Weekend w Europie: Nokaut we Włoszech, wygrana Nadiezhdy

Dodano: 13.10.2020, 11:43


W miniony weekend rozegrano kolejne spotkania w ligach europejskich, gdzie ciekawie było w Rosji, Szwecji oraz w Hiszpanii. Faworyci dość mocno zaznaczyli swoją obecność na Słowacji, a w Czechach w ostatniej kolejce przed zawieszeniem ligi o wygraną po raz pierwszy od wielu lat musiała walczyć drużyna z Pragi.



Rosja
W Rosji trafienie Monique Billigns dało wygraną 70:69 Nadiezhdy Orenburg nad MBA Moskwa, Amerykanka w całym spotkaniu zdobyła 24 punkty. Ze zwycięstwa mogły cieszyć się także koszykarki Dynama Kursk, które nie miały problemów z Dynamem Nowosybirsk 77:63. Duża w tym zasługa Arike Ogunbowale, która rzuciła 23 punkty.

W tabeli prowadzi Dynamo Kursk (2/0) przed Nadiezhda Oreburg (2/0) oraz Enisey (1/0).

Włochy
We Włoszech odbyła się 3.  kolejka, gdzie aż 114 punktów zaaplikowały swoim rywalkom (Magnolia Campobasso) zawodniczki Reyer Venezia – 114:76. Martina Bestagno zdobyła 22 punkty, Temi Fagbenle 20 punktów, a Gintare Petronyte uzbierała double-double w postaci 17 punktów i 12 zbiórek. Z wygranej cieszyć się mogła również Famila Schio, która wygrała 77:72 z Empoli. Do zwycięstwa swoją drużynę poprowadziła Sandrine Gruda – 19 punktów, 12 zbiórek.

Trzecią wygraną na swoim koncie zapisała również Bologna, która tym razem pewnie – 95:58 pokonała Vigarano. 18 punktów i 7 zbiórek zanotowała gwiazda koszykówki 3x3 Raelin D’alie.

W tabeli prowadzi Bologna (3/0) przed Reyer Venezia (3/0) oraz Famila Schio (3/0). Tabelę zamyka Vigarano (0/3).

Hiszpania
W LFendesa najwięcej emocji było w meczu beniaminka z Gran Canarii z UNI Girona, gdzie zwycięstwo ważyło się do ostatnich sekund. Pełne 40 minut na parkiecie spędziła Sparkle Taylor (22 punkty), a kilkanaście sekund mniej Sika Kona (16 punktów, 12 zbiórek). Jednak liderką drużyny Gran Canaria była w dniu dzisiejszym Kai James – 25 punktów i 13 zbiórek z którą to bardzo dużo problemów miała obrona z Girony.

Zespół z Girony do zwycięstwa poprowadziła Adaora Elonu rzucając 19 „oczek”, lecz były mistrz kraju  wyraźnie nie radził sobie pod tablicami.

Kolejne zwycięstwa na swoim koncie dopisały także Avenida Salamanca oraz Valencia, które kolejno pokonały 86:49 Araski i 70:66 Claritos. W tym ostatnim spotkaniu 25 „oczek” rzuciła Christina Ouvinia, która była jedyna wyróżniającą się zawodniczką.

W tabeli prowadzi Avenida Salamanca (4/0) przed UNI Girona (4/0) oraz Velencia Basket (4/0). Tabelę zamyka Gran Canaria (0/4).

Czechy
Od 12 października liga czeska zostanie tymczasowo zawieszona na okres 14 dni – taką decyzję podjęły władze ligi, stosując się tym samym do wytycznych czeskiego rządu. W ostatniej kolejce rozgrywanej całkowicie bez publiczności, Żabiny wygrały z KP w derbach Brna – 77:65 prezentując się dość dobrze po obu stronach parkietu. Emocje po raz pierwszy od kilkunastu lat w rozgrywkach ligowych były z udziałem ZVVZ USK Praha w meczu z Sokół Hradec Kralove. Etatowy Mistrz Czech nie przerwał zwycięskiej passy, lecz walczył o to do samego końca. 21 punktów i 11 zbiórek uzbierała Marija Rezan, a 12 punktów i 11 zbiórek dodała młoda Veronika Voráčková. Po drugiej stronie 25 „oczek” rzuciła Pamela-Therese Effangová.

