EuroBasket: Kwalifikacje - 3. i 4. kolejka

Dodano: 14.11.2020, 22:41


Listopadowe okienko kwalifikacji do EuroBasketu 2021 odbywało się w sześciu „bańkach”, które gościły poszczególne grupy. Jako pierwsze na EuroBasket awansowały Belgijki, a bliskie są tego już także Słowenki, Serbki, Szwedki, Włoszki oraz Czeszki.  Polska po porażce z Wielką Brytanią, praktycznie straciła szanse na awans.



Listopadowe okienka kwalifikacyjne z powodu pandemii COVID-19 odbędą się w formie „baniek”. Wszystko po to aby zarówno drużyny, jak i wszystkie osoby organizującej dany turniej mogły czuć się bezpiecznie. Podobnie może być z lutowym okienkiem na kolejne mecze kwalifikacyjne, jednak decyzja co do tego zostanie podjęta w grudniu.

Awans na turniej finałowy wywalczą zwycięzcy grup oraz pięć najlepszych drużyn z drugich miejsc. Aby wyłonić pięć najlepszych drużyn z drugich miejsc, pod uwagę nie będą brane wyniki uzyskane z zespołami z ostatnich miejsc.

EuroBasket pdbędzie się od 17 do 27 czerwca 2021 roku we Francji oraz w Hiszpanii. W turnieju na 16 drużyn, Strasburg (hala Rhenus Sport – 6100 miejsc) będzie gościł dwie grupy i fazę ćwierćfinałową związaną z grupami. Natomiast Walencja (hala Pavelló Fuente de Sant Lluis – 9000 osób) będzie gospodarzem dwóch pozostałych grup i całej fazy pucharowej łącznie z wielkim finałem.

***


Grupa A (Heraklion/Grecja) - Słowenia, Grecja, Bułgaria, Islandia


Słowenia bez problemów pokonała w Heraklionie Islandię 94:58, prowadzać po 20 minutach 58:31. Liderką zespołu była Annamaria Prezelj, która rzuciła 23 punkty i dodała do tego 4 zbiórki i 3 asysty. Bardzo dobrze wypadła także środkowa KS Basket 25 Bydgoszcz – Shante Evans, ktra w ciągu 25 minut rzuciła 21 „oczek” i zebrała 7 piłek. Słowenki ogromną przewagę miały pod tablicami, gdzie oprócz Evans panowała także nieobecna podczas wcześniejszych spotkań Eva Lisec – 15 zbiórek.

Islandia - Słowenia 58:94 (17:30, 14:28, 17:19, 10:17)

Islandia: Hinriksdóttir 23, Jonsdottir 10, Hinriksdóttir 8, Amundadottir 6, Henningsdóttir 5, Jonsdottir 4, Sigurdardottir 2
Słowenia: Prezelj 23, Evans 21, Kroselj 16, Lisec 7 (15zb), Debeljak 7, Dautovic 3, Cvijanovic 3

***

21 punktów i 11 zbiórek Marii Fasouli oraz 15 punktów, 9 zbiórek i 9 asyst Angeliki Nikolopoulou, dała wygraną Grecji nad Bułgarią. Mimo dobrej pierwszej kwarty spotkania i 9-punktowego prowadzenia, grające w Heraklionie gospodynie nie mogły czuć się bezpiecznie. Wszystko to za sprawą dobrze grającej przede wszystkim Dimany Georgievej (15 punktów) oraz Jaklin Zlatanovej (12 punktów i 13 zbiórek), które raz po raz dziurawiły kosz rywalek. Przed ostatnią kwarta na tablicy wyników był remis po 48, a ostatnie 10 minut skuteczniej zagrały Greczynki.

Grecja - Bułgaria 73:66 (21:12, 11:14, 16:22, 25:18)

Grecja: Fasoula 21 (11zb), Nikolopoulou 15, Stamolamprou 13, Christinaki 11, Spanou 6, Bosgana 5, Alexandri 2
Bułgaria: Georgieva 15, Kocheva 14, Zlatanova 12 (13zb), B. Hristova 11, Stoycheva 8, D. Hristova 6

***

22 punkty oraz 9 zbiórek Shante Evans i dobra gra Evy Lisec – 12 punktów i 8 zbiórek, dała wazną wygraną nad Grecją. Greczynki na 180 sekund przed zakończeniem spotkania zbliżyły się na trzy „oczka” – 68:71, jednak w odpowiedzi skuteczna była wspomniana Lisec, a kropkę nad „i” postawiła celnym rzutem zza linii 6,75 Lea Debeljak.

