EuroBasket: Osłabione kwalifikcje

Dodano: 13.11.2020, 19:10


W listopadowym okienku kwalifikacyjnym gra 31 z 33 drużyn narodowych, które powinny rywalizować w specjalnie utworzonych przez FIBA Europe „bańkach”. W całym gronie zabrakło Białorusi oraz Albanii.



Głównym argumentem FIBA Europe przy tworzeniu „baniek”, było bezpieczeństwo zawodniczek, członków drużyn oraz organizatorów. Podobnie może być z lutowym okienkiem na kolejne mecze kwalifikacyjne, jednak decyzja co do tego zostanie podjęta w grudniu.

Przed ostateczną decyzją FIBA Europe pojawiały się także głosy, aby przesunać listopadowe spotkania na luty 2021 bądź też kwalifikacje dokończyć tuż przed startem EuroBasketu.

Każdy zespół biorący udział w kwalifikacjach przed wylotem musiała uzyskać dwa negatywne testy RT-PCR, które to otwierały drzwi poszczególnych „baniek”. Dodatkowo po przylocie na każda drużynę czekały kolejne testy, które pozwalały dopiero wtedy myśleć tylko i wyłącznie o sportowym aspekcie wyjazdu.

Wiele jednak zawodniczek jeszcze przed przylotem, zostało dosłownie „uziemionych” z powodu pozytywnych wyników testów RT-PCR i nie mogło udać się ze swoimi zespołami na mecze kwalifikacyjne. Wiele mówiło i mówi się o dokładności testów RT-PCR, które nie zawsze pokazują faktyczny stan rzeczy. Specjane oświadczenie wydała także firma Becton Dickinson, jeden z głównych dostawców testów antygenowych na koronawirusa. Zaznaczyła w nim, że przeprowadzi postępowanie wyjaśniające po tym, jak coraz częściej pojawiają się doniesienia, że testy dają wyniki fałszywie dodatnie.

„Pozytywy” znacznie osłabiające swoje drużyny uzyskały m.in. Emma Meesseman z Belgii, Amanda Zahui ze Szwecji i Loyce Bettonvil z kadry Holandii. Poważne spustoszenie testy spowodowały natomiast w kadrze Czech i Białorusi, co spowodowało nawet wycofanie się tej drugiej kadry z rywalizacji. U Stefana Svitka doszło do tego, że był kłopot z zestawieniem składu na mecze z Danią oraz Włochami. Z powodu testów na zgrupowaniu nie mogły się stawić Romana Hejdová, Veronika Voráčková, Tereza Vyoralová, Veronika Šípová, Klára Pochobradskáa, a dwie inne są kontuzjowane.

Jeśli chodzi natomiast o Białoruś, która jest rywalem kadry Polski w grupie F pozytywne wyniki testów otrzymało aż 7 zawodniczek. Cała reszta drużyny oraz sztab został natomiast poddany obowiązkowej kwarantannie. Spotkanie Polska – Białoruś zostało przez FIBA Europe odwołane, jednak nie została podjęta decyzja o ewentualnym walkowerze dla Polski lub nowym terminie meczu.

Jeśli chodzi o walkower, to sytuacja byłaby prosta. Inaczej jest z ewentualnym nowym terminem meczu, gdyż w lutowym „okienku” Polska według terminarza ma do rozegrania jedno spotkanie (z Białorusią), a Białoruś dwa (z Polską oraz Wielką Brytanią).

Swój przyjazd odwołała także Albania, jednak w tym wypadku można zrozumieć decyzję Federacji i nie narażanie się nie tylko na wysokie porażki ale także dość duże koszty.

Nieobecne z różnych powodów oraz kontuzji są także m.in. Kia Vaughn, Alena Hanusova (Czechy),  Ana Dabovic (Serbia), Giedre Labuckiene, Monika Grigalauskytė, Santa Baltkojiene (Litwa), Zala Friskovec, Tina Trebec (Słowenia), Joey Leedham-Warner, Rachael Vanderwal, Karlie Samuelson (Wielka Brytania), Evgeniya Belyakova (Rosja), Satou Sabally (Niemcy), Giorgia Sottana (Włochy), Yvonne Turner i Bernadett Határ (Węgry).