"Ktokolwiek spróbuje 3x3, staje się jej zwolennikiem" - mówi Agnieszka Szott-Hejmej

Dodano: 12.07.2019, 09:50


Kadra Polski 3x3 pod koniec czerwca zagwarantowała sobie udział w turnieju finałowym Mistrzostw Europy, który na przełomie sierpnia oraz września odbędzie się w węgierskim Debreczynie. Kolejnym "małym" sukcesem był występ na turnieju Women's Series w Poitiers, jednak o ile w pierwszym przypadku pomogło szczęście - to w drugim już trzeba było pokazać nabyte do tej pory umiejętności.



Polska podczas kwalifikacji do Mistrzostw Europy w Rydze wygrała z Maltą (14:6) oraz przegrała z Łotwą (12:19) co jednak ostatecznie dało awans do grupy finałowej, gdyż FIBA 3x3 zagwarantowała dzień wcześniej gospodarzowi turnieju grę na #FIBA3x3Europe bez rozgrywania dalszych spotkań. Niestety spotkanie z europejskim średniakiem Łotwą nie wygladało tak dobrze, jak może sugerować wynik. Oprócz Polski dalej przeszły z innych grup także kadry Włoch oraz Szwajcarii - obie uczestniczyły w czerwcowych Mistrzostwach Świata 3x3.

Kolejnym spotkaniem w walce o awans był mecz z byłymi mistrzyniami świata - Włoszkami, gdzie to Polki w pierwszych minutach były stroną przeważającą i przede wszystkim skuteczną. Grały dość mocno w obronie, z czym wyraźnie momentami nie umiały sobie poradzić rywalki. Niestety w w końcówce zabrakło przede wszystkim sił, co całkowicie wykorzystały rywalki (12:16).  Tutaj należy jednak pamiętać, że Włoszki od początku tego roku grają w kratkę, co pokazał także turniej w Amsterdamie. W drugim spotkaniu litości nie było i Polska pewnie pokonała (17:8) Szwajcarię, gwarantując sobie praktycznie awans do Debreczyna. U rywalek całkowicie z gry wyłączona została Marielle Giroud, a bez niej drużyna nie istniała. Sukces przypieczętował ostatni mecz, gdzie Włoszki pokonały Szwajcarki. - Myślę, że w spotkaniu z Łotwą zabrakło agresji, którą pokazałyśmy dzień później przeciwko Włoszkom. Skoro „Ray Ray” podeszła do nas po meczu i powiedziała, że bardzo podoba jej się nasza energia i walka to chyba świadczy, że idziemy w dobrym kierunku – mówi Agnieszka Szott-Hejmej.


W 3x3 trzeba walczyć dużo mocniej niż w koszykówce 5x5, jednak robi to grę dużo bardziej efektowniejszą oraz przyciaga coraz większą publikę

Wracając do turnieju w Rydze pokazał on także,  jak wiele jeszcze pracy jest przed zespołem (całym szerokim składem, a nie tylko "czwórką") wybranym przez Karolinę Szlachtę. Pierwsze starcie z dużo mocniejszymi drużynami niż w turniejach 3x3 Central Europe Tour, Quest czy też tych rozegranych poza granicami kraju nie wypadło zbyt dobrze. Jednakże liczy się awans, a czasu na przygotowanie do turnieju finałowego jeszcze trochę jest.

Na turnieju drużyna zagrała w składzie Agnieszka Szott-Hejmej, Aldona Morawiec, Klaudia Sosnowska oraz Martyna Cebulska. Najbardziej doświadczona z całej „czwórki” jest Szott-Hejmej…, jednak chodzi tutaj o koszykówkę 5x5 – tej 3x3 dopiero się uczy. - Cały czas uczę się zasad i stylu jaki towarzyszy koszykówce 3x3. Nie jest to taka łatwa gra ale jedyne co mogę powiedzieć to, że ktokolwiek spróbuje 3x3, staje się jej zwolennikiem!

Na turnieju finałowym w Debreczynie #KoszKadra3x3 może trafić na: Francję (obrońca tytułu), Węgry (gospodarz), Białoruś, Danię, Włochy, Łotwę, Holandię, Rumunię, Rosję, Hiszpanie lub też Ukrainę.

Po grze w kwalifikacjach przyszedł czas na pierwszy występ w założonym w tym roku przez FIBA 3x3, cyklu turniejów Women’s Series (żeński odpowiednik męskiego World Tour). W nim Polska trafiła na Rumunię, Czechy oraz ponownie kadrę Włoch. Zmienił się także trochę skład, gdzie w miejsce Martyny Cebulskiej oraz Klaudii Sosnowskiej pojawiły się Jastina Kosalewicz oraz Katarzyna Trzeciak.

