"Na pewno wróciła radość z gry co było dla mnie kluczowe" - mówi Roksana Schmidt

Dodano: 18.05.2020, 09:31


Roksana Schmidt po 12 latach gry na polskich parkietach powiedziała „dość” i przeniosła się do ligi belgijskiej, gdzie już po jednym sezonie odnalazła radość z gry. Zagraniczne wyzwanie trwa w najlepsze – została ta sama liga, lecz inny już zespół jakim jest VOO Liège Panthers.




KoszykowkaKobiet.pl: Po 12 sezonach grania na polskich parkietach zdecydowałaś się na wyjazd i grę w zagranicznym klubie – była to dobra decyzja, patrząc z perspektywy już zakończonego sezonu?

Roksana Schmidt: Była to zdecydowanie najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć w tamtym czasie. Jedyne czego żałuję to, że zdecydowałam się wyjechać tak późno. I pewnie by do tego nie doszło gdyby nie trudny dla mnie sezon w Toruniu i pomoc mojego chłopaka, który kiedyś grał w koszykówkę. Mogę powiedzieć, że to dzięki niemu udało mi się znaleźć klub i poznać kilku wspaniałych ludzi, którzy pomogli mi podpisać kontrakt w Belgii.

Jak ocenisz zakończony sezon i 5. miejsce w lidze?

Pozostał pewien niedosyt bo miałyśmy bardzo fajną drużynę, dużo młodych utalentowanych dziewczyn i kilka z dużym bagażem doświadczeń. Byłyśmy bardzo nieprzewidywalne co miało swoje plusy i minusy. Jednego dnia potrafiłyśmy wygrać z Castors Braine, a tydzień później przegrać ze znacznie słabszą drużyną. Nie chciałabym oceniać tego sezonu, ponieważ liga została przerwana, a wiem, że nie powiedziałyśmy ostatniego słowa. Naszym celem było dostać się do finału, niestety pandemia pokrzyżowała nam plany.

Za sukces można uznać także awans do Final Four ligi CEWL, której drużyna z Mechelen byłaby gospodarzem? Można było tam ugrać nawet złote medale?

Sukcesem można by było nazwać grę w finale. W grupie zajęłyśmy drugie miejsce, dwukrotnie ulegając drużynie z Pieszczan. Aby grać o złote medale musiałybyśmy pokonać fajnie grające Žabiny Brno, a później prawdopodobnie zmierzyć się ponownie z „Czajkami”. Zadanie trudne, ale możliwe do zrealizowania i właśnie dlatego zarząd klubu zdecydował się na organizacje turnieju w Mechelen. Atut własnego parkietu na pewno byłby dla nas pomocny.

Blisko 14 punktów oraz 25 minut na parkiecie w 21 spotkaniach to chyba dobry wynik w Twoim wykonaniu? Jesteś zadowolona?

Dobre, lecz nie satysfakcjonujące jeżeli chodzi o moją osobę. Na pewno wróciła radość z gry co było dla mnie kluczowe. Miałam kilka bardzo dobrych spotkań, gdzie byłam zadowolona z jakości rozegranych meczów. Zdarzały się też oczywiście słabsze momenty, ale to na czym chciałabym się skupić w przyszłym sezonie to stabilność i decyzyjność. Jeżeli będę w stanie utrzymać swoją grę na jednym, wysokim dla mnie poziomie - wtedy powiem, że jestem zadowolona.

Oprócz Ciebie dobrze grała także Jessica Lindstrom, która ciągnęła całą drużynę i po sezonie nie powinna narzekać na brak ofert, a także Alexis Klabo i przede wszystkim Agnieszka Skobel?

Do tego dodać Marjorie Carpreaux i mamy pierwszą piątkę z poprzedniego sezonu. Nie jestem odpowiednią osobą do tego aby wypowiadać się na temat ich ofert, jednak śmiało mogę powiedzieć, że wszystkie wymienione to bardzo dobre i nadal młode zawodniczki. Szczególnie Aga Skobel, z którą mogłam spędzić drugi sezon w jednej drużynie.

Przerwany sezon dał dużo czasu wolnego oraz… zmianę klubu na Liege Panthers. Skąd taka decyzja?

Priorytetem dla mnie było zostanie w Belgii ze względu na moje życie prywatne. Miałam kilka ciekawych opcji, jednak pandemia wirusa spowodowała, że większa część klubów nie wiedziała jak będzie wyglądać ich przyszłość. Propozycja z Liege pojawiła się dosyć szybko i takim sposobem pod koniec marca miałam już podpisaną umowę z klubem. Podpisując kontrakt na przyszły sezon starałam się kierować tym, co jest dla mnie jako zawodniczki najlepsze. Chciałam wybrać miejsce w którym będę miała jeszcze większą rolę w zespole, co pozwoli mi na zrobienie kolejnego kroku naprzód. Po pierwszym sezonie zagranicą wiem, że stać mnie na więcej. Mam nadzieję, że dobra gra indywidualna będzie szła w parze z wynikami zespołu i zakończymy sezon na jak najwyższym miejscu w tabeli.

Jakościowo liga belgijska jest dużo słabsza od polskiej, a jedyną mocną drużyną był etatowy mistrz – Castors Braine, a jak to wygląda od środka w porównaniu do klubów w Polsce?

To prawda jest ligą słabszą, lecz czasem trzeba zrobić krok w tył, by nabrać rozpędu. Ja patrzę na to trochę z innej strony. Wiem, że udany sezon w lidze zagranicznej to moja karta przetargowa do znacznie lepszego klubu w danym kraju albo do wyższej poziomem ligi. Kiedy związałam się L.B.M Managment mój agent powiedział mi, że po jednym sezonie w Mechelen i słabszej lidze belgijskiej jest o wiele łatwiej znaleźć klub za granicą, niż po przyzwoitym sezonie w Polsce, dlaczego? Bo mam doświadczenie poza granicami własnego kraju. Ja traktuję poprzedni i kolejny sezon jako taki przedsionek. Mam pewien plan, pozostaje tylko pytanie czy uda mi się go zrealizować? Wierzę w siebie i jestem pełna optymizmu, a to ponoć połowa sukcesu.

W lidze miałaś okazję grać przeciwko siostrom Massey, które określane są mianem przyszłości kadry Belgii. Mimo młodego wieku już potrafią „wziąć” sprawy w swoje ręce?

I wcale mnie to nie dziwi bo te dziewczyny (nie tylko siostry Massey) są uczone tego od najmłodszych lat. Jest bardzo dużo zawodniczek, które nie skończyły nawet 20 lat i nie patrzą kto jest naprzeciwko. Grają jak równy z równym, mając przy tym wsparcie i ogromny kredyt zaufania sztabu szkoleniowego.

Jak obecnie wygląda „koszykarskie” życie w Belgii?

Życie koszykarskie jest dosyć smutne. Sale treningowe, siłownie, boiska zewnętrzne są zamknięte do odwołania. Nie ma jeszcze podanej daty rozpoczęcia rozgrywek ligi żeńskiej, natomiast męska rusza w październiku.

Temat gry w Reprezentacji Polski jest dla Ciebie ciągle otwarty?

Otwarty, tylko co z tego skoro żadna ze stron (zawodniczki - PZKosz) nie traktuje się poważnie?
***

Kariera zawodowa:
2019/2020 - Kangoeroes Basket Mechelen (Belgia)
2018/2019 - Energa Toruń (EBLK)
2017/2018 - Widzew Łódź (EBLK)
2016/2017 - PGE MKK Siedlce (BLK)
2015/2016 - MKS Polkowice (TBLK)
2014/2015 - Widzew Łódź (TBLK)
2013/2014 - UKS Basket SMS Aleksandrów Łódzki (I liga)
2012/2013 - UKS Basket SMS Aleksandrów Łódzki (I liga)
2011/2012 - ŁKS Siemens AGD Łódź (FGE)
2010/2011 - ŁKS Siemens AGD Łódź (FGE)
2009/2010 - ŁKS Siemens AGD Łódź (FGE)
2008/2009 - ŁKS Siemens AGD Łódź (FGE)
2007/2008 - ŁKS Siemens AGD Łódź (FGE)

siem