Energa Basket Liga Kobiet: Podsumowanie sezonu 2019/2020

Dodano: 14.03.2020, 07:29


Pandemia koronowirusa przedwcześnie zakończyła sezon zasadniczy Energa Basket Ligi Kobiet, a decyzją Zarządu Polskiego Związku Koszykówki zakończenie sezonu nastąpiło z zachowaniem miejsc w tabeli po 21. kolejkach. W tym wypadku najlepsza była Arka Gdynia, przed Artego Bydgoszcz oraz ubiegłorocznym wicemistrzem z Gorzowa Wlkp. Poniżej wyróżniliśmy także kilka zawodniczek krajowych oraz zagranicznych.



Spadku uniknęła być może Energa Toruń, która o pozostanie w EBLK miała zagrać w ostatniej kolejce na wyjeździe z beniaminkiem AZS Uniwersytetem Gdańskim. W związku z zakończeniem sezonu w takich a nie innych warunkach, wszystkie drużyny zachowują prawo gry w kolejnym sezonie.

1. Arka Gdynia (42 punkty, 21/0)
Gdyńska drużyna w tym sezonie całkowicie zdominowała rozgrywki ligowe i nie zaznała ani jednej porażki. Najbliżej takowej było w Lublinie, jednak dobra gra Bec Allen (26 punktów 5/9 za 3) i decydujące punkty Balintovej oraz Kastanek dały wygraną po dogrywce (81:79). 21 zwycięstw nie przyszło jednak łatwo, gdyż walka była także w meczach z wicemistrzem Polski z Gorzowa Wlkp. 89:82, Ślęzą Wrocław 63:58 czy też mistrzem Polski z Polkowic 65:61. Gdyńska drużyna w 10 z 21 spotkań wygrywała z przewagą ponad 20 „oczek”, a dwa razy rzuciła ponad 100 punktów (101 w meczu z Politechniką Gdańską oraz 107 z Enea AZS Poznań).

Arka w zakończonym sezonie wróciła także do elitarnej Euroligi, jednak tam nie odegrała znaczącej roli. Jednakże jeśli cofniemy się pamięcią kilka lat wstecz, to wtedy również pierwszy sezon w Eurolidze nie był udany… Później natomiast było już zupełnie co innego i na to też z całą pewnością liczą w Gdyni w kolejnym sezonie.


Barbora Bálintová w tym sezonie była podporą Arki Gdynia

Bardzo dobre wyniki to głównie zasługa wspomnianej Bec Allen (14,1pkt/m), Maryii Papovej (13,1pkt, 5,0zb/m) czy też, a może i przede wszystkim znakomitej rozgrywającej ze Słowacji Barbory Balintovej (11,2pkt/m, 5,8as/m). Ważnymi elementami układanki trenera Vetry były także Marissa Kastanek, Marie Gulich oraz Angelika Slamova. Do gry po kontuzjach wróciły również Polki – Aldona Morawiec i pochodząca z Ostrowa Wlkp. Paulina Misiek.

- (...) Każdy medal Mistrzostw Polski jest cenny. Walczy się o złoto, ale różne sytuacją mogą się jeszcze zdarzyć - mówił pod koniec stycznia Bogusław Witkowski (Prezes Arki Gdynia).

2. Artego Bydgoszcz (38 punkty, 17/4)
Artego Bydgoszcz po słabszym ubiegłym sezonie, w tym ponownie chciało wrócić na ligowe podium i była na to dość duża szansa. Przede wszystkim w zespole Tomasza Herkta była Laura Miškinienė (Svaryte), która podczas występów w litewskim Marijampolės Sūduva w sezonach 2015-2017 pokazywała się z coraz to lepszej strony w całej Europie. Kolejny jednak sezon w Krasnojarsku i bycie przeważnie rezerwową spowodował wyjazd z Rosji i grę w sezonie 2018/2019 dla Energi Toruń, a w tym  pokaz umiejętności w Bydgoszczy (17,0pkt/m, 10,9zb/m). Równie ważnym ogniwem była Brianna Kiesel (15,0pkt/m) oraz Jennifer O’Neill (13,4pkt/m), która w lutym dość sensacyjnie wywalczyła z kadrą Portoryko awans na Igrzyska Olimpijskie.

Artego przegrywało w sezonie z Wisłą 61:65, Arką 64:71, wicemistrzem Polski 77:94  oraz w ostatniej kolejce niespodziewanie z beniaminkiem z Gdańska 73:81.


