Pierwszego dnia 6. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet zanotowaliśmy pewne zwycięstwa faworytów - drużyn koszykówki z Pruszkowa, Bydgoszczy i Krakowa. Warto zaznaczyć, że Wisła-Can Pack wygrała różnicą niemal 40 punktów, zaś Gorzów prawie 50!
UTEX ROW Rybnik wciąż bez zwycięstwa
Zaczęło się od 12:3 dla drużyny Lidera Pruszków. Później pruszkowska drużyna koszykówki systematycznie powiększała przewagę, by po trzech kwartach prowadzić aż 71:42. Zanosiło się na kolejną klęskę klubu kobiet UTEX ROW Rybnik w tegorocznych rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Tymczasem czwartą kwartę rybniczanki wygrały 25:4, zabrakło im jednak czasu na odwrócenie losów spotkania. W Rybniku z bardzo dobrej strony pokazała się Rebecca Harris (27 punktów, 8 zbiórek, 6 asyst), lecz miała wsparcie jedynie w Laurie Koehn, zdobywczyni 24 punktów. Pruszkowianki miały znacznie więcej opcji w ataku, a najlepiej punktowały Aleksandra Chomać i Rashanda McCants, zdobywczynie odpowiednio 17 i 15 punktów. Ostatecznie pruszkowski klub kobiet zwyciężył 75:67.
Nokaut Artego Bydgoszcz!
O ile porażka z KSSSE AZS-em PWSZ Gorzów Wielkopolski - wicemistrzem Polski w koszykówce kobiet - ujmy nikomu nie przynosi, o tyle przegranie meczu w tak fatalnym stylu jak uczyniło to Artego Bydgoszcz musi być potężnym ciosem zarówno dla bydgoskiej drużyny koszykówki jak i jej kibiców. Bydgoszczanki nie potrafiły nawiązać jakiejkolwiek walki, wyraźnie przegrywając w każdym elemencie gry z utytułowanym rywalem. Gdyby mecz potrwał dwie, trzy minuty dłużej, zapewne zostałyby punktowo zdublowane, a to byłoby już kuriozum - nie tylko na skalę Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Ostateczny wynik 100:51 na korzyść Gorzowa mówi sam za siebie. W Artego jedynie Kristen Morris uzyskała dwucyfrowy wynik w zdobytych punktach. W drużynie z Gorzowa mogły pochwalić się tym cztery koszykarki: Johanna Leedham - 14, Agnieszka Skobel - 15, Justyna Żurowska - 14 i Samantha Richards - 10.
ŁKS Łódź walczył przez... połowę III kwarty
Kiedy gra się z Wisłą Can-Pack Kraków i zaczyna się od wyniku 0:9 po pierwszych minutach gry, nie można spodziewać się dobrego wyniku. Tak było i tym razem. Koszykarki krakowskiego klubu kobiet od początku do końca kontrolowały przebieg meczu z ŁKS-em Łódź i wygrały 80:43. Drużyna gości walkę na wiązała w pierwszej połowie... trzeciej kwarty! W ciągu pierwszych pięciu minut w tej kwarcie utrzymywał się wynik tylko 11:9 dla "Białej Gwiazdy", jednak po przerwie na żądanie trenera koszykówki krakowianek, Jose Hernandeza, wszystko wróciło do normy. Pod koniec III kwarty po starciu z rywalką na uparkiet padła Paulina Pawlak. Wszystko wyglądało bardzo groźnie, ale według wstępnych diagnoz nie doszło do poważniej kontuzji koszykarki Wisły. Świetne zawody w drużynie z Krakowa rozegrała Australijka, Erin Phillips, która zdobyła 17 punktów.
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
Czy ktoś wie, dlaczego nie grała Magdalena Leciejewska?
Dodaj komentarz