Wszystko jest możliwe - rozmowa z Małgorzatą Misiuk, koszykarką Lotosu Gdynia
Dodano: 01.11.2010, 13:53
Pierwsze trzy kwarty meczu z Wisłą Can-Pack Kraków Małgorzata Misiuk spędziła na ławce rezerwowych, zaś w czwartej dała dobrą zmianę. Zapowiada, że Lotos Gdynia nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Marcin Mochal: Jak to wyglądało z ławki rezerwowych - dlaczego Wisła-Can Pack tak uciekła Lotosowi?
Małgorzata Misiuk: - Myślę, że wszyscy patrzą na nasz klub z perspektywy ostatnich lat, a teraz jest zupełnie inny zespół. Mamy młode zawodniczki i potrzebujemy więcej czasu na zgranie. To nie jest tak, że nie umiemy grać w koszykówkę, bo żadna z nas nie grałaby w Lotosie gdyby nie potrafiła grać w koszykówkę. Potrzebne jest nam jednak dużo czasu. Dostałyśmy dziś srogą lekcję od Wisły. To tylko pokazuje błędy jakie popełniamy, co oznacza, że w następnych tygodniach musimy jeszcze bardziej "przycisnąć" na treningach.
Łatwiej nie będzie - wkrótce przyjeżdża do Was UMMC Jekaterynburg. Jest jakaś szansa na niespodziankę? Ostatnio inny faworyt, Spartak, przegrał w ramach Euroligi Kobiet.
- Szansa na niespodziankę zawsze jest. Po prostu chcemy rozegrać dobre zawody i nawiązać walkę. My nie mówimy, że będziemy wygrywać wszystko, że wszystkich skarcimy, że będziemy odnosić spektakularne zwycięstwa. Po prostu chcemy walczyć i się rozwijać. Zobaczymy co będzie. Na razie czeka nas mecz z Jekaterynburgiem, bardzo trudnym do pokonania zespołem. Znowu pokaże się nam Agnieszka Bibrzycka. Liczymy na to, że dobrze zagramy na własnym parkiecie.
A czy kibice w Gdyni nadal mogą mieć nadzieję na obronę tytułu mistrza Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
- Oczywiście - myślę, że wszystko jest możliwe. To, że przegrałyśmy dziś trzydziestoma punktami nie oznacza, że Wisła jest już mistrzem Polski. Mistrz Polski wyłoni się w finałach, a do finałów jeszcze bardzo daleka droga.
Zanim nastąpią finały, będzie rewanż z Wisłą w Gdyni. Jak będzie?
- Myślę, że będzie dla nas na plus.
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz