EuroCup 2018/2019: Nadiezda Orenburg oraz BLMA w finale

Dodano: 28.03.2019, 17:54


Nie grająca nic wielkiego Nadiezda Orenburg pokonała po raz drugi mistrza Włoch ze Schio i awansowała do finału EuroCup. W drugim meczu UNI Girona miała do odrobienia 3 punkty, jednak przegrała aż 69:98. Finałowe spotkania rozegrane zostaną 3 kwietnia w Orenburgu oraz tydzień później w Montpellier.

Famila Schio w ćwierćfinale pokonała na wyjeździe mocną Cukurovą z Mersin, jednak w rywalizacji z grającą od początku sezonu dość słabo Nadieżdą nie miała prawa wygrać. Spotkanie rewanżowe, niczym nie różniło się od pierwszego – gdzie padł nawet bardzo zbliżony wynik 61:67. Jednakże w obu meczach grająca falami Famila nie potrafiła wykorzystać nie tylko przewagi pod tablicami ale również na obwodzie. O ile jeszcze pierwsza połowa spotkania dawała w dalszym ciągu szansę na dobry wynik, to po kolejnych 10 minutach gry bardzo blisko awansu były gospodynie – 52:48. Ostatnia kwarta emocji nie przyniosła, gdyż rwane akcje Ygueravide, Wheeler oraz Jones przynosiły kolejne punkty. W zespole Famili Allie Quigley zanotowała 16 punktów, 7 zbiórek oraz 6 asyst i… to w zasadzie tyle pozytywnego. W kolejnym meczu przyzwoicie zagrały dwie wieże Lavender-Gruda, jednak było to zdecydowanie za mało aby nawiązać walkę i dodatkowo odrobić straty. Po drugiej stronie Erica Wheeler zakończyła mecz z dorobkiem 17 punktów oraz 8 zbiórek.

Nadiezda Orenburg - Famila Schio
67:62 (23:20, 14:15, 15:13, 15:14)
(134:123) awans: Nadiezda Orenburg

Orenburg: Wheeler 17, Shilova 15, Ygueravide 12, Nicholls 10, Jones 10, Novikova 2, Tikhonenko 1
Schio: Quigley 16, Lavender 13, Dotto 12, Gruda 12, Lisec 7, Gemelos 2

Wicemistrz Hiszpani z Girony w rewanżowym spotkaniu miał do odrobienia 3-punktową stratę z pierwszego mecze. Jednak już pierwsze 10 minut pokazało, iż nie będzie to łatwe zadanie (17:25). Jeszcze gorzej było w kolejnych minutach, gdzie przyjezdne praktycznie nie istniały. Proste błędy oraz przestrzelone rzuty, przypomniały pierwsze spotkanie w Hiszpanii. Tutaj również BLMA skorzystało z prezentu i wypunktowało swoje rywalki aż 30:13, co dało po 20 minutach prowadzenie – 55:30. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i całkowicie rozbita już drużyna trenera Erica Surisa nie potrafiła się podnieść. Uniemożliwiały to także bardzo dobrze grające w dniu dzisiejszym Bankole (19 punktów, 4x3), Miyem (15 punktów, 6 zbiórek) czy też Dabovic (14 punktów). „Swoje” dorzuciła również Whitcomb (13 punktów, 5 zbiórek), a także dobrze wypadła Wurtz (13 punktów, 7 zbiórek) – co dało aż pięć zawodniczek z podwójną zdobyczą punktową. Po drugiej stronie w miarę dobrze zagrała Hampton (21 punktów), jednak dość dużo uwag można mieć do reszty zespołu (38% z gry przy 60% rywalek). BLMA w całym spotkaniu aż 13 razy trafiło zza linii 6,75.


BLMA - UNI Girona
98:69 (25:17, 30:13, 24:16, 19:23)
(167:135) awans: BLMA

Montpellier: Bankole 19, Miyem 15, Dabovic 14, Wurtz 13, Whitcomb 13, Ciak 5, Tchatchouang 5, Bernies 5, Trebec 5, Duchet 4
Girona: Hampton 21, Williams 14, Reisingerova 12, Palau 11, Oma 4, Buch 3, Martinez 2, Sanchez 2