Puchar Francji: Wielkie święto – wielka klapa

Dodano: 18.09.2020, 14:18


Miało być wielkie święto koszykówki w Paryżu, powrót po pandemii oraz wstęp do rozpoczynającego się za kilka dni ligowego sezonu. Niestety kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania pomiędzy Bourges Basket a ASVEL Lyon, oba zespoły odmówiły udziału w imprezie.



Drużyny z Lyonu oraz Bourges są niezadowolone z powodu braku zapisów w protokole zdrowotnym odnośnie finałowego spotkania Coupe de France. Początkowo mecz miał zostać rozegrany, mimo kilku przypadków COVID-19 w obu sztabach drużyn (3 w Bourges, 1 w Lyonie). Zawodniczki wyraziły swój sprzeciw wobec różnicy odnośnie regulaminów FFBB dotyczących COVID-19 w lidze żeńskiej oraz męskiej. W lidze męskiej wiele spotkań zostało już przełożonych lub odwołanych, gdy stwierdzono choćby jedno zakażenie.

W piątek rano odbyły się spotkania z kapitanami obu drużyn – Elodie Godin i Ingrid Tanqueray, a także Ministrem Sportu we Francji Roxaną Maracineanu. Obecny był również prezes  federacji Jean-Pierre Siutat, który jak sam przyznał „bardzo żałuje decyzji obu klubów” oraz "wiedział jak dużym ryzykiem będzie ten turniej".

***

ASVEL Lyon oraz Tango Bourges Basket to obecnie dwie najlepsze drużyny we Francji oraz uczestnicy elitarnej Euroligi. W sezonie 2019/2018 trofeum Joë Jaunay wywalczyły zawodniczki z Bourges, wygrywając z Flammes Carolo. MVP wybrana została Nayo Raincock - Ekunwe (16 punktów oraz 8 zbiórek). Wtedy też obecny wicemistrz przeszedł do historii, wygrywając po raz czwarty z rzędu. Więcej o meczu

Mistrz z Lyonu natomiast, ostatni raz ze zdobycia Pucharu Francji mógł się cieszyć ponad 60 lat temu.

Spotkanie to miało być również pierwszym oficjalnym spotkaniem w koszykówkę 5x5 we Francji od czasu zawieszenia ligi w połowie marca. Miała być to również cześć programu „Return to Play”, zainicjowanego przed Francuski Związek Koszykówki FFBB po pandemii COVID-19.