Grecja - Słowenia 70:77 (20:28, 16:10, 18:26, 16:13)

Grecja: Stamolamprou 22, Nikolopoulou 15, Spanou 9 (12zb), Bosgana 8, Alexandri 8, Fasoula 3, Christinaki 3, Vintsilaiou 2
Słowenia: Evans 22, Lisec 12, Debeljak 10, Prezelj 10, Kroselj 10, Oblak 7, Gorsic 4, Senicar 2

***

Bułgaria - Islandia 74:53 (21:7, 23:14, 16:17, 14:15)

Bułgaria: Hristova 25, Zlatanova 12 (15zb), Stoycheva 10, Kocheva 9, Dimitrova 8, Georgieva 5, Natskina 2, Dineva 2, Petrova 1
Islandia: Hinriksdottir 31, Jonsdottir 8, Karlsdottir 6, Jonsdottir 5, Hinriksdottir 3

1. Słowenia 3/0
2. Grecja 2/2
3. Bułgaria 2/2
4. Islandia 0/3

Grupa B (Heraklion/Grecja) - Szwecja, Czarnogóra, Izrael


43 z 73 punktów całego zespołu Czarnogóry rzucił duet Milica JovanovicMarkeisha Gatling, co przełożyło się na wygraną z Izraelem. Drużyna prowadzona przez Jelene Skerovic przez cała spotkanie musiała walczyć o zwycięstwo, gdyż po 30 minutach na tablicy wyników było 55:54. Wszystko wyjaśniło się w połowie ostatniej kwarty, gdzie akcje Jovanovic oraz Gatling dały 10 – punktowe prowadzenie.

Czarnogóra - Izrael 73:66 (21:14, 18:21, 16:19, 18:12)

Czarnogóra: Jovanovic 23 (10zb), Gatling 20 (10zb), Vucetic 9, Aleksic 7, Mujovic 7, Kovacenic 4, Pasic 3
Izrael: Cohen 21 (10zb), Rotberg 14, Lev 10, Karsh 7, Eisner 5, Raber 4, Zipel 3, Hannoun 2

***

28 punktów (6x3) doświadczonej Fridy Eldebrink oraz 16 „oczek” i 8 zbiórek Binty Drammeh, w znacznym stopniu przyczyniło się do wysokiej wygranej Szwecji nad Izraelem. Uczestnik ostatniego EuroBasketu po 20 minutach prowadził już 52:25, całkowicie dominując na parkiecie. W meczu zadebiutowała także 18 – letnia Matilda Ekh, która w ciągu 16 minut rzuciła 6 punktów. Szwecja zagrała osłabiona brakiem największej gwiazdy, jaką jest Amanda Zahui.

Szwecja - Izrael 90:51 (22:13, 30:12, 18:8, 20:18)

Szwecja: F. Eldebrink 28, Drammeh 16, Lundquist 15, E. Eldebrink 11, Fontaine 8, Ekh 6, Hersler 4, Hjern 2
Izrael: Rotberg 15, Raber 15, Eisner 6, Karsh 5, Cohen 5, Orbach 4,  Rinat 1

1. Szwecja 3/0
2. Czarnogóra 2/1
3. Izrael 0/3

Grupa C (Sarajewo/Bośnia i Hercegowina) - Bośnia i Hercegowina, Rosja, Szwajcaria, Estonia


Bośnia i Hercogowina musiała pokonać Estonię i uczyniła to w bardzo dobrym stylu, oczywiście główną w tym zasługa jest gra duetu Marica Gajic - Jonquel Jones. Liderki drużyny zdobyły łącznie 41 „oczek” i dodały do tego 30 zbiórek, notując przy okazji double-double. Tym razem jednak była również trzecia zawodniczka, która rzuciła prawie 20 „oczek” – była nią Milica Deura.

