Natália Hejková bez ćwierćfinałów Euroligi po raz pierwszy od 2013 roku

Dodano: 25.01.2021, 14:29


Słowacja trenerka Natália Hejková po raz pierwszy od 2013 roku nie wystąpi z prowadzonym przez siebie zespołem w fazie ćwierćfinałowej Euroligi. ZVVZ USK Praha w tym bardzo dziwnym sezonie i meczach w „bańkach” nie wywalczyła awansu z grupy B, kosztem Fenerbahce Stambuł oraz ASVEL Lyon.

 

Hejková w Pradze pracuje od listopada 2012 roku i w tym czasie osiągnęła znakomite wyniki w Eurolidze, nie mówiąc o całkowitej dominacji w rodzimej lidze. Tylko w premierowym sezonie 2012/2013 drużyna z Pragi nie awansowała do 1/8 po porażce z późniejszym zwycięzcą – Galatasaray Stambuł. Mistrz Czech zagrał cztery razy w Final Four (2015, 2016, 2017, 2019), a w 2015 roku wygrał rozgrywki po rozgrywanym w Pradze turnieju finałowym. W 2019 roku w Sopronie było 3.  miejsce.

Organizacja „bańki” w Pradze miała pomóc drużynie w awansie, gdyż przed spotkaniami rewanżowymi zespół zajmował 2. miejsce z bilansem dwóch zwycięstw oraz jednej porażki. Niestety USK przegrała wysoko z bardzo silnym Fenerbahce (70:99) oraz w decydującym o awansie meczu z drużyną z Lyonu (74:85). Przed ostatnim spotkaniem grupowym wiadomo już było, że zespół zajmie 3. miejsce. Mecz z VBW Arką Gdynia został jednak wygrany.

- Cztery razy w tym sezonie już wracaliśmy do gry, nie mogliśmy także trzy razy normalnie trenować przez dłuższy czas. Na koniec COVID-19 dopadła także nas i mieliśmy dodatkową przerwę. Przed Nowym Rokiem wróciliśmy po raz czwarty do treningów, tym razem zaczynać nie od początku a od szybkiego wyeliminowania błędów. Nie udało się rozegrać żadnego spotkania, a nawet zorganizować sparingu. Tuż przed turniejem straciliśmy z powodu kontuzji nasza liderką Alysse Thomas i tej straty nie dało się w żaden sposób załatać. Tak więc oczekiwania odnośnie tegorocznego sezonu w Eurolidze nie były wysokie, gdyż nie mogły takie być – mówi Natália Hejková.