EuroCup: Porażka CCC, wygrane AZS oraz Artego

Dodano: 18.10.2019, 09:33


W I kolejce EuroCup wysoką wygraną zanotował wicemistrz Polski z Gorzowa Wlkp., który rozgromił na własnym parkiecie czeskie KP Brno. Wygrało także Artego, jednak tutaj walka była do samego końca – 72:67. Niestety swoją przygodę z EuroCup źle rozpoczął mistrz Polski z Polkowic, który we własnej hali musiał uznać wyższość tureckiego Kayseri.



Grupa A
Gorzowski AZS nie miał problemów z wygraną nad medalistą ligi czeskiej z Brna – 93:57. Ogromna w tym zasługa Kahleah Copper, która rzuciła aż 33 punkty i dodała do tego 11 zbiórek. Skuteczna była także Cheridene Green (16 punktów, 11 zbiórek), jednak patrząc na dużo słabszy skład KP – liderek drużyny z Gorzowa Wlkp. nie miał kto zatrzymać. Dodatkowo przyjezdne zagrały na zaledwie 27% skuteczności, a liderką była zawodniczka Politechniki Gdańskiej Emily Potter (14 punktów).

W drugim meczu grupowym 21 punktów Kelsey Mitchell oraz 20 punktów oraz 12 zbiórek Temi Fagbenle, dało także wysoką wygraną nad izraelską Ramlą. Tam natomiast 26 punktów oraz 13 zbiórek zaliczyła Tiffany Mitchell, a 10 dodała Tijana Krivacevic.

1. AZS Gorzów Wlkp. 1/0
2. Botas 0/1
3. KP Brno 0/1
4. Ramla 0/1

23.10.2019 18:00 KP Brno - Botas
24.10.2019 Ramla - AZS Gorzów Wlkp.

Grupa B
Chcący wrócić do europejskiej czołówki Sparta&k M.R. Vidnoje, pokonał 80:71 w pierwszym meczu turecki Besiktas. Wygrana przyszła dopiero w ostatniej kwarcie (18:9), gdyż wcześniejsze minuty były dość wyrównane. 23 „oczka” rzuciła Paris Kea, a 18 dodała Morgan Bertsch. Po drugiej stronie szalała Yvonne Anderson (28) oraz Katsiaryna Snytsina (20 w tym 4x3).

1. MBA Moscow
2. Sparta&k M.R. Vidnoje
3. Besiktas JK
4. Mabetex Prishtina

24.10.2019 Besiktas - MBA Moskwa
24.10.2019 Mabetex Prishtina - Spartak Moskwa

Grupa C
W grupie CCC porażki na własnym parkiecie doznał mistrz Polski z Polkowic, który musiał uznać wyższość tureckiego Kayseri. Od pierwszych minut spotkanie było bardzo zacięte i żadna ze storn nie potrafiła wyjść na bezpieczne prowadzenie. O wszystkim zadecydowały ostatnie minuty, gdzie od stanu 54:54 trafienie zza linii 6,75 Luca Ivankovic oraz celne rzuty w linii rzutów wolnych Kennedy Burke dały na 70 sekund przed końcową syreną wynik 59:56. W kolejnej akcji chybiła Conde, a za trzy trafiła Burke i było po meczu. Wspomniana Conde była najskuteczniejsza zawodniczką CCC – 13 punktów, jednak nie zagrała ona dobrego spotkania (4/14 z gry). Po drugiej stronie Ivankovic uzbierała 25 punktów oraz 14 zbiórek, a Burke grając pełne 40 minut dołożyła 24 „oczka”.

W drugim meczu grupowym mistrz Szwecji nie miał żadnych szans z kolejną turecką drużyną - Orman Genclik i przegrał 65:109. Tutaj o wszystkim zadecydowała pierwsza kwarta, przegrana przez A3 aż 11 do 31. Bardzo słabo zagrała liderka z Umei Tiffany Brown, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 8 punktów (2/11). Po drugiej stronie 28 punktów rzuciła Arike Ogunbowale, której już teraz muszą się najbardziej obawiać zawodniczki CCC.