Laura Miškinienė (Svaryte) naszym zdaniem MVP sezonu zasadniczego 2019/2020 w EBLK

3. PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. (37 punktów, 16/5)
Wicemistrz Polski w tym roku zamierzał również walczyć o Mistrzostwo Polski i z całą pewnością, tak jak w zeszłym sezonie miałby na to spore szanse. Dariusz Maciejewski bardzo potrzebował strzelca i takiego miał - była nią  Kahleah Copper (24,3pkt/m), siłę pod koszami i to również było  w postaci - Cheridene Green (14,1pkt/m, 8,6zb/m) oraz Zhosseliny Maigi (8,1pkt/m, 5,4zb/m). Był także dość mocny obwód z Laurą Juskaite (13,1pkt/m) i sprowadzoną w ostatnich tygodniach w miejsce Chloe Jackson - Jasmine Thomas (10,8pkt/m). Sezon tak jak poprzedni nie rozpoczął się zbyt dobrze, a kolejne porażki z Arką 82:89, AZS UMCS Lublin 85:90 czy też 63:71 z Ślęzą Wrocław nie napawały optymizmem i po sześciu kolejkach dawały bilans 3/3. Wszystko zaczęło rozkręcać się w kolejnych meczach i miało także w fazie play-off… tego jednak drugi raz z rzędu już nie zobaczymy.


Kahleah Copper wróciła do EBLK i ponownie została najskuteczniejsza zawodniczką ligi

4. AZS-UMCS Lublin (35 punktów, 14/7)
Lubelski AZS UMCS zaskoczył w tym sezonie i to bardzo, gdyż im bliżej było zakończenia sezonu zasadniczego – tym wyżej był w tabeli. Coraz lepiej grała Alexis Peterson (18,7pkt/m), po kontuzji wróciła Briana Day (14,8pkt/m, 9,8zb/m), a liczyć można było także na serbski charakter w postaci Jovany Popovic (12,6pkt/m). Nie obyło się również bez zmian, gdzie zrezygnowało z Niemki Amy Degbeon, która obecnie ponownie jest jedną z liderek w zespole mistrza Szwecji z Umei. Drużyna pod wodzą Krzysztofa Szewczyka jako jedyna mogła sprawić największą niespodziankę i pokonać Arkę Gdynia, ostatecznie jednak przegrała po dogrywce 79:81. Kolejna niespodzianka – lecz negatywna mogła być na parkiecie beniaminka z Gdańska, gdzie dopiero końcówka przyniosła wymęczone zwycięstwo 83:79.

5. CCC Polkowice (38 punktów, 13/8)
Mistrz Polski pod wodzą Maroša Kovačika w tym sezonie przeszedł dość duży rollercoaster, szczególnie w drugiej części sezonu. Mniejszy budżet, gra w EuroCup a nie w Eurolidze, gdzie trzeba było walczyć do ostatniego spotkania o wyjście z grupy oraz nieoczekiwane porażki w lidze m.in. z AZS UMCS 66:71, Wisłą 60:68 czy też Ślęzą Wrocław 70:76 pokazały jak trudno będzie o obronę mistrzowskiego tytułu. W trakcie sezonu kontuzji doznała liderka drużyny María Conde (13,4pkt/m), pożegnano się z niezadowoloną z atmosfery w CCC Miljaną Bojović, która poszła dokończyć „za darmo” sezon u Daniela Jendrichovskiego i Young Angels Kosice. Sezonu nie dokończyła także Ana-Maria Filip, która gra obecnie w Bourges Basket oraz przygotowuje się do turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w 3x3.


Maroš Kovačik i CCC zajęli 5. miejsce w sezonie 2019/2020

W ich miejsce pozyskano z Politechniki Gdańskiej Klaudię Niedźwiedzką oraz także mającą za sobą występy na parkietach EBLK – Laurem Mansfield, która zakończyła sezon w Australii.

Dobrym ruchem natomiast było sprowadzenie na początku sezonu Danielle Robinson (12,7pkt/m) oraz podpory Reprezentacji Grecji Artemis Spanou (13,3pkt/m, 6,7zb/m).

Czy CCC w takim zestawieniu stać byłoby na walkę o podium EBLK? Być może tak, jeśli popatrzymy na to wszystko przez pryzmat dość wyrównanej stawki zespołów z miejsc 2-8.

6. Ślęza Wrocław (33 punkty, 12/9)
Mistrz Polski z 1987 oraz 2017 roku w tym sezonie dość mocno odstawał od ligowej czołówki, jednak w kilku spotkaniach potrafił sprawić niespodziankę i wygrać m.in. w Gorzowie Wlkp. 71:63 czy też nieznacznie przegrać we własnej hali z Arką Gdynia 58:63. Remis był natomiast w derbowych starciach z CCC Polkowice (wygrana 76:70 oraz porażka 76:84).

