W Krakowie thriller z dogrywką!

Dodano: 14.11.2010, 23:06


Wspaniałe widowisko koszykarskie obejrzeli kibice, którzy szczelnie wypełnili halę Wisły-Can-Pack Kraków. Mecz zakończył się dogrywką, a po ostatnim gwizdku powody do radości mieli zespół oraz fani gości. KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski zwyciężył 75:74.
 
Pierwsze punkty w meczu na szczycie Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet zdobyła celnym rzutem za dwa punkty Justyna Żurowska. Początek spotkania były wyrównany, oba zespoły grały mocno w obronie, na parkiecie było dużo walki. Po rzucie środkowej Wisły Can-Pack Kraków Janell Burse na tablicy wyników widniał rezultat 8:8. Później KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski jeszcze bardziej przycisnął w defensywie. Przyniosło to efekt. Szybko zrobiło się 19:10 dla gości. Pod koniec kwarty rzutem za trzy „podgoniła” dla wiślaczek wynik Katarzyna Krężel, lecz tę odsłonę meczu krakowskie koszykarki zakończyły błędem - ich dynamiczny atak poskutkował stratą i piłka trafiła do Samanthy Richards. Ta, nie niepokojona przez nikogo, kapitalnym rzutem z ponad połowy boiska zdobyła równo z syreną kolejne trzy punkty dla klubu koszykówki kobiet z Gorzowa.
 
Wprawdzie to wiślaczki zdobyły pięć pierwszych punktów drugiej kwarty, lecz gorzowianki nie pozwoliły im się rozpędzić. W dalszym ciągu królowała defensywa - w dwóch kolejnych akcjach, raz KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski, raz Wisła Can-Pack Kraków przekroczyły czas 24 sekund na oddanie rzutu. Gorzowianki utrzymały swoją przewagę i do szatni schodziły prowadząc 41:32. Warto odnotować, ze w tej kwarcie doszło do niepotrzebnej nerwowości zarówno na ławce rezerwowych Wisły, jak i na trybunach - spowodowanej kontrowersyjnymi decyzjami arbitrów. Zresztą, całego spotkania panowie Marek Maliszewski i Adrian Lis nie mogą zaliczyć do udanych. Byli najsłabszymi aktorami tego stojącego na bardzo wysokim poziomie spotkania.
 
Trzecia kwarta to zwiastun pościgu Wisły-Can Pack Kraków. Po „trójce” Erin Phillips w ostatniej sekundzie tej części gry było 49:44. W meczu koszykówki taką stratę można odrobić w ciągu dwóch akcji.
 
W czwartej kwarcie ogromne emocje. Po rzucie środkowej - Jeleny Leuczanki KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski prowadził 56:48. Następne kilka minut to jednak fantastyczna gra Wisły Can-Pack Kraków - przy ogłuszającym dopingu pełnej hali fanów - którzy wstali z miejsc - odebrała przyjezdnym prowadzenie. Po celnym rzucie Burse „Biała Gwiazda” prowadziła 59:58. Trener gorzowianek Dariusz Maciejewski zbyt późno wykorzystał przerwę na żądanie.
 
W końcówce tej kwarty dwa rzuty wolne przestrzeliła wiślaczka Paulina Pawlak, lecz piłkę po drugim niecelnym rzucie wywalczyła jej koleżanka z zespołu - Andja Jelavić. Zaraz potem na linii rzutów wolnych zameldowała się inna koszykarka gospodyń - Magdalena Leciejewska. Trafiła tylko raz. Wiślaczki nie faulowały, decydując się na obronę ostatniej akcji przed ewentualnym rzutem "za trzy". Nie obroniły. Składną akcję gorzowianek „trójką” wykończyła Jelena Leuczanka. Wiśle pozostała nieco ponad sekunda na odpowiedź, lecz Kalana Green powstrzymała rzucającą Pawlak...
  
W dogrywce przewaga Wisły Can-Pack Kraków. Kiedy Burse dobiła niecelny rzut Phillips i wynik brzmiał 74:70 wydawało się, że zwycięstwo jest dla gospodyń na wyciągnięcie ręki. KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski pokazał jednak wielki charakter i hart ducha. Koszykarki tego klubu kobiet zdobyły kolejne 5 punktów, nie tracąc żadnego. Fatalna w skutkach dla Wisły Can-Pack Kraków była strata wyróżniającej się na parkiecie Phillips. Efektem była kontra Johanny Leedham, która zdobyła punkty na 75:74 dla Gorzowa. Następnie drużyna gości wybroniła ostatnią akcję Wisły i mogła świętować sukces
 
Zgromadzeni w Krakowie fani basketu obejrzeli świetne zawody. Obie drużyny koszykówki stworzyły wspaniałe widowisko. Mogły się podobać szybkie kontry, celne rzuty z trudnych pozycji i walka o każdą piłkę. Stojący na najwyższym poziomie pojedynek stoczyły ze sobą środkowe - Janell Burse z Jeleną Leuczanką. W świetle problemów, w jakich znalazł się KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski można tylko zaapelować o wywiązanie się z finansowych obietnic złożonych temu klubowi. To znakomity zespół, godnie reprezentujący Gorzów Wielkopolski na ligowych boiskach oraz w rozgrywkach Euroligi Kobiet. Polska Liga Koszykówki Kobiet potrzebuje właśnie takich drużyn.
 
Wisła Can-Pack Kraków - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 74:75 (13:22. 19:19, 12:8, 20:15, dogrywka: 10:11)
 
Wisła Can-Pack Kraków: Phillips 22 (4x3, 8 zb.), Burse 19 (12 zb.), Leciejewska 11, Jelavić 6, Pawlak 5 (1x3) - Krężel 9 (1x3), Kobryn 2 (6 zb.), Gburczyk-Sikora 0.
 
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski: Leuczanka 17 (1x3, 10 zb.), Żurowska 14 (1x3, 6 zb.), Leedham 12 (1x3, 7 zb.), Dźwigalska 4 (1x3), Skobel 0 - Richards 15 (1x3), Green 9, Piekarska 2, Kaczmarczyk 2.
 
 
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):