1. Orman Genclik 1/0
2. Kayseri 1/0
3. CCC Polkowce 0/1
4. A3 Umea 0/1

23.10.2019 Orman Genclik - CCC Polkowice
24.10.2019 Kayseri - A3 Basket Umea

Grupa D
Mistrz Słowacji w dalekiej Rosji nie miał za wiele do powiedzenia i już po 20 minutach, przegrywał dość wyraźnie 27:42. Po zmianie stron obraz gry nic się nie zmienił, mimo wyraźne spokojniejszej gry gospodyń. W MBK zawiodła przede wszystkim skuteczność – 34%, gdzie 19 punktów rzuciła Miroslava Mistinova. W Enisey 14 „oczek” uzbierała Kyara Linskens z kadry Belgii oraz była zawodniczka AZS Gorzów Wlkp.

1. WBC Enisey 1/0
2. Hatay BB 1/0
3. Tsmoki-Mińsk 0/1
4. MBK Ruzomberok 0/1

23.10.2019 MBK Ruzomberok - Hatay
24.10.2019 Tsmoki Mińsk - WBC Enisey

Grupa E
W grupie E faworytów do awansu jest dwóch, jest to bydgoskie Artego oraz dużo bardziej silniejszy w tym roku Galatasaray Stambuł. Drużyna Tomasza Herkta w pierwszym meczu jednak do samego końca musiała walczyć o zwycięstwo z mistrzem Rumunii - ACS Sepsi. Wszystko przez wysoko przegraną ostatnią kwartę (6:21), gdyż przez poprzednie 30 minut przewaga Artego nie podlegała dyskusji i wynosiła 20 „oczek” – 66:46. Gdy na 45 sekund przed końcową syreną zza linii 6,75 trafiła Jovana Pasic i zrobiło się 67:72 wszystko było jeszcze możliwe. Jednakże w kolejnych akcjach przyjezdne nie potrafiły skonstruować skutecznej akcji, by doprowadzić minimum do dogrywki. Jennifer O'Neill rzuciła 20 punktów, a 17 punktów oraz 18 zbiórek dodała Laura Miskiniene.

W drugim grupowym spotkania w Stambule pewnie wygrała Galatasaray, który za rywala miał wicemistrza Szwecji z Lulei. Po trzech kwartach na tablicy wyników było 59:36 i tylko kataklizm mógł odebrać okazałe zwycięstwo. Najskuteczniejszymi zawodniczkami drużyny ze Stambuły były Victoria Macaulay oraz Bria Hartley, obie rzuciły po 17 punktów.

1. Galatasaray Stambuł 1/0
2. Artego Bydgoszcz 1/0
3. ACS Sepsi 0/1
4. Lulea Basket 0/1

23.10.2019 ACS Sepsi - Galatasaray Stambuł
23.10.2019 Lulea - Artego Bydgoszcz

Grupa F
W grupie F zgodnie wygrane zanotowali gospodynie, jednak w przypadku wicemistrza Hiszpanii nie przyszło to łatwo. Avenida na 36 sekund przed zakończeniem prowadziła 61:56, lecz odpowiedź rywalek po stracie Hayes była piorunująca – trafienie za trzy Juana Molina-Prados. Do zakończenie spotkania pozostały dwie sekundy, przewinienie przyjezdnych i jeden punkt z linii rzutów wolnych Silvia Dominguez wystarczył jednak do wygranej. Wspomniana Tiffany Hayes rzuciła 14 punktów, a „oczko” mniej dodała Evelyn Akhator. Odkrycie ostatniego EuroBasketu Karlie Samuelson rzuciła w debiucie 9 punktów.

