Stało się! Puchar Czesko – Słowacki w 2021 roku

Dodano: 04.07.2020, 20:33


Od 12 do 14 lutego 2021 roku najprawdopodobniej w Czechach, odbędzie się Puchar Czesko – Słowacki z udziałem ośmiu drużyn. Być może wydarzenie będzie to również wielkim krokiem ku wspólnej lidze.




Próba zbliżenia słowackiej oraz czeskiej koszykówki, przyniosła pierwsze owoce. – Mogę już oficjalnie poinformować, że zgodnie z porozumieniem z Czeskim Związkiem Koszykówki w przyszłym roku odbędzie się Puchar Czesko – Słowacki. Wszystko odbędzie się od 12 do 14 lutego i ta data powinna być na długo zapamiętana. Uważam, że to pierwszy krok w kierunku wspólnej ligi – powiedział prezes Słowackiego Związku Koszykówki Miloš Drgoň.

W przeszłości było już kilka propozycji połącznie obu lig, lecz zakończyły się one niepowodzeniem. Teraz Daniel Kurucz (prezes Czeskiego Związku Klubów) i Miloš Drgoň, osiągnęli długo wyczekiwane szczególnie przez stroną słowacką porozumienie.

Wspólny Puchar Czesko – Słowacki może przynieść same korzyści dla obu krajów. Nie jest jeszcze wiadome miejsce rozegrania turnieju, jednak wszystko wskazuje na czeskie miasto. W turnieju zagra łącznie osiem drużyn – po cztery najlepsze z Czech oraz Słowacji.

W ciągu kilku ostatnich lat słowacka ekstraklasa kurczyła się coraz bardziej, a niegdyś z powodzeniem walczące w Eurolidze „Dobre Anioły” z Koszyc obecnie walczą o wejście na ligowe podium w 6 – zespołowej lidze. Do niedawna dobrze nie było także z obecnym mistrzem kraju z Ruzomberka, który przeżywał dość ciężkie chwile i drużyna była na skraju bankructwa. Wtedy do gry wkroczyły „Czajki” z Pieszczan, jednak nie jest to obecnie zespół na promocje ligi na europejskich parkietach. O trzech pozostałych drużynach nie ma co się rozpisywać, gdyż stanowią tylko dopełnienie ligi i rozwijają się tam głównie rodzime zawodniczki.

Czeska liga natomiast z roku na rok ma swojego lidera, zarówno na rodzimym podwórku oraz w Europie. Jest to ZVVZ USK Praha, która w 2015 roku we własnej hali wygrała Euroligę, a w kolejnych sezonach walczyła o medale. Dalej są dwa zespoły z Brna, które razem z „Hradeckimi Lwicami” walczą o ligowe medale. Pozostałe drużyny nie są tak silne i biją się o miejsca tabeli we własnym gronie.

Połącznie lig to ratunek szczególnie dla drużyn ze Słowacji, które z roku na rok borykają się z coraz to większymi problemami finansowymi. Z całą pewnością wspólna liga zwiększy zainteresowanie kibiców oraz da wyższy poziom. Czy tak się jednak ostatecznie stanie - przekonamy się po Pucharze Czesko – Słowackim, który będzie ogromnym wydarzeniem dla obu krajów.