Zamieszać w tabeli

Koszykarki z Rybnika czują na plecach oddech zawodniczek Lidera w walce o "ósemkę".
FOT. KONRAD KORZENIOWSKI
Emocje rosną. Prawie wszystkie zespoły - poza akademiczkami z Gorzowa i Lotosem Gdynia, które zapewniły sobie odpowiednio I i II lokatę - mają o co walczyć. Stawką jest jak najwyższe miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym, a dla niektórych awans do play-off.
Hit kolejki czeka nas w Gdyni, gdzie uskrzydlony zwycięstwem w Pucharze Polski Lotos podejmować będzię toruńską Energę. Gospodynie mogą w tym meczu wystąpić bez obciążenia psychicznego, a to właśnie torunianki, w korespondencyjnym pojedynku rywalizujące z Wisłą Can-Pack i CCC Polkowice o miejsca III-IV-V mogą najwięcej zyskać i najwięcej stracić. Energa jest najbliżej trzeciej lokaty po sezonie zasadniczym i teraz to zawodniczki z Torunia będą rozdawać karty w ostatnich spotkaniach.
Goniąca Energę Wisła Can-Pack być może dopiero po sukcesie w postaci awansu do Final Four zacznie udowadniać swoją klasę na krajowych parkietach. Tym razem do Krakowa przyjeżdżają poznanianki z MUKS-u. Zawodniczki gości w poprzedniej kolejce wygrały z Super-Pol Tęczą Leszno 74:65, a całkiem niedawno we własnej hali pokonały nawet mistrzynie Polski z Gdyni. Biorąc pod uwagę, że w dolnej części tabeli różnice są minimalne, a każdy punkt może okazać się na wagę złota przed przystąpieniem do rywalizacji o utrzymanie, nikt się przed Wisłą nie położy. Dodatkową szansą poznanianek może być zmęczenie "Białej Gwiazdy" po zaciętym boju z Lotosem Gdynia w półfinale Pucharu Polski.
Odra Brzeg, po zwycięstwie u siebie z drużyną z Polkowic 56:52 przystępuje do wyjazdowego starcia w Bydgoszczy. Beniaminek z Artego musi wygrać przed własną publicznością jeśli chce spokojnie przygotowywać się do gier o utrzymanie. Szansą dla miejscowych zawodniczek i kibiców może być rosnąca forma koszykarek Artego, które w poprzednim spotkaniu nieznacznie uległy polkowiczankom 69:74, a to głównie za sprawą Natalii Trafimavej i jej dwóch trzypunktowych rzutów w końcówce meczu.
O miejsca VI, VII, VIII walczą przede wszystkim właśnie Odra, Super-Pol Tęcza Leszno i Utex Row Rybnik. Rybniczanki podejmować będą CCC. Gospodynie powinny wygrać, by nie oglądać się na wciąż walczącego o "ósemkę" Lidera z Pruszkowa. Goście zrobią wszystko, by do końca tej fazy rozgrywek nie dać się wyprzedzić krakowskiej Wiśle, a strata punktów w którymś z ostatnich spotkań może polkowiczanki wiele kosztować...
Szanse INEI Poznań na miejsce w czołowej ósemce są iluzoryczne, dlatego faworytkami meczu w stolicy Wielkopolski wydają się zawodniczki zespołu Blachy Pruszyński Lider Pruszków.
Wygląda więc na to, że w ostatnich starciach sezonu zasadniczego wszystkie drużyny będą walczyć o każdy metr parkietu. Dla jednych kolejne zwycięstwa mogą otworzyć drogę do tytułu mistrzowskiego, innym dadzą spokojny sen, a porażka może czasem oznaczać widmo rywalizacji Dawida z Goliatem już w I rundzie play-off lub zagrożenie spadkiem z ekstraklasy.
Damian Juszczyk (redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz