Francja: Czas zmian na szczycie najbogatszej ligi w Europie

Dodano: 20.05.2019, 20:35


Tym razem nie Bourges Basket, a ktoś z pary ASVEL Lyon – BLMA zdobędzie tytuł mistrzowski we Francji. Bardzo dobrze grające w tym sezonie koszykarki z Lyonu miały już tytuł na wyciągnięcie ręki, jednak kolejne dwie przegrane na wyjeździe dały remis w serii i decydujący mecz w 23 maja w Lyonie.



Bourges obecnego sezonu nie może zaliczyć do udanych, gdyż  z walki o mistrzostwo odpadło po zaledwie dwóch spotkaniach z BLMA w półfinale. Nie lepiej było w sezonie zasadniczym, gdzie bilans 18:4 dał pozycje wicelidera za plecami drużyny z Lyonu. Sezon „uratowany” został poprzez zdobycie Pucharu Francji, jednak i tutaj patrząc na pierwsze 20 minut można było przecierać oczy ze zdziwienia, jak słabo grają etatowe uczestniczki Euroligi.

Wszystko to dało szereg zmian, jakie tuż po rozegraniu ostatniego meczu w sezonie zaszły w zespole. Drużynę opuściły m.in. Christina Ouvinia oraz znakomita Marine Johannès, a w ich miejsce sprowadzono z Ane Dabovic oraz doświadczoną Elin Eldebrink. Oprócz tego do drużyny wracaj Marissa Coleman, a to z całą pewnością nie koniec zmian.


Ostatnie „tango” Johannes zakończone zdobyciem Pucharu Francji

Zupełnie inny sezon ma natomiast ASVEL Lyon, który dość dobrze poradził sobie w EuroCup dochodząc do ćwierćfinału i ulegając drużynie z Girony. Dobry był także sezon zasadniczy i 1. miejsce w tabeli oraz faza play-off, gdzie kolejno pokonane zostały Tarbes oraz euroligowy Flammes Carolo (oba w stosunku 2:0). Też 2:0 było w finale, jednak kolejne spotkania w Montpellier wyrównały stan rywalizacji.

I tak już dobry sezon drużyny z Lyonu to głównie zasługa Alyshy Clark, Michelle Plouffe czy też Marieme Badiane. Do tego należy dodać Julie Allemand oraz Ingrid Tanqueray, które również stworzyły bardzo pozytywny obraz „zespołu”. ASVEL Lyon w przyszłym sezonie chce być jeszcze mocniejszy i jeszcze bardziej pokazać się w Europie, a mu ku te wszelkie predyspozycje.

Nie można zapominać o BLMA, które grało w finale EuroCup i przegrało w decydującym meczu z Nadieżdą Orenburg oraz walczącego pierwszy sezon w Eurolidze Flammes Carolo z Haley Peters, Amel Bouderra czy też Sarą Chevaugeon. W zespole dobrze spisywała się również Ana Maria Filip występująca w kadrze 3x3.


Ogromna AccorHotels Arena po raz kolejny była świadkiem finałowego spotkania Pucharu Francji - na trybunach zasiadło ponad 12 000 osób

Najmocniejsza i najbogatsza liga w Europie dodatkowo w bardzo znacznym stopniu wykorzystuje do gry rodzime zawodniczki, które potem stanowią o sile kadry Francji. Już teraz jeszcze bardziej uwagę należy zwrócić na Marième Badiane, Ornelle Bankole, Sare Chevaugeon czy też Alexie Chartereau, które za kilka mogą stanowić o sile swoich drużyn.