Jesteśmy drużyną, która chce wygrywać! - rozmowa z Erin Phillips, koszykarką Wisły Can-Pack Kraków

Dodano: 01.11.2010, 08:38


W meczu z Lotosem Gdynia Erin Phillips zdobyła dla Wisły Can-Pack Kraków 16 punktów i zanotowała 6 asyst. Po meczu opowiedziała m.in. o tym, jak czuła się grając przeciwko swojemu poprzedniemu klubowi, z którym zdobyła mistrzostwo Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
 
Marcin Mochal: Czy to był najlepszy mecz Wisły Can-Pack Kraków w sezonie?
 
Erin Phillips: - Sądzę, że tak. W kategoriach zespołowej gry przez 40 minut - myślę, że dzisiejszy mecz to dla nas dobry znak.
 
Poprzednie spotkanie grałyście w Eurolidze i przegrałyście. Czy to podrażniło Waszą ambicję i miało przełożenie na mecz z Lotosem?
 
- Oczywiście, nikt z nas nie lubi przegrywać. Jesteśmy drużyną, która chce wygrywać! Podeszłyśmy dziś do meczu ambicjonalnie, mecze Wisły z Lotosem są zawsze są pełne rywalizacji. To była dobra walka.
 
Dziś po raz pierwszy zagrałaś przeciwko swoim dawnym koleżankom z drużyny. Jak się czułaś?
 
- Widząc je przed meczem i podczas rozgrzewki - trochę dziwnie, lecz kiedy mecz się rozpoczął, rozluźniłam się i skoncentrowałam. Z czasów gry w Lotosie zachowałam wspaniałe wspomnienia. Byłam tam traktowana naprawdę dobrze, więc nie żywię żadnych negatywnych uczuć w stosunku do tego klubu. Teraz jednak to Wisła-Can Pack Kraków jest moim nowym zespołem i podoba mi się tu, więc cieszę się, że tu jestem.
 
Co sądzisz o Waszym następnym rywalu w Eurolidze, MiZO Pecs?
 
- Jeszcze nawet o nich nie myślałyśmy. Jestem pewna, że kiedy wrócę do swojego komputera, znajdę tam raporty skautów oraz wszelkie dane na ich temat. Na razie - jak zawsze - zajmowałyśmy się najbliższym spotkaniem. 
 
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. ADAM LACHOWICZ (arizona77@o2.pl)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):