„Pomarańczowe” meldują się finale

Dodano: 01.04.2021, 20:37


CCC Polkowice po raz trzeci wygrało z PSI Enea Gorzów Wlkp., czym zapewniło sobie udział w finale. O wszystkim zadecydowała bardzo dobrze rozegrana druga kwarta, gdzie seria 14:0 „zamknęła” mecz. W finale jest już także VBW Arka Gdynia.



Czwarty spotkanie od samego początku stało pod znakiem dominacji CCC, które po 10 minutach prowadziło (27:14). Gdy na początku drugiej kwarta punkty zdobywała Borislava Hristova, można było spodziewać się „powrotu” gospodyń. Niestety kolejne minuty i trafienia zza linii 6,75 Aaryn Ellenberg-Wiley czy też Amany Kantzy rozwiały wątpliwości, kto tutaj będzie rozdawał karty. Zupełnie pogubiona ofensywa gospodyń oraz szwankująca coraz bardzie skuteczność, coraz bardziej oddalały gorzowski AZS od wyrównania stanu rywalizacji. Pierwsze 20 minut zakończyło się wynikiem (26:56) i nic nie zapowiadało poprawy.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a w samej końcówce więcej minut w drużynie z Polkowic dostały zawodniczki rezerwowe. Bardzo słabo wypadła Shatori Walker-Kimbrough, która w 36 minut uzbierała zaledwie 4 „oczka” (0/6 z gry). Walczyła za to Megan Gustafson oraz Borislava Hristova, jednak na tak dysponowane CCC było to zdecydowanie za mało. W drużynie trenera Karola Kowalewskiego, prym ponownie wiodła Aaryn Ellenberg-Wiley (23 punkty). Na plus także Kamile Nacickaite (20 punktów) oraz Weronika Gajda (9 punktów, 12 asyst).

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. - CCC Polkowice 60:88 (14:27, 12:29, 15:13, 19:19)

stan rywalizacji: 1-3 awans: CCC Polkowice

Gorzów Wlkp.: Gustafson 26, Hristova 14, Green 7, Kaczmarczyk 4, Walker-Kimbrough 4, Dźwiegalska 3, Owczarzak 2
Polkowice: Ellenberg-Wiley 23, Nacickaite 20, Stanković 11 (10zb), Hampton 10, Gajda 9 (12as), Grabska 8, Kantzy 3, Gertchen 2, Telenga 2


- Tak jak powiedziałem wczoraj, aby pokonać drużynę z Polkowic trzeba przez 40 minut grać perfekcyjnie. Być maksymalnie zmobilizowanym, skoncentrowanym i wyjść na parkiet tylko i wyłącznie z przeświadczeniem, że tylko walka pozwoli wyjść zwycięsko z takiej batalii. Dzisiaj niestety w pierwszej połowie tej walki zabrakło, nie wiem czy to był brak sił czy to mentalnie byliśmy słabsi. CCC od samego początku postawiło nam bardzo trudne warunki i to one walczyły, odcinały podania i były skuteczne. My mieliśmy także ogromne problemy aby ustawić atak pozytywny, a gdy jest taki nacisk jak dzisiaj to nie wygląda to najlepiej. Rywalki po wczorajszej porażce wyszły, jak taki zraniony lew i chciały nas rozszarpać i zrobiły to w pierwszych 20 minutach. W drugiej połowie natomiast zaczęliśmy walczyć i nie była to może ładna koszykówka, lecz zaczęła przynosić pożądane efekty. W takich warunkach, jak w drugiej połowie mielibyśmy szansę walczyć. CCC całą rundę grało bardzo równo, ma zbilansowany zespół i bardzo groźne na dystansie. Jestem bardzo ciekaw, jak zaprezentują się w finale z VBW Arką Gdynia, gdyż w takiej dyspozycji jak są obecnie nie są bez szans na zdobycie nawet mistrzostwa Polski – powiedział Dariusz Maciejewski.

- Myślę, że wczoraj większe chęci na zwycięstwo miał zespół gospodyń, a dzisiaj było to po naszej stronie. Nie ma co ukrywać, że bardzo zależało nam aby zakończyć serię półfinałową w Gorzowie Wlkp. Duże zaangażowanie i praca w obronie, to głównie dzięki temu to się udało zrealizować. Co de serii finałowej, to każdego rywala można pokonać. Jednak ponad 50 zwycięstw z rzędu robi ogromne wrażenie, tak więc nie będzie to łatwe. Z Arką graliśmy w tym sezonie trzy razy i tylko raz przegraliśmy wysoko, wtedy jednak należy pamiętać „dostaliśmy” 19 trójek. Zrobimy wszystko aby „urwać” minimum jeden mecz w Gdyni, zobaczymy czy się to uda zrealizować. Jeżeli nam się to uda zrobić, to sprawa mistrzostwa Polski będzie moim zdaniem otwarta – powiedział po meczu Karol Kowalewski.

W finale CCC zagra z VBW Arką Gdynia, a pierwszy mecz odbędzie się na Pomorzu już 10 kwietnia.

Walka o brązowe medale również ruszy 10 kwietnia, a rozpocznie się na parkiecie w Gorzowie Wlkp.

Terminarz meczów finałowych (2-2-1, do 3 zwycięstw)
10 kwietnia
11 kwietnia
14 kwietnia
ew. 15 kwietnia
ew. 18 kwietnia

Terminarz meczów o 3. miejsce (1-1-1, do 2 zwycięstw)

10 kwietnia
13 kwietnia
ew. 17 kwietnia