Obecna pozycja w tabeli nie byłaby możliwa bez Cierry Burdick (15,3pkt/m, 10,1zb/m), którą udało się zatrzymać po zakończeniu poprzedniego sezonu, a także Abigail Glomazic (10,1pkt/m). Z bardzo dobrej strony pokazała się wracająca po kontuzji do wielkiego grania Dominika Owczarzak (8,5pkt/m, 6,4as/m), która z meczach z Energą Toruń oraz AZS Uniwersytetem Gdańskim rzuciła kolejno 21 oraz 24 „oczka”.

W Ślęzie podobnie, jak w CCC były zmiany – pożegnano się z dobrze grającą Britney Jones (11,4pkt/m) oraz Aną Pocek (12,5pkt/m).  

7. Wisła Kraków (31 punktów, 10/11)
W Krakowie dość trudny sezon i okres przeżywa 25-krotny Mistrz Polski oraz niegdyś etatowy uczestnik Euroligi. W tym sezonie drużyna pod wodzą Stefana Svitka walczyła nie o czołowe pozycje w tabeli, a o fazę play-off. Mocno zmieniony skład wykreował liderkę jaką była Chloe Wells (16,0pkt/m, 6,7as/m), która niestety nie zawsze mogła liczyć na wyraźną pomoc koleżanek szczególnie w ataku. Było tak przede wszystkim po odejściu po zaledwie 7 rozegranych spotkaniach i odniesieniu kontuzji przez Krystal Vaughn (18,0pkt/m, 6,6zb/m). „Biała Gwiazda” mimo osłabienia pod tablicami, nie poddawała się i w każdym kolejnym meczu walczy jak tylko mogła. Na parkiet wróciła nawet Justyna Żurowska-Cegielska, której jednak zabrakło już w ostatnich spotkaniach. Trener Svitek nie miał łatwego zadania, jednak przy tak wyrównanej w obecnym sezonie lidze zrobił wiele i awansował do fazy play-off.


25-krotny Mistrz Polski z Krakowa zakończył dość ciężki sezon, jaki (czy) będzie kolejny?

Największym zaskoczeniem była już w pierwszej kolejce wygrana nad Artego Bydgoszcz 65:61, jednak spotkanie to rozegrane zostało w późniejszym terminie. Wszystko przez zawieszenie zespołu z Krakowa przez FIBA w związku ze sporem z byłą zawodniczką Dominiką Owczarzak i braku możliwości rejestracji kilku zawodniczek z obecnego składu.

- Ten sezon nie był dla Wisły łatwy pod żadnym względem. Problemy finansowe, jak i kadrowe nas nie oszczędzały. Uważam, że grupa ludzi, która pracowała na wynik w tym sezonie (zawodniczki oraz cały sztab) zrobiła wszystko, aby jak najlepiej reprezentować 25-krotnego Mistrza Polski w tych bardzo trudnych czasach. Sprawiliśmy kilka niespodzianek pokonując Artego czy CCC we własnej hali i mam nadzieję, że mimo wszystko dostarczyliśmy naszym kibicom wiele pozytywnych emocji. Trzeba wierzyć, że Zarząd Klubu zrobi wszystko co w ich mocy, abyśmy jeszcze nie raz usłyszeli hymn Wisły podczas następnych sezonów – mówi Katarzyna Trzeciak.

8. DGT Politechnika Gdańska (28 punktów, 7/14)
Występująca drugi sezon na ekstraklasowych parkietach Politechnika zrobiła krok do przodu i zajęła ostatecznie 8. miejsce w skróconym sezonie EBLK, co jest bardzo dobrym wynikiem patrząc mimo wszystko na wydaje się słabszy skład niż w zeszłym sezonie. Nie było już Maegan Conwright i Tiffany Clarke, które całkowicie przewodziły drużynie. W ich miejsce nowy trener jakim został Vadim Czeczuro sprowadził grającą pierwszy sezon w Europie Presley Hudson (15,2pkt/m) oraz Jenne Smith (8,6pkt/m, 8,4zb/m), a także znaną z gry w kadrze Francji 3x3 Alice Nayo (9,7pkt/m). O ile w tym pierwszym przypadku było w miarę przyzwoicie, to już gra Nayo oraz Smith pozostawiała wiele do życzenia. Ta ostatnia zresztą opuściła drużynę po dotkliwej porażce 48:101 z Arką Gdynia. PG w wielu spotkaniach miało bardzo słabe drugie kwarty, co przekładało się ostatecznie na bardzo wysokie porażki (m.in. 54:92 z Artego, 57:92 z PSI Gorzów Wlkp., 71:103 z CCC, 63:81 z AZS UMCS). Były upadki, jednak były również wzloty – jak choćby wygrana 70:63 z Wisłą czy też z „zagranicznym” już beniaminkiem 73:70.

