nie miałaby nic wspólnego ze sportem? Być może, lecz „magiczna” strzałka również nie ma.
 
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):