Bośnia i Hercegowina - Estonia 92:54 (32:18, 27:11, 18:14, 15:11)

Bośnia i Hercegowina: Gajic 21 (19zb), Jones 20 (11zb), Deura 18, Kapor 8, Brcaninovic 6, Dzebo 6, Babic 4, Markovic 4, Tavic 3, Delic 2
Estonia: Pulk 15, Kosareva 12, Pokk 8, Anderson 5, Mesila-Kaarmann 4, Sepp 2, Liisa Oinits 2, Piibur 2, Asi 2, Vahi 2

***

Po 20 minutach meczu Szwajcaria – Rosja na tablicy wyników było 53:10, a jakby było tego mało Szwajcarki w drugiej kwarcie rzuciły zaledwie dwa „oczka” przy 24 rywalek. Po zmianie stron jeszcze więcej minut gry dostały rezerwowane Sbornej, jednak i tak przewaga nie podlegała dyskusji. Maria Vadeeva rzuciła 16 punktów, a „oczko” mniej dodała Raisa Musina.

W szwajcarskiej drużynie zawiodła przede wszystkim skuteczność, która wyniosła zaledwie 28% przy 52% rywalek. Ogromną przewagę Rosja miała tylko pod tablicami, gdzie dosłownie zmiażdżyła swoje rywalki.

Szwajcaria - Rosja 42:98 (8:29, 2:24, 14:29, 18:16)

Szwajcaria: Herminjard 12, Simioni 9, Ruga 7, Chardon 4, Andree Marie 3, Constantin 2, Franchina 2, Toumi 2, Soo Streun 1
Rosja: Vadeeva 16, Musina 15, Komarova 10, Cherepanova 10, Razheva 9, Shilova 7, Tikhonenko 7, Leshkovtseva 7, Levchenko 7, Maiga 5, Goldyreva 3, Logunova 2

***

Dość duży bój stoczyły ze sobą kadry Bośni i Hercegowiny oraz Rosji, mając w pamięci sensacyjnie przegrane przez kadrę Sbornej pierwsze spotkanie. Tym razem Rosjanki broniły przewagi wypracowanej w połowie ostatniej kwarty, wynoszącej 9 –„oczek” w 35. minucie meczu. Od tego momentu dużo bardziej skuteczniejsze były rywalki, które punkt po punkcie niwelowały straty. Po celnych rzutach wolnych Maricy Gajic na 70 sekund przed końcową syreną było 68:72, jednak były to ostatnie punkty obu drużyn w tym meczu.

Bośnia i Hercegowina - Rosja 68:72 (22:20, 18:14, 17:26, 11:12)

Bośnia i Hercegowina: Jones 23 (10zb), Tavic 15, Gajic 13, Deura 10, Delic 3, Kapor 2, Babic 2
Rosja: Musina 25, Leshkovtseva 11, Levchenko 7, Logunova 6, Shilova 6, Vadeeva 6, Cherepanova 4, Komarova 3, Tikhonenko 2, Razheva 2

***

Estonia - Szwajcaria 60:63 (6:9, 24:14, 17:20, 13:20)

Estonia: Sepp 13, Anderson 12, Pulk 12, Pokk 8, Mesila-Kaarmann 6, Piibur 4, Liisa Oinits 3, Kosareva 2
Szwajcaria: Kohler 20, Constantin 11, Toumi 11, Herminjard 8, Franchina 6, Ruga 5, Chardon 2

1. BiH 3/1
2. Rosja 3/1
3. Szwajcaria 2/2
4. Estonia 0/4

Grupa D (Ryga/Łotwa) - Czechy, Rumunia, Włochy, Dania


Dość znacznie osłabiona kadra Czech, wysoko pokonała Danię 84:64, jednakże pierwsze 20 minut spotkania były bardzo wyrównane. Na 5 sekund przed zakończeniem drugiej kwarty, po trafieniu Krejzovej Czeski prowadziły zaledwie 46:41. Wszystko zmieniło się w kolejnych minutach, gdzie stroną przeważającą była kadra pod trenera Stefana Svitka. Bardzo dobrze zagrała Lenka Bartakova, która zakończyła spotkanie z double-double w postaci 17 punktów i 11 zbiórek. Liderka była natomiast Katerina Elhotova – 21 „oczek”.

