Atut własnego parkietu okazał się nie do przecenienia w pierwszych meczach 1/4 finału fazy play-off, a także w spotkaniach o utrzymanie. Gospodynie wygrały wszystkie starcia. O krok od półfinałów i bliżej mistrzostwa kraju są zespoły z Gorzowa, Torunia i Polkowic. Tymczasem INEA Poznań i Artego Bydgoszcz zrobiły pierwszy krok w kierunku utrzymania.
Gorzów nie zwalnia
Liderki tabeli z Gorzowa nie zwalniają tempa. Już pierwsza kwarta pokazała przewagę gospodyń w starciu z Utexem Row Rybnik, a do przerwy (drugą kwartę akademiczki wygrały 34:19) na zegarze widniał wynik 51:27 i losy zwycięstwa zostały praktycznie rozstrzygnięte. Rybniczanki zmniejszyły nieco straty w ostatniej odsłonie gry, by ostatecznie ulec faworyzowanym przeciwniczkom 65:82. Warto podkreślić świetną postawę Liudmily Sapovej w zespole z Gorzowa - zdobyła aż 28 punktów i w dużej mierze dzięki niej akademiczki są o krok od awansu do półfinału.
Dreszczowiec dla Energi
W spotkaniu Energi Toruń z Odrą Brzeg faworytem były świetnie grające od początku roku gospodynie. Niespodziewanie to jednak Odra lepiej weszła w mecz, a dzięki ambitnej walce do przerwy prowadziła w Toruniu 5.punktami. W dwóch ostatnich kwartach minimalnie lepszy okazał się zespół Energi, który wyszarpał zwycięstwo (55:51) i teraz potrzebuje już tylko jednej wygranej do historycznego awansu do półfinału.
Wisła jedną nogą za burtą
Znacznie trudniej było wskazać faworyta w starciu CCC Polkowice z Wisłą Can-Pack Kraków. ”Biała Gwiazda” wypracowała sobie w tym meczu kilkunastopunktową przewagę, ale ambitne gospodynie zniwelowały straty. „Trójki” w końcówce spotkania Shannon Bobbitt sprawiły, że polkowiczanki jadą do Krakowa na środowy mecz po awans. A Wiśle nie pomogło nawet 49 punktów duetu Castro Marques (25)-Burse (24). Być może do szczęścia zabrakło krakowiankom Marty Fernandez, która nie grała z powodu kontuzji. CCC Polkowice - Wisła Can-Pack 83:78.
Ściany pomogły w derbach
O całkiem inną stawkę toczy się gra w fazie play-down. Coraz bliżej utrzymania w ekstraklasie jest INEA Poznań, która - po ostatnim sukcesie w spotkaniu z Odrą Brzeg - pokonała MUKS 79:67. Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana, jednak w drugiej to gospodynie przejęły inicjatywę, by powiększać przewagę. Tym samym MUKS przegrywa kolejne ważne spotkanie i sytuacja drugiego z poznańskich zespołów staje się nie do pozazdroszczenia.
Przerwa pomogła Artego
Do utrzymania zbliżyły się także koszykarki Artego. Do przerwy ŁKS Łódź prowadził w Bydgoszczy 10.punktami, ale wszystko odwróciło się po powrocie zawodniczek z szatni. Dobra gra gospodyń w III i IV kwarcie zadecydowała o ich zwycięstwie. Z pewnością pomogła w tym Marita Payne, zdobywczyni 22.punktów. Po ostatnim gwizdku na tablicy widniał wynik 64:61.
Zarówno w play-off, jak i w walce o utrzymanie dla niektórych zespołów może to być dopiero początek długiej drogi. Kolejne emocje z udziałem wspomnianych drużyn już w środę, ale wcześniej - dziś o godzinie 16.00 Lotos Gdynia podejmować będzie Super-Pol Tęczę Leszno.
Damian Juszczyk (redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)
Dodaj komentarz