Zła wiadomość dla kibiców Energi Toruń, dotycząca koszykarki toruńskiego klubu kobiet, Róży Ratajczak. Młoda zawodniczka na poniedziałkowym treningu doznała kolejnej kontuzji i według pesymistycznych diagnoz na parkiety Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet wróci najprawdopodobniej dopiero za trzy miesiące.
To kolejny, trzeci już, uraz młodej skrzydłowej Energi Toruń w ostatnim czasie. Tym razem doszło do uszkodzenia lub nawet zerwania więzadeł w kolanie. Trzeba przyznać, że pech nie opuszcza wychowanki Korony Kraków. Odkąd pojawiła się toruńskiej kadrze koszykówki kobiet na początku sezonu 2009/2010, wystąpiła w zaledwie dwóch ligowych spotkaniach, pokazując się z dobrej strony.
Obecny sezon Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet jest pod tym względem pechowy nie tylko dla Róży, ale także dla jej drużyny - Energi Toruń. Zespół ten z powodu plagi kontuzji w żadnym spotkaniu nie wystąpił jeszcze w optymalnym składzie. Być może właśnie to jest również przyczyną przeciętnej postawy ligowej popularnych „Katarzynek”.
Róży życzymy szybkiego powrotu do zdrowia oraz aby uraz nie miał wpływu na przebieg przyszłej kariery tej zdolnej koszykarki.
Arkadiusz Lubawiński
reporter Energi Toruń
/KoszykowkaKobiet.pl/
na podstawie: www.torun.gazeta.pl / fł
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)
Basia - 21.10.2010, 11:58
zawodniczki trenujac na zlej jakosci parkiecie ryzykuja swoim zdrowiem... szczerze mowiac byloby mi wstyd na miejscu miasta za brak sensownego obiektu, koszykowka w toruniu nie istnieje od wczoraj, hala jest za mala juz od dlugiego czasu, a do profesjonalnych rozgrywek nadawala sie moze tuz po otwarciu...
pani dyrektor w wywiadzie w dzisiejszej gazecie wina obarcza wlasnie parkiet... sytuacja bez wyjscia!! CIEKAWE KTÓRA BEDZIE NASTEPNA? :( oby niesamowity pech Rózy byl juz ostatnim w tej druzynie....
Basia - 21.10.2010, 12:00
aha i jeszcze jedno... Roza niestety bedzie dluzej pauzowac, poniewaz okazalo sie ze ma zerwane wiazadla w kolanie = KILKA MIESIECY PRZERWY :(
Dodaj komentarz