Czechy - Dania 84:64 (26:23, 20:18, 18:11, 20:12)

Czechy: Elhotova 21, Bartakova 17 (11zb), Adamvoca 13, Matuskova 12, Krejzova 9, Brezinova 8, Stoupalova 4
Dania: Jespersen 18, Hee 12, Hesseldal 10, Ryder 6, Zieger 5, Seilund 4, Tryggedsson 3, Viso 3, Rimdal 2, Emsbo 1

***

Już pierwsze 10 minut meczu Rumunia – Włochy, wygrane przez gości 27:15 ustawiło dalszy przebieg spotkania. W kolejne kwarcie przewaga została jeszcze bardziej powiększona, by po 20 minut wynosić aż 20 „oczek” – 51:31. Rumunki ani przez moment nie były w stanie nawiązać walki z Włoszkami, które tym samym potwierdziły akces do walki o bezpośredni awans na EuroBasket z Czeszkami. Włoszki w całym meczu trafił 12x zza linii 6,75, przy 9 takich celnych rzutach rywalek. Liderką kadry Włochy była doświadczona Cecilia Zandalasini, która rzuciła 18 punktów i dodała do tego 8 asyst. Dobrze zagrała także 23 – letnia Francesca Pan, która uzbierała 12 punktów oraz o dwa lata młodsza Olbis Futo Andre.

Po drugiej stronie 16 punktów rzuciła Ioana Ghizila, a „oczko” mniej i 15 zbiórek zapisała na swoim koncie Elisabeth Pavel. Oba zespoły zagrały osłabione m.in. brakiem Ashley Walker (Rumunia) oraz Giorgi Sottany (Włochy).

Rumunia - Włochy 68:90 (15:27, 16:24, 17:12, 20:27)

Rumunia: Marginean 17, Ghizila 16, Pavel 15 (11zb), Sipos 9, Gordi-Parau 4, Irimia 3, Ardelean 2, Orban 2
Włochy: Zandalasini 18, Penna 13, Pan 12, Andre 12, Carangelo 11, Cinili 10, Romeo 7, Bestagno 6, Attura

***


Bardzo dobre widowisko stworzyły kadry Czech oraz Włoch w Rydze, gdzie wygrały te drugie 69:63. Tym samym Włoszki zrewanżowały się za porażkę, poniesioną we własnej hali. Spotkanie przez pełne 40 minut było bardzo zacięte, gdzie żadna ze stron ani na moment nie odpuszczała. Minimalną przewagę miały jednak Włoszki, które musiały mieć się jednak na baczności i raz po raz odpowiadać na skuteczne ataki rywalek. Siła osłabionego zespołu Stefana Svitka polegała głównie na Katerine Elhotovej – 25 punktów oraz Julii Reisingerovej – 12 punktów i 6 zbiórek. Dobrze pod tablicami walczyła także Renata Brezinova, która uzbierała double-double w postaci 10 punktów i 11 zbiórek.

Włoszki odskakiwać zaczęły dopiero w ostatniej kwarcie, gdzie po trafieniu zza linii 6,75 Debory Carangelo było 62:54 w 35 minucie meczu. W samej końcówce trafienie Sabrina Cinili, postawiło kropkę nad „i”, gdyż nic już nie była w stanie zrobić ani Renata Brezinova, ani też Natalie Stoupalova. Czeszki mimo porażki wyraźnie wygrały walkę na tablicach – 40:26, a prym wiodła tam wspomniana Brezinova.

Czechy - Włochy 63:69 (19:16, 13:16, 15:15, 16:19)

Czechy: Elhotova 25, Reisingerova 12, Brezinova 10 (11zb), Matuskova 7, Bartakova 5, Stoupalova 4
Włochy: Attura 20, Zandalasini 12, Carangelo 11, Pan 6, Cinili 6, Bestagno 5, Penna 5, Andre 4

35 punktów Marii Jespersen oraz bardzo dobrze rozegrana cała druga połowa meczu z Rumunia, dała sensacyjne zwycięstwo Danii w grupie D. Tylko pierwsza kwarta grana była pod dyktando Rumunek, które prowadziły 27:19. W kolejnej coraz bardziej do głosu dochodziły Dunki, które swoją moc pokazały także w kolejnych minutach. Prowadzenie dała celnym rzutem zza linii 6,75 Jespersen – 51:50, która była także bohaterką kolejnych akcji. To właśnie głównie celne rzuty za trzy punkty dała, aż tak okazałe zwycięstwo. Osłabiona Rumunia w drugich 20 minutach grała bardzo słabo, powolne rozgrywane akcje oraz proste błędy, były woda na młyn dla szalejących po obu stronach parkietu Dunek. Oprócz Jaspersem, bardzo dobrze zagrała również Gritt Ryder – 15 punktów, 9 asyst oraz 8 zbiórek.Po drugiej stronie 19 „oczek” rzuciła Annemarie Godri-Parau, a 17 punktów dodała Gabriela Marginean.

