Energa Toruń pozostaje w EBLK!

Dodano: 13.03.2020, 11:08


Energa Toruń z uwagi na przedwczesne zakończenie obecnego sezonu z powodu pandemii koronowirusa utrzymała się w ekstraklasie, jednak tak słabego sezonu drużyna z Torunia dawno nie miała. Ba, sezonu do którego ledwo co doszło.



MMKS Katarzynki Toruń powstały w 2005 roku, gdzie zajęły miejsce występującego kilkakrotnie w latach 60. i 70. w ekstraklasie AZS UMK Toruń. MMKS w sezonie 2006/2007 po raz pierwszy zagrał w najwyższej klasie rozgrywkowej, jednak bez sukcesów i drużyna zajęła 11. miejsce i… została zdegradowana do I ligi. Jednakże zmiany w systemie oraz wykupienie „dzikiej karty”, dało kolejny start w ówczesnej Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet (PLKK).

Od tego momentu pozycja ligowa zaczęła się poprawiać i już w sezonie 2009/2010 zdobyty został brązowy medal, po wygranej nad CCC Polkowice. Kolejne medale (również brązowe) były w sezonie 2011/2012 oraz 2014/2015. Na wyżej wymienione sukcesy zapracował Elmedin Omanić, który dość dobrze dał się poznać nie tylko w lidze polskiej ale także w klubie z Torunia. Pod wodzą Bośniaka drużyna zadebiutowała także w Eurolidze oraz dotarła do 1/16 EuroCup, a także zagrała dwukrotnie w finale Pucharu Polski.

Po sezonie 2015/2016 i 7. miejscu w sezonie zasadniczym, umowa z charakternym trenerem nie została przedłużona na kolejny sezon i od tego momentu w drużynie zaczęło się dość dużo zmieniać.

Sezon 2016/2017 to rywalizacja również w Lidze Bałtyckiej (BWBL), gdzie drużynie pod wodzą znakomitego litewskiego szkoleniowca Algirdasa Paulaskasa (obecnie Kibirkstis Vilnius) udało się awansować do Final Four, jednak tam grając praktycznie krajowym składem sukcesu już nie było.

Paulaskas nie zagrzał jednak zbyt długo miejsca w zespole i został zastąpiony przez obecnego szkoleniowca Reprezentacji Czech Stefana Svitka. Słowak w sezonie 2018/2019 ku zaskoczeniu chyba wszystkich, zajął z drużyną 2. miejsce po sezonie zasadniczym i przed fazą play-off wielu typowało zespół z Torunia do walki o medale. Szybko jednak późniejszy wicemistrz Polski InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp. posłał drużynę Energi Toruń na wakacje. Tutaj warto odnotować, iż w składzie były m.in. takie zawodniczki jak: Laura Svaryte, Alice Kunek, Angelika Stankiewicz, Ana-Marija Begic, Angelika Stankiewicz,  Katarzyna Trzeciak oraz trochę z „przymusu” Melissa Diawakana.


Derby derby toruńsko-bydgoskie za każdym razem elektryzują całą koszykarską Polskę

Gdy sezon dobiegł końca i trzeba było myśleć już nad następnym, to w Toruniu niewiadomych było więcej niż zawodniczek. „Pożegnano” się praktycznie ze wszystkimi oraz trenerem Svitkiem, a wiele mówiło się także o dość sporych zaległościach finansowych zespołu.

MMKS bez Energi w nazwie nie przeszło pozytywnej weryfikacji, jednak postanowiło się do tej decyzji odwołać. Klub obiecywał także podpisywanie ugód z koszykarkami, a także stopniowe wypłaty zobowiązań. W kolejnych tygodniach telenowela z drużyną z Torunia trwała w najlepsze, jednak ostatecznie Władze Energa Basket Ligi Kobiet dopuściły drużynę do sezonu 2019/2020.

- Z Torunia mimo wszystko mam super wspomnienia, miałam niesamowite koleżanki z drużyny, z którymi stworzyłyśmy spójną całość i to nas trzymało pomimo problemów finansowych. Jeśli chodzi o te ostatnie to na dzień dzisiejszy, osobiście jestem w 100% rozliczona z klubem – mówiła nam kilka tygodni temu Angelika Stankiewicz.

Zespół w lidze uzbierał skład taki jaki mógł, a nie mógł zbyt wiele. Pierwsze sześć spotkań, to bardzo słaba gra oraz cztery wysokie porażki. Przełamanie przyszło dopiero w meczu z Widzewem, jednak kolejne spotkania ponownie nie napawały optymizmem. Jednakże tak słaba drużyna z Torunia, jeszcze na początku 2020 roku nie była głównym kandydatem do spadku z EBLK – gdyż był nim beniaminek z Gdańska (AZS Uniwersytet Gdański). Wszystko zmieniło się jednak, gdy „nową miotłą” w zespole z Pomorza został Mirosław Orczyk, zatrudniono zagraniczne zawodniczki i wygrany został pierwszy po 17 porażkach z rzędu mecz. W tym momencie Energa miała „rywala” do walki o utrzymanie, jednak w przedostatniej kolejce niemożliwe stało się możliwe. Artego przegrało na własnym parkiecie z… AZS UG i „przyłożyło” rękę do degradacji odwiecznego rywala z ekstraklasy.

Po wygranej beniaminka w Artego Arenie o wszystkim zadecydować miało ostatnie ligowe spotkanie w Sopocie pomiędzy wspomnianym AZS UG a Energą Toruń – tutaj Elen Shakirova i zespół z Torunia w związku z przedwczesnym zakończeniem sezonu przez pandemię koronowirusa być może uniknął spadku. Przed ostatnią kolejką w tabeli oba zespoły miały po 24 punkty i wygrany brałby pełną pulę!


Energa Toruń w sezonie 2019/2020

Przez lata w zespole grały m.in. takie koszykarki jak: Jelena Maksimović, Julie Page, Leah Metcalf, Adrianne Ross, Sybil Dosty , Talia Caldwell, Tijana Ajduković, Maurita Reid, Rebecca Harris, Kelley Cain, Darxia Morris, Monika Grigalauskytė, Daugilė Šarauskaitė , Laura Svarytė, Nirra Fields, Lauren Mansfield czy też Julie McBride.

A co czeka drużynę z Torunia w przyszłym sezonie? Tego chyba nie wie obecnie nikt, gdyż już nie raz Zarząd drużyny potrafił zaskoczyć i to nie tylko pozytywnie.

siem