Pierwsze spotkanie to porażka z Włoszkami (14:20), by w kolejnym meczu wyrównać bilans pokonując… późniejsze zwyciężczynie turnieju – Czeszki (21:9). Na koniec niestety przyszła porażka (11:21) po bardzo słabej grze z Rumunią, co dało ostatnie miejsce w grupie i zakończenie rywalizacji.


W 3x3 można już obserwować dość dobre zawodniczki, które całkowice odnajdują się w tej odmianie koszykówki (Laetitia Guapo, Migna Touré z Francji, Alexandra Theodorean z Węgier czy też siostry Bettonvil z Holandii)

Kto widział wszystkie spotkania, a nie tylko patrzy na wynik ten wie, że momentami widać było ogromne braki w „sztuce” jaką jest koszykówka 3x3 oraz często brakowało „prądu”. Te wszystkie elementy jednak są do nadrobienia, tylko do tego potrzeba czasu oraz występów właśnie na turniejach z cyklu Women’s Series oraz tych gdzie grają czołowe drużyny oraz zawodniczki 3x3. Patrząc na rozwój koszykówki 3x3 w Europie oraz coraz bardziej na świecie, z każdym rokiem można śmiało nastawić się na coraz to większy poziom i szlifowanie swoich umiejętności. Można także pójść śladem Serbek, które chcą iść w stronę kadry męskiej i coś znaczyć w Europie. Pomóc im ma w tym wdrożony już cały system szkolenia oraz budowa boisk, całkowicie przystosowanych do gry w 3x3.

Dobrym przykładem do tego jest wybudowane w 2015 roku boisko nad brzegiem Dunaju wraz z całym kompleksem zewnętrznych siłowni oraz tartanowymi ścieżkami do biegania. Owe boisko było prezentem dla miasta Belgrad od znakomitego greckiego koszykarza Vassilisa Spanoulisa. Podczas fazy finałowej EuroBasketu 5x5, mieliśmy okazję zobaczyć cały plan szkolenia oraz kilka treningów kadr młodzieżowych 3x3.



- U nas największym problemem jest to, że gramy ze sobą bardzo krótko, a co za tym idzie nie mamy jeszcze obycia i doświadczenia. Na to trzeba czasu, którego my niestety przed Mistrzostwami Europy nie mamy zbyt dużo. Dla nas najważniejsze jest aby teraz rozgrywać jak najwięcej spotkań i odgrywać się na Arenie 3x3 jaką są turnieje Masters. Wierzę, że im więcej rozegramy meczów tym lepiej będziemy się prezentować na boisku. Czy aż tak bardzo odstajemy? Chyba nie, skoro potrafimy wygrywać z Czechami czy Holandią to tylko świadczy o tym, że potencjał jest – dodaje.

Obecnie cykl Women’s Series ma już 10 przystanków, z czego prawie połowa już się odbyła. Kolejny ma miejsce już w ten weekend we włoskim Lignano. W każdym turnieju bierze udział 8 kadr, które dostają punkty za zajęte miejsca. Na zakończenie sezonu 3x3 rozegrany zostanie turniej finałowy. Po pierwszym dniu zmagań w Lignano z kompletem porażek są wspomniane Włoszki, które mają coraz to silniejszą konkurencję.

- Plany są takie aby grać jak najwięcej w Woman's Series aby zdobywać doświadczenie i jakby nie patrzeć uczyć się, podpatrywać zagrania i style jakie towarzyszą danym drużynom – dodaje była zawodniczka m.in. Artego Bydgoszcz z Energa Basket Ligi Kobiet.

Terminarz WS 2019:
31.05 - 01.06 Chengdu (Chiny)
14.06 - 15.06 Turyn (Włochy)
05.07 - 06.07 Poitiers (Francja)
09.07 - 10.07 Jekaterynburg (Rosja)
13.07 - 14.07 Lignano (Włochy)
23.07 - 24.07 La Rochelle (Francja)
01.08 - 02.08 Voiron (Francja)
02.08 - 03.08 Praga (Czechy)
26.08 - 27.08 Debreczyn (Węgry)

