Słowacja: Žirková opuszcza Košice, wraca Jurčenkova

Dodano: 25.08.2020, 15:13


Koszykarki Young Angels Košice rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu, jednak nie bierze w nich udziały Zuzana Žirková. „Ikona” zespołu z Koszyc opuszcza zespół, który powierzony został w ręce Radko Dvorščá i Ivany Jalčovej.




„Sweet 15” – 15. mistrzostwo Słowacji w sezonie 2017/2018 było być może ostatnim tytułem zespołu z Koszyc na długie lata. W kolejnym były uczestnik Euroligi i EuroCup zmienił diametralnie swój skład, a trenerem została Zuzana Žirková. Wszystko trwało jednak tylko dwa lata, gdyż wyjazd byłej zawodniczki do oddalonego o 150 km Łuczeńca zakończył przynajmniej na teraz przygodę z  ekstraklasowymi „Dobrymi Aniołami”. Doświadczona Žirková jednak w dalszym ciągu będzie pracować z młodzieżą i Akademią Dobrych Aniołów. W Łuczeńcu natomiast, który gra w męskiej lidze SBL będzie asystentką… Petra Jankoviča.

Nowym trenerem Young Angels został natomiast Radko Dvorščák przez dwa lata był asystentem Petra Jankoviča, który był natomiast głównym szkoleniowcem drużyny przed objęciem tej funkcji przez Žirkovą. Dvorščák od 2011 roku pracuje także z młodzieżą w Cassovia Kosice, a łącznie przez cztery już lata był asystentem zarówno Jankoviča i Žirkovej w Ekstralidze (EXZ).


W 2017 oraz w 2018 roku Good Angels wygrywało ligę EEWBL (obecnie EWBL)

Na pocieszenie doświadczenia w zespole nie zabraknie, gdyż powrót legendy Anny Jurčenkovej może okazać się zbawienny w obecnych czasach. - Nie mam w tej chwili klubu, tak więc rozpocznę treningi i przygotowania z młodym zespołem z Koszyc. Nie jest wykluczone także, że to właśnie tutaj rozpocznę nowy sezon. Mamy doskonałe warunki do przygotowań i wierzę, że pomogę swoim doświadczeniem całej drużynie – mówi Anna Jurčenkova.

12 – krotna mistrzyni Słowacji ma wiele pięknych wspomnień związanych z zespołem z Koszyc, lecz wierzy także w dobre czasy nie tylko dla „Dobrych Aniołów” ale całej słowackiej koszykówki. – Z jednej strony bardzo się cieszę, że wróciłam – lecz z drugiej bardzo mi przykro z powodu obecnego stanu rzeczy. Treningi w Angels Arenie ożywiają we mnie masę cudownych wspomnień i przywołują miłe wspomnienia.

Środkowa, mająca 193 cm wzrostu pomogła drużynie z Koszyc zdobyć 12 z 15 tytułów mistrzowskich. Jednakże teraz doskonale wie, że nowy sezon będzie zupełnie inny. Nie będzie walki o tytuł, tylko walka o to aby te koszykarki jakie są w składzie, chciały iść jeszcze bardziej poziomem w górę. Czy na to wszystko starczy 35 – letniej Jurčenkovej czasu? Na 100% długość pobytu w zespole zależy od międzynarodowej sytuacji odnośnie pandemii. – Mój agent monitoruje sytuację na rynku, jednak obecnie jest on mocno naznaczony koronawirusem i panuję bardzo duża niepewność odnośnie wszystkiego. Kluby będą czekać i nie spodziewam się żadnych konkretnych ofert w najbliższej przyszłości. Duża niepewność jest także jeśli chodzi o europejskie rozrywki, a to bardzo ważne przy podpisywaniu kontraktów – mówi dalej.

- Zuzana Žirková, Barbora Bálintová oraz właśnie Anna Jurčenková, mają zawsze u nas drzwi szeroko otwarte i zawsze są tutaj mile widziane. Czy to teraz czy za kilka tygodni, miesięcy czy lat. Ogromne doświadczenie każdej z nich będzie procentowało przy młodych zawodniczkach i może pomóc całej drużynie – mówi natomiast menager zespołu Daniel Jendrichovský.

W przerwie letniej nie obyło się bez strat, gdyż z zespołem pożegnały się Vanda Kozáková, Martina Machalová i Sára Majorošová. - Dwie ostatnie wyjechały na studia do USA, jednak w przypadku problemów z rozpoczęciem nauki i gry mogą w każdej chwili do nas wrócić. Kozáková natomiast przyjęła ofertę „Czajek” z Pieszczan i życzę jej aby ten wyjazd był dla niej udany. My nie mogliśmy na chwilę obecną zaproponować tak wysokiego kontraktu jak wicemistrz Słowacji – dodaje.

Na plus wydaje się natomiast sprowadzenie do drużyny utalentowanej Emmy Dulovičovej ze Spiskiej Nowej Wsi, która pokazała się z bardzo dobrej strony na Mistrzostwa Słowacji U17 w lipcu br. W oczy rzuca się jednak brak zagranicznych wzmocnień, jednak tak może być przez cały sezon. Nie ma obecnie powodu aby sprowadzać szczególnie Amerykanki, które są tańsze niż rodzime zawodniczki. Nikt nie wie, co będzie i się stanie za 2-3 miesiące i czy rozgrywki nie zostaną wstrzymane. Wtedy będzie trzeba odsyłać je do domu, a potem kombinować przy ewentualnym wznowieniu sezonu. Taka opcja nie wchodzi w grę w Koszycach, nawet mimo zgłoszenia się do gry w lidze EWBL. Tam tym razem dużo mówi się o dwóch dywizjach, dzięki czemu nie byłoby bardzo dalekich i kosztownych dla wszystkich wyjazdów m.in. do Rosji, Turcji czy Kazachstanu.

W sezonie 2020/2021 w ekstralidze słowackiej mogłaby zagrać także druga drużyna Young Angels, która wywalczyła awans. – Zebranie 12 utalentowanych dziewczyn nie byłoby problemem, jednak ustawa o sporcie na Słowacji wyklucza działania dwóch drużyn z jednym właścicielem w rozgrywkach. Gdyby jednak w nowym sezonie liga miała nieparzystą ilość uczestników, to moglibyśmy dużo zmienić aby w niej zagrać. Tutaj jednak potrzebowalibyśmy zgody wszystkich uczestników Ekstraligi, lecz już na pierwszej konferencji właściciel „Czajek” stwierdził, iż się na to nie zgadza. Dlatego też nie próbowaliśmy nic robić i zgłosiliśmy się ponownie do I ligi. To nie jest dobre dla młodych dziewczyn oraz słowackiej koszykówki, jednak szanujemy taką decyzję klubu z Pieszczan – kończy Daniel Jendrichovský.

Liga po wyraźnym odchudzeniu w poprzednim sezonie (6 drużyn), rośnie i będzie składała się z siedmiu drużyn (MBK Ružomberok, Piešťanské Čajky, Young Angels Košice, ŠBK Šamorín, BK ŠKP 08 Banská Bystrica, BAM Poprad i ŠKBD Spišská Nová Ves). Do gry wracają drużyny ze Spiskiej Nowej Wsi oraz Popradu, jednak nie jest wykluczone dodanie jeszcze jednego zespołu. Takie też byłoby marzenie prezesa Słowackiego Związku Koszykówki (SBA) Miloša Drgoňa, aby w Ekstralidze (EXZ). grało co najmniej osiem drużyn. W ligi zrezygnował beniaminek poprzedniego sezonu - Dubček Bratislava.