Dania - Rumunia 91:74 (19:27, 18:17, 31:14, 23:16)

Dania: Jaspersen 35 (4x3), Ryder 15, Hesseldal 13, Seilund 12, Rimdal 6, Hee 5, Tryggedsson 3, Emsbo 2
Rumunia: Godri-Parau 19, Marginean 17, Ardelean 10, Pavel 9, Orban 8, Sipos 6, Ghizila 3, Irimia 2

1. Włochy 3/1
2. Czechy 3/1
3. Rumunia 1/3
4. Dania 1/3

Grupa E (Stambuł/Turcja) - Serbia, Turcja, Litwa, Albania


Wyrównane pierwsze 10 minut oraz zdecydowana przewaga Serbii w drugiej kwarcie, dała po 20 minut wynik 39:27. Po zmianie stron w dalszym ciągu stroną przeważająca były brązowe medalistki ostatniego EuroBasketu, które raz po raz dziurawiły kosz rywalek. Wypracowana przewaga wystarczyła znacznej wygranej, jednak Litwinki z każdą kolejną minutą były bliskie zniwelowania dość znacznej części strat. Liderką drużyny trenerki Mariny Majkovic była występująca w ASVEL Lyon Aleksandra Crvendakic, która rzuciła 19 punktów oraz zebrała 4 piłki. U rywalek po 15 „oczek” zdobyły Gabija Meskonyte oraz Laura Juskaite, a 6 punktów i 10 zbiórek na swoim koncie zapisała Laura Miškinienė. Litwinki mimo porażki w dalszym ciągu są drużyną wartą uwagi, która już w najbliższej przyszłości może być „czarnym koniem” turnieju finałowego. Serbki w całym spotkaniu trafiły 10x zza linii 6,75, przy tylko 3 takich celnych rzutach rywalek. Warto także zaznaczyć, iż 6 punktów w kadrze Litwy rzuciła niespełna 15 - letnia Juste Jocyte.

Litwa - Serbia 71:82 (14:14, 13:25, 22:27, 22:16)

Litwa: Juskaite 15, Meskonyte 15, Siksniute 9, Petronyte 9, Nacickaite 7, Miskiniene 6 (10zb), Jocyte 6, Sulske 4
Serbia: Crvendakic 19, Vasic 15, Anderson 13, jovanovic 10, Krnjic 9, Brooks 8, Skoric 6, Stankovic 2

***

Serbki w pierwszy meczu pokonały Turcję 59:56 i aby myśleć o bezpośrednim awansie na EuroBasket, najlepiej trzeba było pokonać rywalki po raz drugi. Udało się to dopiero po 50 minutach gry, a przełomowym momentem w drugiej dogrywce były chybione rzuty kolejno Goksen Fitik oraz Meltem Yildizhan na 90 sekund przed ostatnią syreną. Serbki również nie popisywały się w tym fragmencie skutecznością, jednak wcześniej wypracowana przewaga wystarczyła do zwycięstwa.

Do pierwszej dogrywki na 28 sekund przed końcową syreną doprowadziła celnymi rzutami wolnymi doświadczona Isil Alben (po 63), a w dodatkowym czasie gry Serbię „uratowała” równo z końcową syreną Yvonne Anderson (po 73). Wspomniana Anderson była także liderką drużyny z 25 punktami, 6 asystami oraz 5 zbiórkami. Double-double zanotowała natomiast Aleksandra Crvendakic – 12 punktów, 12 zbiórek. W zespole z Turcji 17 punktów rzuciła Alben, a po 16 dodały Pelin Bilgic i
Quanitra Hollingsworth.

Turcja - Serbia 76:83 2OT (15:18, 19:20, 19:15, 10:10, 10:10, 3:10)

Turcja: Alben 17, Hollingsworth 16, Bilgic 16, Senyurek 14, Yildizhan 5, Eldas 3, Fitik 2, Koksal 2
Serbia: Anderson 25, Vasic 18, Brooks 17, Crvendakic 12, (12zb), Jovanovic 3, Cado 2, Krnjic 2, Stankovic 2, Skoric 2

1. Serbia 4/0
2. Turcja 2/1
3. Litwa 1/2
4. Albania 0/2

Grupa F (Stambuł/Turcja) - Wielka Brytania, Polska, Białoruś


Polki bardzo dobrze zagrały pierwsze 10 minut spotkania z Wielką Brytanią, które wygrały 15:10. Dobry był także początek drugiej kwarty, jednak z każdą kolejną minutą coraz bardziej do głosu dochodziły rywalki. Sygnał do ataku dała Chantelle Handy, która raz po raz dziurawiła biało-czerwony kosza rzutami zza linii 6,75. Taki obrót sprawy, dał po 20 minutach wynik 37:28 i było o czym myśleć  i co odrabiać po zmianie stron.

