Wkrótce będziemy wygrywać - rozmowa z Aleksandrą Semmler, koszykarką UTEX-u ROW Rybnik
Dodano: 14.10.2010, 21:15
Porażka z Wisłą Can-Pack Kraków była trzecią przegraną UTEX-u ROW Rybnik w bieżących rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Rybnicki klub kobiet nadal pozostaje bez zwycięstwa. O przebiegu tego spotkania i o najbliższej przyszłości swojej drużyny opowiada Aleksandra Semmler.
Krystian Kocerba: Jak ocenia Pani mecz z Wisłą Can-Pack w wykonaniu drużyny UTEX-u ROW Rybnik?
Aleksandra Semmler : - Myślę, że wykonałyśmy zadania taktyczne, które trener przekazał nam w szatni i nawiązałyśmy trochę walki. Było to dla nas przetarcie przed Pruszkowem, a w sobotę czeka nas najważniejsze spotkanie.
Kiedy kibice klubu kobiet z Rybnika mogą spodziewać się pierwszego ligowego zwycięstwa w obecnym sezonie?
- Liczę na to, że w sobotę z Pruszkowem - z którym gramy u siebie. Będzie to dopiero drugi mecz na naszym parkiecie, gdzie w pierwszym spotkaniu przegrałyśmy wysoko z drużyną z Polkowic.
Powoli poprawia się zgranie zespołu. Czego można się po Was spodziewać w najbliższym czasie?
- Będzie coraz lepiej, Polkowice były wielką porażką i nieporozumieniem. Mam nadzieję, że już nigdy taka sytuacja nie będzie miała miejsca - dostajemy czterdzieści punktów na swoim parkiecie i to nie powinno się wydarzyć. Wydaje mi się, że dzisiaj nawiązałyśmy walkę, a będzie jeszcze większy postęp. Teraz mamy z górki, bo mamy Pruszków i „dwie Łodzie” pod rząd - chciałabym, by były to wyrównane mecze, które wypadną na naszą korzyść.
Rozmawiał Krystian Kocerba
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. ADAM LACHOWICZ (arizona77@o2.pl)
<< Wracaj





Antol - 18.10.2010, 23:23
Semmler opowiada głupoty gdyż z Liderem Pruszków przegrały i w Łodzi też przerżną
Marcin - 23.10.2010, 20:25
I wyszło na to, że Pani Ola wiedziała co mówi. Z Pruszkowem się nie udało, ale z Łodzi Rybniczanki wyjeżdżają z dużymi uśmiechami. Więcej szacunku dla koszykarek!
Dodaj komentarz