Klasyfikacja ogólna WS 2019 (w nawiasie ilość wystepów):
1. Francja 320 (4)
2. Czechy 180 (3)
3. USA 175 (3)
4. Kanada 140 (2)
5. Włochy 130 (2)
6. Holandia 130 (2)
7. Mongolia 115 (3)
8. Australia 100 (1)
9. Białoruś 85 (2)
10. Rumunia 85 (2)
11. Rosja 80 (1)
12. Japonia 80 (1)
13. Węgry 70 (1)
14. Chiny 60 (1)
15. Serbia 50 (1)
16. Polska 40 (1)
17. Ukraina 40 (1)
18. Irlandia 40 (1)

Koszykówka 3x3 już w 2020 roku zadebiutuje na Igrzyskach Olimpijskich, co tylko coraz bardziej zwiększa rywalizację. Polska obecnie puka do bram Europy, znajdując się w takim samym położeniu jak jeszcze 2,3 lata temu kadry Włoch (mistrz świata z 2018 roku), Francji (mistrz Europy), Węgier (wicemistrz świata), Holandii, Czech, Rumunii czy choćby Australii (mistrz Azji). Drużyna w ciągu roku nie nauczy się walczyć z najlepszymi i nie będzie czołowym zespołem Europy, gdyż na to potrzeba czasu. Wystarczy choćby popatrzyć na wspomniane Włoszki z niesamowitą „Ray Ray” czy też Francję, tam sukces budowany był przez kilka lat. Dobrym przykładem są także Węgierki, które z roku na rok robią ogromne postępy i to nie tylko jako główna kadra lecz także w kat. U23 oraz U18.


W cyklu National League U23 numerem 1 są obecnie "Trójkolorowe", gdzie widać u nich przede wszystkim zgranie

- Jestem pod ogromnym wrażeniem D'Alie, jest to prawdziwy generał i duch drużyny z Włoch. Czasami dwoi się, a nawet troi aby jej drużyna wygrała. Pomimo małego wzrostu jest graczem wszechstronnym, dużo rzuca oraz dużo zbiera - mówi dalej Szott-Hejmej.

A kim jest wspomniana „Ray Ray” a dokładnie Raelin Marie D'Alie? - To znakomita włoska zawodniczka 3x3, która uznanie budzi nie tylko w Europie ale również na całym świecie. D'Alie w ciągu dwóch lat mimo dość niskiego wzrostu (163cm), wyrosła na prawdziwą liderkę swojej drużyny oraz a na swoim koncie złoty medal Mistrzostw Świata w 2018 roku.


Laetitia Guapo vs. Raelin Marie D'Alie podczas #3x3WC

W rozwoju głównego zespołu ważne jest także posiadanie drużyny w Lidze Narodów U23 oraz odpowiednia selekcja w kadrze U18. W tej pierwszej Polski Związek Koszykówki zgłosił drużynę do rozgrywek, a najbliższy turniej odbędzie się już pod koniec lipca we Lwowie. Kadra U18 zagra natomiast turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Europy we Włoskim Rieti na początku sierpnia.

Liga Narodów U23 (Czechy, Węgry, Polska, Rumunia, Słowacja, Ukraina)
- 26 – 28.07 Lwów (Ukraina)
- 02 – 04.07 Szolnok (Węgry)
- 29 – 30.08 Debreczyn (Węgry)

Polska zajmuje obecnie w rankingu światowym FIBA 3x3 23. miejsce, co oznacza awans o ponad 10 pozycji jeśli cofniemy się do początku sezonu. Punkty do niego zdobywa się poprzez występy w turniejach, jednakże w tym wypadku gra w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy nie była punktowana. Cała punktacja ustawiona jest według rangi turniejów, mówiąc prościej – gdzie więcej mocniejszych zespołów, tym więcej punktów. Jednak najważniejsze jest aby grać. - Jeśli będziemy grać oraz będą wyniki to w rankingu powinno być coraz to lepiej. Na pierwszym turnieju nie poszło tak jakbyśmy chciały, jednak każda z nas zdaje sobie sprawę o co gramy i walczymy. Na pewno damy z siebie wszystko aby na koniec sezonu 3x3 nasz kraj znalazł się w „18”, która będzie brała udział w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk olimpijskich – kończy Agnieszka Szott-Hejmej.

Ranking FIBA3x3 (pierwsza 10 na dzień 09.07.2019):
1. Rosja (9,123,172)
2. Chiny (8,213,903)
3. Mongolia (6,023,500)
4. Rumunia (5,402,453)
5. Francja (5,235,475)
6. Estonia (4,345,263)
7. Japonia (4,170,631)
8. Ukraina (3,607,388)
9. Holandia (2,953,553)
10. Węgry (2,824,858)
...
24. (14 w Europie) Polska (1,221,759)
...
163. Zambia (750)