Polska dwukrotnie zbliżała się do rywalek, jednak za każdym razem brakowało kolejnego celnego rzutu. W odpowiedzi natomiast po raz kolejny skuteczne były rywalki, która w 35 minucie prowadziły 60:44. Podobnie, jak rok temu liderką kadry Polski była Marissa Kastanek, która rzuciła 16 „oczek”.

W drużynie z wysp liderką była Handy – 19 punktów (5x3), która mogła liczyć także na Kristine Anigwe – 15 punktów, 8 zbiórek. Na plus wypadły również Eilidh Simpson, która była bliska double-double z dorobkiem 12 punktów oraz 9 zbiórek oraz Temi Fagbenle – 8 punktów i 9 zbiórek.

Wielka Brytania - Polska 77:49 (10:15, 27:13, 16:13, 24:8)

Wielka Brytania: Handy 19 (5x3), Anigwe 15, Simpson 12, Green 10, Fagbenle 8, Monakana 8, Robb 2
Polska: Kastanek 16, Gajda 10, Skobel 7, Adamowicz 6, Koc 6, Rembiszewska 2, Kaczmarczyk 2

1. Wielka Brytania 2/1
2. Białoruś 1/0
3. Polska 0/2

Grupa G (Odivelas/Portugalia) - Belgia, Ukraina, Portugalia, Finlandia


Alina Iagupova czy to w kadrze Ukrainy czy też w Eurolidze, jest nie do zatrzymania – tak tez było i tym razem w meczu z Finlandią. 28 – letnia Ukrainka w ciągu 39 minut spędzonych na parkiecie rzuciła 22 punkty, zebrała 12 piłek oraz rozdała 10 piłek. Ukrainki w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła były zdecydowanie lepsze od swoich rywalek, które zagrały na 36% skuteczności. Najskuteczniejsza w zespole ze Skandynawii była Lotta-Maj Lahtinen – 18 punktów, a 11 „oczek” dodała była zawodniczka Sportowej Politechniki Annika Holopainen.

Ukraina - Finlandia 84:66 (22:5, 28:14, 20:17, 14:10)

Ukraina: Iagupova 22 (12zb, 10as), Liubinets 19, Sivakova 16, Horobets 13, Naumenko 9, Boiko 5
Finlandia: Maj Lahtinen 18, Holopainen 11, Aarnio 10, Koskimies 8, Tuomisto 7, Aijanen 6, Lotta Lehtoranta 4, Kalin 2

***

17 punktów Kim Mestdagh oraz 9 „oczek”, 8 asyst i 6 zbiórek Julie Allemand przypieczętowało zwycięstwo osłabionej brakiem Emmy Messemman Belgii. Portugalki mimo dzielnej postawy nie potrafiły ani przez chwilę nawiązać walki z uczestnikiem ostatnich Mistrzostw Świata, mimo wygranej ostatniej kwarty i zniwelowaniu ponad połowy strat.

Portugalia - Belgia 49:59 (10:16, 7:17, 14:17, 18:9)

Portugalia: Correia 12, Costa 9, Ferreira 8, Viana 4, Filipe 4, Silva 4, da Silva 3, Ferreira 3, Soeiro 2
Belgia: K. Mestdagh 17, Raman 10, Allemand 9, Vanloo 6, H. Mestdagh 5, Massey 4, Wauters 2

***

Prawie 40 minut na parkiecie oraz 32 punkty Aliny Iagupovej, nie pomogły w nawiązaniu walki z silną kadrą Belgii. Zespół trenera Philipa Mestdagha już po 10 minutach prowadził 29:17, by w kolejnych minutach kontrolować przebieg spotkania i ponownie uderzyć w ostatniej kwarcie. 14 punktów oraz 14 zbiórek uzbierała Jana Raman, a liderką była Julie Allemand z 18 „oczkami”. Double – double uzbierała także Billie Massey – 15 punktów oraz 11 zbiórek, co pokazuje jaką wartość będzie ona mieć dla drużyny narodowej już w przyszłym roku.

