ZVVZ USK Praha z Pucharem Czech (na raty)

Dodano: 02.04.2021, 11:07


Mistrz Czech i etatowy uczestnik Euroligi, pokonał KP Brno 96:55 i zdobył po sześciu latach (szósty) Puchar Czech. Turniej rozegrany został na raty, gdyż faza półfinałowa miała miejsce na początku marca. Drugi jednak dzień rywalizacji nie doszedł do skutku, a powodem były zakażenia COVID-19.



- W ramach działań prewencyjnych i bezpieczeństwa dla wszystkich, podjęliśmy decyzję aby nie rozgrywać dnia finałowego. Wszystkie drużyny biorące udział w turnieju, zaakceptowały takie działania - powiedział Sekretarz Generalny Czeskiej Federacji Koszykówki Michal Konečný. Więcej o meczach półfinałowych oraz zawieszeniu Pucharu Czech.

W finałowym spotkaniu w Chomutovie, zmierzyły się ze sobą ZVVZ USK Praha oraz KP Brno. Emocji w tym meczu nie było, gdyż drużyna z Pragi pewnie wygrała (96:55). Początek spotkania był jednak dobry dla zespołu z Brna, który prowadził (9:0). Kolejne jednak minuty coraz bardziej stały pod znakiem dominacji drużyny Natalii Hejkovej (27:5), która pierwsza połowę wygrała (47:29). W drugiej połowie różnica dzieląca oba zespoły przekraczała 30 „oczek”.

Wszystkie zawodniczki będące w składzie wyszły na parkiet, a najwięcej punktów rzuciły Brionna Jones (22) oraz Maria Conde (15). MVP wybrana została Veronika Voráčková, która w półfinale uzbierała 24 punkty i 5 zbiórek, a w meczu finałowym 13 punktów i 10 zbiórek.

KP Brno - ZVVZ USK Praha 55:96 (16:27, 29:47, 48:75)

Brno: Strona 14, Kopecká 13, Remenárová 8, Zohnová 6, Potter 5, Březinová 3, Hadačová 2, Fadrhonsová 2, Hynková 2

Praha: Jones 22 punkty (11zb), Conde 15 (15zb), Voráčková 13 (11zb), Elhotová 11, Šípová 10, Vyoralová 9, Cloud 5, Režan 4, Halátková 3, Zeithammerová 2, Kovtun 2

Zespół z Pragi zdobyli puchar po sześciu latach, w międzyczasie nie ingerował w niego z powodu udziału w Eurolidze. Warto wspomnieć, iż KP Brno już od 21 lat nie znalazło sposobu aby pokonać USK.

- To jest bardzo dziwny sezon, gdzie rozegraliśmy bardzo mało spotkań. Puchar Czech jest dla nas ważny i cieszymy się, że ponownie jest w naszych rękach – powiedziała Natália Hejková.

- Zadowolenie z drugiego miejsca jest ogromne, USK jest poza naszymi możliwościami. Wygraliśmy z Hradcem, który był w osłabionym składzie, potem tutaj z Chomutovem i zgodnie z oczekiwaniami przegraliśmy z drużyną z Pragi - podsumował trener KP Dušan Medvecký.