W tabeli prowadzi ZVVZ USK Praha (4/0) przed Żabiny Brno (2/0) oraz BLK Slavia Praha (3/1). Tabelę zamyka BK ST - U19 Chance (0/4).

Słowacja
Na Słowacji również obowiązuje stan wyjątkowy, lecz liga póki co nie została zawieszona. Spotkania podobnie jak w Czechach rozgrywane są bez udziału publiczności i pod jeszcze mocniejszym rygorem sanitarnym. W kolejnej kolejce nie do zatrzymania byli faworyci z Ruzomberka (121:37 z BAM Poprad), Pieszczan (108:23 z ŠKBD Spišská Nová Ves), Koszyc (86:35 z BK ŠKP 08 Banská Bystrica) oraz Szamorina (78:28 z BK ŠK UMB Banská Bystrica).

W tabeli prowadzi Young Angels Kosice (3/0) przed MBK Ruzomberok (3/0) oraz Piešťanské Čajky (2/1). Tabelę zamyka BK ŠK UMB Banská Bystrica (0/3).

Szwecja
W lidze szwedzkiej pierwszą porażkę już na początku sezonu doznała Lulea, która wyraźnie była gorsza od Norrkoping Dolphins 72:90. Aż 30 „oczek” dla zespołu z Norrköping rzuciła urodzona w Szwecji w 1999 roku Lovisa Hjern, a double-double uzbierała Chanelle Molina – 28 punktów, 13 zbiórek.

Po walce (96:93) wygrał Mistrz Szwecji – A3 Basket Umea z IK Eos, który to za sprawą Alex Middleton (26 punktów, 7 asyst) był bliski sprawienia niespodzianki. Double-double w postaci 17 punktów i 10 zbiórek zanotowała natomiast Chorwatka Dacic Dubravka.

W drużynie z Umei aż 38 punktów rzuciła Niemka Emma Stach, jednak wygrana nie byłaby możliwa bez również urodzonej za naszą zachodnią granicą Amy Degbeon – 14 punktów, 7 zbiórek.

W tabeli prowadzi Alvik Basket (2/0) przed Hogsbo (2/0) oraz Uppsala (2/0). Tabelę zamyka Visby (0/2).

Węgry
Na Węgrzech porażki doznał DVTK Miskolc, który mimo 20 punktów Chanel Mokango i 19 „oczek” oraz 8 asyst Dory Medgyessy nie dał rady drużynie z Budapesztu. CSATA momentami zbyt łatwo przedostawał się pod kosz rywalek, co w ostatecznym rozrachunku dało ważną wygraną. W zespole ze stolicy kraju liderką była 21 – letnia kadrowiczka Reka Lelik, kończąc spotkanie z dorobkiem 18 punktów.

Przegrał także CEKK Cegled, który musiał uznać wyższość Akademii VASAC 69:73. 22 „oczka” dla Cegledu rzuciła Brianna Fraser, dodając do tego 13 zbiórek. Drużyna pod wodzą trenera Keramidasa mimo dość dużego potencjału, nie potrafiła tego udowodnić. Na swoim poziomie zagrały jedynie Mariona Ortiz – 21 punktów, 7 zbiórek oraz doświadczona 36 – letnia Katerina Sotiriou 12 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty.

W tabeli prowadzi Atomeromu Szekszard (2/0) przed Sopron Basket (2/0) oraz CSATA Budapest (2/1). Tabelę zamyka PINKK-Pecsi (0/3).

Turcja
W lidze tureckiej aż 29 punktów i 11 zbiórek uzbierała Bella Alarie, która poprowadziła Galatasaray do wygranej nad Kayseri 79:74. Była to druga wygrana zespołu ze Stambułu w tegorocznym sezonie.

Trzecie zwycięstwo zanotowały natomiast koszykarki Fenerbahce, które 91:85 pokonały Nesibe. W zespole trenera Lapeny po raz kolejny bardzo dobre spotkanie rozegrała Satou Sabally – 26 punktów, 13 zbiórek, która stała się już liderką drużyny. 22 punkty w tym 5x3 do dorobku dodała Cecilia Zandalasini.

Jak burza idzie na początku sezonu Cankaya, która wygrała również po raz trzeci (77:66 z Botas). Główna w tym zasługa Shavonte Zellous – 27 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst.

W tabeli prowadzi Cankaya (3/0) przed Fenerbahce Stambuł (3/0) oraz Izmit (3/0).