Ukraina - Belgia 65:87 (17:29, 20:16, 10:12, 18:30)

Ukraina: Iagupova 32, Liubinets 12, Dubniuk 10, Neumanko 7, Datsko 4
Belgia: Allemand 18, Billie Massey 15 (12zb), Raman 14 (14zb), K. Mestdagh 11, H. Mestdagh 8, Vanloo 7, Lynn Geldof 6, Delaere 4, Becky Massey 4

Finlandia - Portugalia 70:62 (14:17, 16:13, 14:14, 26:18)

Finlandia: Koskimies 21, Lahtinen 14, Lehtoranta 7, Sandvik 6, Pelander 5, Kalin 5, Holopainen 5, Aijanen 3,  Tuomisto 3, Lehtoranta 2
Portugalia: Silva 17, Ferreira 16, Filipe 8, Viana 7, Costa 6, Correia 5, Ferreira 3

1. Belgia 4/0*
2. Ukraina 2/2
3. Portugalia 1/3
4. Finlandia 1/3

Grupa H (Amsterdam/Holandia) - Węgry, Holandia, Słowacja


Słowaczki są „hot”, Słowaczki są dalej w grze o EuroBasket! Wszystko przez znakomicie rozegraną drugą połowę spotkania z Holandią, w której to drużynie trenera Suji wychodzi praktycznie wszystko. Całe spotkanie miało dwa oblicza, w pierwszym - po 20 minutach prowadziły jeszcze gospodynie 43:36, lecz w drugim po bardzo dobrej trzeciej kwarcie (wygrana 25:11) było już 61:54 dla Słowacji. Duża w tym zasługa celnych rzutów zza linii 6,75 Sabiny Oroszovej (4/6) oraz skutecznej grze Barbory Balintovej (20 punktów, 8 asyst). Duży wkład w zwycięstwo miała także doświadczona i wracająca do kadry Anna Jurcenkova, która rzuciła 11 punktów oraz zebrała 8 piłek. Po drugiej stronie wyróżniła się grająca w lidze hiszpańskiej Emese Hof – 22 punkty, 7 zbiórek oraz 4 asysty.

Słowacja - Holandia 84:64 (19:22, 17:21,25:11, 23:10)

Słowacja: Balintova 20, Oroszova 18, Dudasova 11, Jurcenkova 11, Mistinova 9, Palenikova 7, Slamova 4, Moravcikova 2, Remenarova 2
Holandia: Hof 22, Cornelius 18, Bettonvil 7, K. Kuijt 5, F. Kuijt 5, van den Adel 3, van Grinsven 3, Westerik 1

***

Bardzo ważne spotkanie wygrała Holandia, która pokonała w Amsterdamie Węgry. Początkowe minuty zdecydowanie należały do gospodyń, które po 5 minutach prowadziły 12:2. W kolejnych minutach przewaga jeszcze bardziej wzrosła, by po trafieniu  Emese Hof wynosić już 12 „oczek” – 21:9. Węgierki po zmianie stron mozolnie punkt po punkcie starały się niwelować straty, jednak dopiero udało się to w czwartej kwarcie. Wówczas po dwóch celnych rzutach wolnych Judit Barnai udało się wyjść nawet na prowadzenie – 55:54 w 35 minucie meczu. W ostatnich minutach dużo więcej szczęścia miały „Pomarańczowe”, które po trafieniu z linii rzutów wolnych van den Adel mogły odetchnąć i cieszyć się z wygranej.

Węgry - Holandia 63:68 (9:19, 14:16, 22:16, 18:17)

Węgry: Goree 16 (15zb), Dubei 16, Raksanyi 13, Torok 12, Barnai 4, Aho 2
Holandia: van den Adel 15, Hof 13, Cornelius 13, Westerik 12, van Grinsven 10, Bettonvil 5

