Szybko uczę się polskiego - rozmowa z Lori Crisman, koszykarką Artego Bydgoszcz

Dodano: 08.11.2010, 12:02


Dla Lori Crisman aktualny sezon jest drugim spędzonym na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Koszykarka opowiada między innymi o swoim doświadczeniu życia w Polsce oraz o serii ostatnich porażek jej klubu koszykówki.
 
Marcin Mochal: Dlaczego zdecydowałaś się przedłużyć kontrakt z Artego Bydgoszcz?
 
Lori Crisman: - To zaszczyt grać dla zespołu, któremu bardzo zależy na zwycięstwach i z pasją podchodzi do realizacji założonych celów. W tym sezonie celem jest awans do fazy play-off, więc pomyślałam, że to świetna okazja, by walczyć wraz z klubem, który naprawdę chce wygrywać i stawać się lepszym. Ludzie pracujący w klubie mają wielkie serce i dbają o Artego Bydgoszcz jak o rodzinę. Ponadto bardzo związałam się z rodziną, która mieszka obok me. Co niedziela zapraszają mnie na polskie jedzenie, na przykład domowe pierogi! Uczę się od nich o polskiej kulturze i tradycjach. To wspaniałe doświadczenie.
 
Jak Ci się mieszka w Polsce?
 
- Uwielbiam polską kulturę. Myślę, że Polacy są bardzo patriotyczni i cenią czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi. Doceniają drobnostki oraz nie zakładają z góry, że coś im się należy. Wyczuwam w polskiej kulturze wiele miłości, dobrze mi się mieszka w Polsce.
 
Wielu obcokrajowców porównuje brzmienie języka polskiego do trzeszczącego radia lub szeleszczących liści. Czy masz na koncie jakieś sukcesy w nauce polskiego?
 
- Mam! Koleżanki z drużyny pomagają mi w nauce polskiego. Rozumiem co ludzie mówią po polsku, ale mam trudności z mówieniem. Potrafię powiedzieć „cześć”, „jak się masz”, „miłego dnia”, „udanego wieczoru”, „dobranoc”, „do widzenia”, „kocham cię” i jeszcze parę innych zdań. Umiem liczyć do 100, wybrać w sklepie mięso, które chcę kupić - z tego wynika, że szybko uczę się polskiego. (śmiech)
 
Grasz na pozycji silnej skrzydłowej. Czy są jacyś zawodnicy występujący właśnie na tej pozycji, których grę w szczególny sposób podziwiasz?
 
- Naprawdę podziwiam Tima Duncana, to bardzo waleczny zawodnik. W czasie gier wykonuje ciężką pracę - jak gra w defensywie i walka o zbiórki. Jest świetnym, zespołowo grającym koszykarzem i nigdy w trakcie meczów nie odpuszcza. Walczy do końcowego gwizdka. W każdym meczu staram się grać tak jak on.
 
Po obiecującym początku sezonu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, aktualnie Artego Bydgoszcz ma za sobą pasmo porażek. Jak sobie z tym radzicie?
 
- Uważam, że w takiej sytuacji ważne jest, by cała drużyna myślała pozytywnie. To długi, trwający wiele miesięcy sezon. W czasie trwania sezonu wiele drużyn ma wzloty i upadki. Najważniejszą rzeczą jest, by wyjść z dołka i piąć się w górę. Musimy walczyć i wierzyć, że wygramy. Miałyśmy już w tym sezonie kilka urazów, co również nieco nas przyhamowało.
 
Co możesz powiedzieć o meczu z drużyną MUKS-u Widzewa Łódź?
 
- To był bardzo rozczarowujący mecz, ponieważ grałyśmy w naszym domu - w Bydgoszczy - i nie wykorzystałyśmy przewagi własnego parkietu. Obejrzymy to spotkanie na filmie, żeby zobaczyć co zrobiłyśmy źle, wyciągnąć wnioski z błędów i grać lepiej.
 
Co przede wszystkim musicie poprawić jako drużyna, by ponownie zacząć wygrywać?
 
- Myślę, że mamy świetne, doświadczone zawodniczki. Każda jest dobra w innych elementach gry. Wszystkie mamy różne atuty, musimy je wykorzystać w grze i grać zespołowo. Ponadto sezon dopiero się rozpoczyna. Wiem, że zagrałyśmy dziewięć spotkań, ale w tym roku mamy zupełnie nową drużynę. Z poprzedniego sezonu zostały tylko trzy koszykarki, więc ludzie powinni zrozumieć, że zgranie zespołu zajmuje trochę czasu. Musimy przywyknąć do grania ze sobą.
 
Kolejny mecz koszykówki gracie na wyjeździe z UTEX-em ROW Rybnik, teoretycznie słabszym przeciwnikiem. Co myślisz o tym spotkaniu?
 
- Uważam, że ważne jest, by grać swoje i trzymać się założeń taktycznych, które trenujemy cały tydzień. Nieważne z kim gramy, musimy mieć „instynkt zabójcy”. Musimy walczyć w każdym meczu, niezależnie od tego czy gramy ze słabszym, czy z silniejszym rywalem. Jeśli uzyskamy 20 punktów przewagi, musimy nadal cisnąć, by utrzymać to prowadzenie i nie odpuszczać.
 
Rozmawiał: Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):