- Naszym założeniem na ten sezon było wejście do fazy play-off. W teorii udało się tego dokonać, chodź lekki niedosyt pozostaje, ponieważ przed ostatnią kolejką  nie miałyśmy jeszcze zagwarantowanej 8 lokaty - mówi Agnieszka Haryńska (kapitan zespołu DGT Politechnika Gdańska).

Czy PG zagrałoby także po raz pierwszy w historii w play-off? O tym miała zadecydować ostatnia kolejka i… dwa mecze. Politechniki ze Ślęzą oraz bezpośredniego rywala do awansu – łódzkiego Widzewa z Wisłą.


DGT Politechnika Gdańska drugi sezon w EBLK zakończyła na 8. miejscu, a Martyna Koc była ważnym ogniwem drużyny

Tabela EBLK (miejsca 1-8):
1. Arka Gdynia (42 punkty, 21/0)
2. Artego Bydgoszcz (38 punkty, 17/4)
3. PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. (37 punktów, 16/5)
4. AZS-UMCS Lublin (35 punktów, 14/7)
5. CCC Polkowice (38 punktów, 13/8)
6. Ślęza Wrocław (33 punkty, 12/9)
7. Wisła Kraków (31 punktów, 10/11)
8. DGT Politechnika Gdańska (28 punktów, 7/14)

***

Kolejne miejsce w tabeli zajął Widzew Łódź (27 punktów, 6/15), który w pierwszych 12 kolejkach wygrał tylko raz i był jednym z kandydatów do spadku. Wszystko zmieniło się w kolejnych meczach, gdzie przyszła długo nie widziana w Łodzi seria aż TRZECH! zwycięstw z rzędu w tym we Wrocławiu z drużyną Ślęzy 70:67. Gdy Widzew pozyskał Taylor Emery (15,3pkt/m) i Jazmine Davis (13,3pkt/m) oraz wygrał kolejne mecze nagle z pozycji walki o utrzymanie wskoczył na etap walki o play-off. Bardzo pomogła w tym wygrana we własnej hali z Politechniką 67:51. Niestety jakie by były dalsze losy rywalizacji łódzko-gdyńskiej się nie dowiemy, jednak być może nastąpi ona również w kolejnym sezonie.

Bez szans na walkę o play-off był poznański Enea AZS (25 punktów, 4/17), Energa Toruń (24 punkty, 3/18) i beniaminek AZS Uniwersytet Gdański (24 punkty, 3/18).

W Poznaniu dobrym ruchem nie było zatrudnienie charakternego Elmedina Omanicia i sezon dokończony został przez Adama Ziemińskiego oraz będącego kolejny sezon przy zespole z Poznania Marka Lebiedzińskiego. Liderką zespołu była Ginette Mfutila (14,2pkt/m, 8,3zb/m), a także… kolejno Keondria Calloway (10,7pkt/m) i Zakiya Saunders (10,5pkt/m).

Taki zestaw wygrał tylko cztery razy i po raz kolejny już w połowie sezonu mógł zapomnieć o kolejnej rundzie rozgrywek.

Jeszcze gorzej było w Enerdze Toruń, która jeszcze przed sezonem borykała się z ogromnymi problemami i była również możliwość wymazania Torunia z mapy miast ekstraklasowych. Cudem udało się zrealizować start w EBLK, jednak był on dość opłakany w skutkach. Sześć spotkań i sześć porażek po bardzo słabej grze, dało jasny sygnał – że potrzeba szybkich zmian. Zwłaszcza, że porażką zakończyło się także domowe spotkanie z Enea AZS Poznań 79:83. Gdy wydawało się, że degradacja jest nieunikniona i wygrane nad beniaminkiem nic nie dadzą, to przyszła nieoczekiwana wygrana nad Politechniką Gdańską 57:48 i nagle Energa była dalej w „grze” o ekstraklasę. Pomogły w tym znacznie zakupione w trakcie sezonu Amerykanki Naomi Davenport (15,5pkt/m, 7,0zb/m) oraz Latoya Williams (13,3pkt/m, 7,0zb/m). Wszystko miało się wyjaśnić w ostatniej kolejce i bezpośrednim starciu w Sopocie z AZS UG… lecz do tego już nie dojdzie. Tym samym Energa Toruń dość „szczęśliwie” pozostaje w EBLK na kolejny sezon… jeśli oczywiście znajdzie na to środki.

