Euroliga: Dzień 1 - kosmiczna forma Fenerbahce, porażka VBW Arki

Dodano: 19.01.2021, 21:23


W pierwszych meczach rundy rewanżowej bliska zwycięstwa była VBW Arka Gdynia, która w ostatnich sekundach przegrała z ASVEL Lyon. Istnie "kosmiczną" formę zaprezentowało Fenerbahce, które wysoko pokonało osłabioną USK Praha. W innych grupach bez niespodzianek.



Grupa A (Salamanka):
Dynamo Kursk bardzo długo męczyło się z Nadieżdą, lecz ostatecznie wysoko pokonało swoje rywalki. Wygrana była także udanych rewanżem za porażkę w pierwszym meczu, gdzie drużyna z Kurska zagrała fatalnie. Tym razem wyrównane spotkanie było do 27 minuty i stanu (52:52), od tego momentu powoli uwidaczniała się coraz to większa przewagą Dynama. W ostatniej kwarcie, gdy kolejny raz trafiła Arike Ogunbowale było (70:55) – co „zamknęło” Nadieżdy marzenia o triumfie. 25 „oczek” rzuciła wspomniana Ogunbowale, a po 12 dodały Zhosselina Maiga oraz Alex Bentley. W zespole trenera Marosa Kovacika, 19 punktów i 7 zbiórek uzbierała Monique Billings.

62:86 Nadezhda Orenburg - Dynamo Kursk (Billings 19 - Ogunbowale 23)
80:101 Izmit - Perfumerias Avenida (Wheeler 19 - Samuelson 29)

1. Perfumerias Avenida 3/0
2. Dynamo Kursk 1/2
3. Nadezhda Orenburg 1/2
4. Izmit Belediyespor 0/1


Grupa B (Praga):
21 punktów Alice Kunek oraz Barbory Balintovej, nie wystarczyło aby zrewanżować się drużynie z Lyonu za wysoką porażkę z grudnia. Po skutecznych akcjach w końcówce pierwszej kwarty, VBW Arka prowadziła (24:18), jednak w kolejnych 10 minutach wyraźnie lepsze były rywalki (28:18). Po zmianie stron zespół z Pomorza „gonił” wynik, jednak za każdym razem gdy było blisko – ASVEL skutecznie odpowiadał. W ostatniej kwarcie po trafieniu Marissy Kastanek udało doprowadzić się do remisu (po 66), jednak w odpowiedzi skuteczna była Alysha Clark. Zespół trenera Gundarsa Vetry jednak nie odpuszczał i po dobrej grze w obronie i punktach Alice Kunek… prowadził (72:71). W samej końcówce skuteczność była jednak po stronie rywalek, które skuteczną akcją Nayo Raincock-Ekunwe zapewniły sobie zwycięstwo. Do remisu doprowadzić próbowała jeszcze dwukrotnie Barbora Balintova – jednak bezskutecznie.


Wysoko wygrana (47:77) przez Fenerbahce pierwsza połowa meczu w Pradze, bardzo wysoko postawiła poprzeczkę przed gospodyniami. USK do zakończenia sezonu grać będzie bez Alyssy Thomas, która podczas jednego ze spotkań ligowych doznała kontuzji. Brak najlepszego strzelca to jedno, lecz bardzo słaba gra w obronie to drugie. Zespół ze Stambułu przez pełne 20 minut robił co chciał, a główny w tym udział miały Kayla McBride (26), Alina Iagupova (23) oraz Cecilia Zandalasini (20) – nie przypadkiem nie ma tutaj Satou Sabally, która w ciągu 20 minut zdobyła zaledwie cztery punkty (0/7) z gry. U trenerki Hejkovej wyróżniła się jedynie Katerina Elhotova (19 punktów), a dośc słabo zagrały Maria Conde, Brionna Jones czy też Candice Dupree.

76:79 (24:18, 18:28, 13:16, 21:17) VBW Arka Gdynia - ASVEL Lyon

Gdynia: Balintova 21, Kunek 21, Slamova 9, Spanou 9, Miskiniene 9, Kastanek 7
Lyon: Crvendakic 16, Raincock-Ekunwe 15, Tanqueray 14, Clark 11, Plouffe 8, Chevaugeon 7, Johannes 6, Ciak 2

70:99 ZVVZ USK Praha - Fenerbahce Stambuł (Elhotova 19 - McBride 26)

1. LDLC ASVEL Feminin  3/1
2. Fenerbahce Oznur Kablo 2/2
3. ZVVZ USK Praha 2/2
4. VBW Arka Gdynia 0/4

Grupa C (Girona):
Nic do powiedzenia w meczu z Uni Girona, nie miała TTT Ryga. Co prawda wysoka przewaga została wypracowana, dopiero po dłuższej przerwie – jednak już wcześniej zaznaczyła się wyraźna przewaga gospodyń. 19 punktów oraz 12 zbiórek było dziełem Marii Araujo, a 15 „oczek” dodała Chelsea Gray. W drużynie gości liderka była Jessica Thomas (15 punktów), a punkt mniej zapisała na swoim koncie Ilze Jakobsone. Drużyna z Rygi zagrała na bardzo słabej, bo zaledwie 24% skuteczności (51% rywalki).

82:52 UNI Girona - TTT Ryga (Araujo 19 - Thomas 15)
58:74 Famila Schio - UMMC Jekaterynburg (Gruda 14 - Stewart 16)

1. UMMC Jekaterynburg 4/0*
2. Uni Girona 3/1
3. Famila Schio 2/2
4. TTT Ryga 0/4

Grupa D (Bourges):
26 punktów Angel McCoughtry oraz dobra gra Galatasaray pod tablicami, dała dosyć łatwe zwycięstwo nad Basket Landes. PO 30 minutach gry "przyjezdne" prowadziły 44:57, by także w ostatniej kwarcie mieć zdecydowaną przewagę. Zespół z Mont de Marsan, zagrał dość słabo w ataku (35% z gry).

59:78 Basket Landes - Galatasaray Stambuł (
Vukosavljevic 14 - McCoughtry 26)

1. Sopron Basket 5/0*
2. Galatasaray Stambuł 1/2
3. Basket Landes 1/2
4. Bourges Basket 0/3