Young Angels Kosice jeszcze młodsze i bez… hali

Dodano: 25.08.2021, 11:17


Zaskakująca wygrana w Pucharze Słowacji oraz 3. miejsce w sezonie 2020/2021 – tak wyglądał poprzedni sezon w wykonaniu drużyny z Koszyc. Wyniki przerosły oczekiwania, jednak nie będzie ich łatwo powtórzyć bądź też przebić.




W zespole nie ma już doświadczonej liderki – Anny Jurčenkovej, karierę zakończyła Petra Bartánusová, a Dominika Drobna przeniosła się do Popradu. - Zastąpienie takiej zawodniczki, jaka Anna Jurcenkova jest niezwykle trudne. Jednakże nie ma rzeczy niemożliwych i zrobimy wszystko, aby zbudować ponownie mocną drużynę – mówi trener, Radko Dvorščák.

Do drużyny przybyły natomiast Katarina Knappová, Alexandra Mončeková, Ema Rodáková oraz  Radoslava Osťádalová. – Jest z nami jeszcze z zespołu juniorów Alex Mišinská, która znacznie pomoże w budowaniu składu. W zespołach młodzieżowych mamy dużo utalentowanych koszykarek, które będą w dalszym ciągu wchodzić do głównego zespołu – dodaje. Takie zestawienie sprawia, że zespół z Koszyc będzie w nowym sezonie drużyną jeszcze młodszą.

- Chcemy ponownie zagrać w lidze EWBL, gdzie jesteśmy już zgłoszeni jednak czekamy w dalszym ciągu na zakończenie spraw związanych ze szczepieniami i tymi potrzebnymi aby przekraczać swobodnie granice – mówi dyrektor generalny klubu, Daniel Jendrichovský.

A jakie są cele na sezon 2021/2022? – Nie można teraz rozmawiać o celach, gdyż wszystko jest zupełnie inne i to dopiero początek przygotowań. Błędem byłoby obiecywać, powtórzenie znakomitych wyników z poprzedniego sezonu. Chcemy, aby dziewczyny się rozwijały tak jak w ubiegłym roku Bohušová, Dulovičová czy Urbanová. Ponownie młodszy jest także sztab szkoleniowy, a najstarszą zawodniczką będzie Denisa Blanárová – urodzona w 1997 roku – dodaje Jendrichovský.

Do drużyny mają przybyć także dwie Amerykanki, jednak zależne jest to w głównej mierze od sytuacji epidemiologicznej na Słowacji. – Jeśli tutaj przyjadą, to nie po to aby zarabiać tylko pieniądze ale… żeby wyrobić sobie markę i iść do obecnie lepszego i bogatszego klubu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli i zespół jeszcze przed startem sezonu, zostanie wzmocniony i będzie w komplecie.

Jeszcze jedną bardzo ważną kwestią jest hala, która od lat czekała na przebudowę i … się jej doczekała. – Zarząd Miasta naprawdę stara się robić wszystko, aby ekstraliga była rozgrywana w Koszycach. Gdybym powiedział, że ich to nie obchodzi to bym skłamał. Niestety rzeczywistość jest obecnie taka, że wciąż nie mamy odpowiedzi kiedy to się wszystko zakończy. Opcjami do grania są dwie inne hale, jednak to już ostateczność. Mamy nadzieję, że wrzesień i październik to będą pierwsze miesiące w „naszym domu” – kończy Daniel Jendrichovský.