1. Uni Gyor 1/0
2. Avenida Salamanka 1/0
3. Lointek Gernika 0/1
4. Olivais 0/1

23.10.2019 Lointek Gernika - Uni Gyor
24.10.2019 Olivais - Avenida

Grupa G
Olympiakos Pireus w tym sezonie nie zdołała dostać się do Euroligi i wylądował w EuroCup, gdzie już  w pierwszym meczu pokazał moc i rozgromił 70:41 belgijski Namur z trenerem kadry #BelgiaCats – Philip Mestdagh. Każda upływająca minuta spotkania dawała większą przewagę dla gospodyń, które w 35 minucie prowadziły 59:38. Przyjezdne przez całe spotkanie oprócz dość słabej skuteczności, popełniały także dość dużo prostych strat. Jessica Thomas rzuciła dla mistrza Grecji 17 punktów, a 11 dodała Bashaara Graves. Po drugiej stronie dwucyfrową liczbę punktów rzcuiły tylko Sofia Silva (12) oraz Rachael Vanderwal (10).

W drugim spotkaniu węgierski Cegled z Angeliką Stankiewicz w składzie po 20 minutach tracił do rywalek 6 „oczek” – 31:37, by jednak po zmianie stron całkowicie dać się zdominować przez przyjezdne (20:40). Polska rozgrywająca spędziła na parkiecie 20 minut, w tym czasie zdobyła tylko 2 punkty (1/5 z gry) i zanotowała 2 asysty. Liderką punktową była Kristina Higgins (13). Po drugiej stronie tylko jednej zbiórki do double-double zabrakło Julii Reisingerova (18 punktów, 9 zbiórek). Queralt Casas dodała 12 „oczek”, a Tamara Abelde 6 (2/9 z gry).

1. Olympiacos 1/0
2. Valencia 1/0
3. CEKK Cegled 0/1
4. Namur 0/1

24.10.2019 Valencia - Olympiakos Pireus
24.10.2019 Namur - CEKK Cegled

Grupa H
W „domowym” starciu drużyn z Węgier zdecydowanie lepsze były koszykarki z Miskolca, które pokonały 75:47 Peac-Pecs. Ziomara Morrison zakończyła mecz z double-double 18 punktów oraz 13 zbiórek, a 14 „oczek” i 10 zbiórek dorzuciła Cyesha Goree. Tak wysoką porażkę można tłumaczyć także absencją Maegan Conwright, która leczy kontuzję.

1. Aluinvent DVTK Miskolc 1/0
2. Basket Landes 1/0
3. Cadi La Seu 0/1
4. Peac-Pecs 0/1

23.10.2019 PEAC-Pecs - Basket Landes
23.10.2019 Cadi La Seu - DVTK Miskolc

Grupa I
Pierwszą wygraną odniosły także koszykarki z Szekszardu, które 59:55 pokonały belgijski Basket Hema. Byo to możliwe dzięki Ivanie Dojkic, która zakończyła mecz z dorobkiem 28 punktów oraz 6 zbiórek. Słabo wypadła natomiast Erica McCall (28 minut, 4 punkty, 1/7 z gry). U rywalek szasnę na ogranie się mają dwie siostry Massey, które powoli będą wchodzić do seniorskiej kadry Belgii. W Szekszardzie najwięcej punktów rzuciła Billie (12,3/8 z gry), Becky natomiast rzuciła tylko jeden punkt (0/5 z gry).

1. Herner TC 1/0
2. KSC Szekszard 1/0
3. Basket Hema 0/1
4. Rutronik Stars Keltern 0/1

24.10.2019 Harner TC - KSC Szekszard
24.10.2019 Basket Hema - Rutronik Stars Keltern

Grupa J
W zeszłym roku Euroliga oraz finał Pucharu Francji, w tym EuroCup i walka na krajowym podwórku – tak przedstawia się sytuacja Flammes Carolo Basket. Cały mecz ustawiła pierwsza kwarta, wygrana przez gospodynie 27:10. Katie Samuelson uzbierała 16 punktów oraz 10 zbiórek, a 12 punktów oraz 15 zbiórek dodała Nadia Colhado. Drużyna z Charleville-Mézières ogromną przewagę nad młodym zespołem „Panthers” miała pod tablicami – 55:24.

1. Carolo Basket 1/0
2. BCF Elfic Fribourg Basket 1/0
3. Roche Vendee Basket Club 0/1
4. Voo Liege Panthers 1/0

23.10.2019 Roche - Carolo Basket
23.10.2019 Voo Liege Panthers - Elfic Fribourg