1. Holandia 2/1
2. Węgry 1/2
3. Słowacja 1/1

Grupa I (Ryga/Łotwa) - Chorwacja, Niemcy, Łotwa, Macedonia


Duża sensacja w Rydze, gdzie gorycz porażki 67:73 z kadrą Niemiec musiały przełknąć gospodynie. Początek spotkania nie zapowiadał tak emocjonującej końcówki, a tym bardziej porażki. W 20 minucie stojącego na dość słabym poziomie spotkania - 32:26 prowadziły gospodynie, jednak w kolejnych minutach gra się wyrównała. O wszystkim zadecydowała nie tylko co ostatnia kwarta, ale jej ostatnie 150 sekund. W nich najpierw zza linii 6,75 trafiła Elina Dikaioulaku, a w kolejnej akcji to samo powtórzyła Kristina Vitola i było tylko 67:65 dla rywalek. W odpowiedzi nieskuteczne były Niemki, jednak to samo uczyniły miejscowe i po obu stronach zaczęły się jeszcze większe nerwy. W kolejnych akcja trafiły kolejno Luisa Geiselsoder oraz Leonie Fiebich, co przy chybionych rzutach Eliny Dikaioulaku i Anete Steinberga dały ostatecznie zwycięstwo. 

Niemcy - Łotwa 73:67 (13:20, 13:12, 21:16, 26:19)

Niemcy: Geiselsoder 20, Guelich 18 (11zb), Hebecker 10, Degbeon 7, Fiebich 7, Brunckhorst 5, Greinacher 4
Łotwa: Dikaioulaku 21, Steinberga 20 (10zb), Vitola 10, Laksa 5, Jakobsone 3, Pulvere 3, Melnika 2, Strautmane 1

***

Chorwatki po 10 minutach gry prowadziły z Macedonią Północną 28:17, by w kolejnych minutach przewagę utrzymać. Rywalki nawet po zmianie stron nie były w stanie zbliżyć się do remisu, ostatecznie przegrywając różnicą 18 „oczek”. Aż 30 punktów i 8 asyst uzbierała Ivana Dojkic, a 15 punktów i 8 zbiórek dodała Andrijana Cvitkovic. Po drugiej stronie ponownie najlepsza była Dewanna Bonner, która uzbierała „mocne” double-double w postaci 20 punktów oraz 17 zbiórek.

Chorwacja - Macedonia Północna 80:62 (28:17, 18:18, 21:16, 13:11)

Chorwacja: Dojkic 30, Begic 21, Cvitkovic 15, Petrak 8, Masic 4 (10zb), Premasunac 2
Macedonia Północna: Bonner 20 (17zb), Mitrasinovik 15, Trajchevska 10, Adamovska 8, Kmetovska 7, Nikolikj 2

***

Chorwacja - Łotwa 69:83 (12:23, 15:21, 27:17, 15:22)

Chorwacja: Dojkic 25, Begic 12 (11zb), Petrak 9, Premasunac 7, Cvitkovic 6, Perisa 5, Masic 3, Erjavec 1, Dzankic 1
Łotwa: Babkina 20, Steinberga 19, Pilabere 14, Laksa 11, Vitola 8, Jakobsone 6, Kreslina 3, Strautmane 2

***

W Rydze Niemki po dość niespodziewanej wygranej nad Łotwą, w kolejnym meczu pokonały Macedonię Północną i tym samym zrobiły dość duży krok w stronę awansu na EuroBasket. Wygrana przyszła jednak dopiero w drugich 20 minutach, które to kadra trenera Hopkinsa Jr.  wygrała 45:26.

21 punktów (wszystkie rzutami zza linii 6,75) uzbierała Laura Hebecker, a dwa „oczka” mniej dodała Leonie Fiebich (5x3). Po drugiej stronie double-double zanotowała Dewanna Bonner (14 punktów, 11 zbiórek), jednak liderką w dniu dzisiejszym była Andzelika Mitrasinovik – 30 punktów (6x3).

Macedonia Północna - Niemcy 59:74 (13:17, 20:12, 14:21, 12:24)

Macedonia Północna: Mitrasinovik 30 (6x3), Donner 14 (11zb), Trajchevska 11, Kmetovska 2, Nikolikj 2
Niemcy: Hebecker 21 (7x3), Fiebich 19 (5x3), Guelich 10 (17zb), Greinacher 9, Degbeon 7, Geiselsoder 2, Stach 2, Brunckhorst 2

1. Chorwacja 3/1
2. Niemcy 3/1
3. Łotwa 2/2
4. Macedonia Północna 0/4


Tabela drużyn z 2. miejsc:
1. Bośnia i Hercegowina 2/1
2. Chorwacja 2/1
3. Czechy 2/1
4. Węgry 1/2
5. Ukraina
1/2
6. Grecja 1/2
7. Czarnogóra 1/1
8. Białoruś 1/0
9. Litwa 0/2