Na koniec kilka słów o beniaminku z Gdańska, który sezon rozpoczął od „mocnego uderzenia” i 17 z rzędu porażek. Polski skład nie miał niestety żadnych szans w starciu z ligowcami, a Włodzimierz Augustynowicz nie mógł dodatkowo korzystać m.in. z kontuzjowanej Taijah Campbell. 21 stycznia przyszła pierwsza zmiana i „nową miotłą” został Mirosław Orczyk, który w 2015 roku z KS JAS FBG Sosnowiec awansował do koszykarskiej elity. Władze drużyny wybrały się również na zakupy i wróciły z pełnym workiem - Tierra La She Ruffin-Pratt (22,8pkt/m), Olga Frolkina (18,0pkt/m) czy też Anna Pachurina (8,0pkt/m, 7,6zb/m). Jeśli dodamy do tego Olene Samburską (9,3pkt/m) oraz Gabrielle Ortiz (9,8pkt/m), otrzymaliśmy pierwszą „5” trenera Orczyka i przełamanie w postaci wygranej nad Wisłą Kraków 71:60.  Szczególnie odżyła Ortiz, która pozbyła się ciężaru głównego strzelca zespołu.

Tabela EBLK (miejsca 9-12):
9. Widzew Łódź (27 punktów, 6/15)
10.Enea AZS (25 punktów, 4/17)
11. Energa Toruń (24 punkty, 3/18)
12. AZS Uniwersytet Gdański (24 punkty, 3/18)

A jak statystycznie wyglądają poszczególne zawodniczki po 21. kolejkach sezonu zasadniczego (trzy najlepsze zawodniczki + najlepsza z Polek):

- punkty
1. Kahleah Copper (PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.) – 24,3pkt/m
2. Alexis Peterson (AZS UMCS Lublin) – 18,6pkt/m
3. Laura Miškinienė (Artego Bydgoszcz) – 16,9pkt/m

29. Weronika Gajda (CCC Polkowice) – 11,1pkt/m

- zbiórki
1. Laura Miškinienė (Artego Bydgoszcz) – 11,9zb/m
2. Cierra Burdick (Ślęza Wrocław) – 10,1zb/m
3. Briana Day (AZS UMCS Lublin) – 9,7zb/m

23. Agnieszka Kaczmarczyk (PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.) – 5,4zb/m

- asysty
1. Chloe Wells (Wisła Kraków) – 6,7as/m
2. Dominika Owczarzak (Ślęza Wrocław) – 6,4as/m
3. Miljana Bojović (CCC Polkowice) – 6,4as/m
4. Julia Drop (CosinusMED Widzew Łódź) – 6,1as/m

- minuty
1. Cierra Burdick (Ślęza Wrocław) – 34:55min/m
2. Chloe Wells (Wisła Kraków) - 34:39min/m
3. Katarina Vucković (CosinusMED Widzew Łódź) - 34:08min/m

9. Julia Drop (CosinusMED Widzew Łódź) - 31:51min/m


Beniaminek przegrał pierwsze 17 spotkań w sezonie, zanim poczuł smak zwycięstwa

Pierwsza „5” sezonu:
Barbora Balintova (Arka Gdynia), Kahleah Copper (PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.), Rebecca Allen (Arka Gdynia), Laura Juskaite (PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.), Laura Miškinienė (Artego Bydgoszcz)

Pierwsza „5” sezonu (Polska):
Dominika Owczarzak (Ślęza Wrocław), Katarzyna Trzeciak (Wisła Kraków), Karina Michałek (Artego Bydgoszcz), Martyna Koc (DGT Politechnika Gdańska), Karolina Poboży (Artego Bydgoszcz)

Druga „5” sezonu:
Chloe Wells (Wisła Kraków), María Conde (CCC Polkowice), Marissa Kastanek (Arka Gdynia), Cierra Burdick (Ślęza Wrocław), Artemis Spanou (CCC Polkowice)

Druga „5” sezonu (Polska):
Weronika Gajda (CCC Polkowice), Magdalena Ziętara (Wisła Kraków), Elżbieta Międzik (Artego Bydgoszcz), Agata Dobrowolska (Ślęza Wrocław), Magdalena Szajtauer (Ślęza Wrocław)

MVP (świat):
Laura Miškinienė (Artego Bydgoszcz)

MVP (Polska):
Dominika Owczarzak (Ślęza Wrocław)

Trener (świat):
Maroš Kovačik (CCC Polkowice)

Trener (Polska):
Krzysztof Szewczyk (AZS UMCS Lublin)

Najbardziej obiecująca zawodniczka:
Wiktoria Keller (PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.)