Euroliga 2018/2019: CCC wysoko przegrywa w Kursku

Dodano: 05.03.2019, 17:51


Mistrz Polski jest już w najlepszej „8” Europy – teraz walczy o Final Four. Niestety w pierwszym meczu nie miał nic do powiedzenia i po fatalnej trzeciej kwarcie (9:29) przegrał dość wysoko 53:89. Wysoką porażkę zanotowała równiez TTT Ryga z drugim rosyjskim gigantem - UMCC 45:78. Bez emocji w Pradze, gdzie USK dosłownie zdemolowała wielkie Fenerbahce 76:54. Odwrotnie było natomiast  w meczu Sopronu z Bourges, gdzie ostatnie sekundy przesądziły o wygranej 66:65 wicemistrza Euroligi.  Transmisja TV


Nic do powiedzenia od pierwszego gwizdka nie miały w Jekaterynburgu koszykarki TTT. Obrońca tytułu i koszykarski gigant pierwsze 20 minut wygrał aż (38:13), dzięki czemu mógł spokojnie wejść w mecz po zmianie stron. Mistrz Łotwy był bezradny po obu stronach parkietu i momentami mógł tylko bezradnie rozkładać ręce, po kolejnych atakach UMMC. Grając na zaledwie 26% z gry nie można myśleć o jakimkolwiek nawiązaniu walki z takim rywalem, dodatkowo gdy słabo wypadają liderki - Sheylani Peddy (3/13), Kristine Vitola (3/11) czy też Ieva Pulvere (0/7).

UMMC Jekaterynburg - TTT Ryga
78:45 (18:6, 21:7, 16:16, 23:16)
stan rywalizacji: 1-0

Jekaterynburg: Vadeeva 23 (10zb), McBride 13, Griner 12, Meesseman 8, Musina 7, Beliakova 3, Torrens 3, Baric 3, Beglova 3, Vandersloot 3 (10as)
Ryga: Kulite 15, Vitola 10, Peddy 7, Brumermane 7, Basko 5, Eglite 1

***

CCC dość dobrze rozpoczęło spotkanie w Kursku i po 10 minutach traciło do rywalek tylko 9 „oczek” (11:20). Praktycznie cała zdobycz punktowa była autorstwa dwóch zawodniczek – Howard oraz Steward (po 9), których nie można było zatrzymać. W kolejnych minutach CCC również nie dało się zdominować, jednak w dalszym ciągu był problem z zatrzymaniem Stewart (13 punktów) oraz Howard (11). W zespole trenera Kovacika liderką była Thomas (8 punktów), lecz warto zaznaczyć bardzo słabą skuteczność obu drużyn (37% - 35%). Mistrz Polski ani razu nie trafił zza linii 6,75, przy czterech takich trafieniach rywalek. Wszystko zmieniło się po przerwie, gdzie składne akcje wspomnianej wcześniej dwójki oraz Prince i Xargay dały wygraną trzecią kwartę aż (29:9) i wynik (66:34) po 30 minutach gry. Polkowiczanki 7 z 9 punktów w tej kwarcie zdobyły z linii rzutów wolnych. Tak więc ostatnia kwarta mogła zostać tylko „dograna”, gdyż wynik był już przesądzony. CCC w ciągu 40 minut ani razu nie trafiło za trzy punkty (0/11 przy 14/24 Dynama).


Dynamo Kursk - CCC Polkowice
89:53 (20:11, 17:14, 29:9, 23:19)
stan rywalizacji: 1-0

Kursk: Stewart 21, Howard 17, Prince 14, Xargay 9, Vidmer 8, Kirilova 6, Petrovic 5, Cruz 4, Zhedik 3, Hollingsworth 2
Polkowice: Thomas 18, Fagbenle 11, Gajda 7, Hayes 7, Kaczmarczyk 4, Leedham 4, Puss 2

***

40:40 – takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu w Sopronie. Obie strony grały dość skutecznie i nie pozwalały aby przeciwnik wyszedł na zbyt wysokie prowadzenie, które zmieniało się kilkakrotnie. Po zmianie stron w dalszym ciągu trwała wyrównana gra kosz za kosz, jednak w ostatniej kwarcie minimalnie lepsze były gospodynie (58:53) w 37 minucie. W odpowiedzi punkty Plouffe oraz dobra gra Raincock-Ekunwe dały ponownie remis (po 60). Na 28 sekund przed końcową syreną trafienie Raincock-Ekunwe dało „oczko” przewagi, lecz w odpowiedzi faulowana Turner - dwa rzuty wolne zamieniła na dwa punkty. Na to Bourges odpowiedziało także celnymi rzutami wolnymi - Raincock-Ekunwe i było na prowadzeniu (65:64) na 21 sekund przed zakończeniem. Akcję na miarę zwycięstwa punktami zakończyła Dupree, lecz na zegarze w dalszym ciągu pozostawał czas gry (4 sekundy). To było jednak za mało dla zespołu z Francji, gdyż za trzy przestrzeliła Sharp. Oprócz wspomnianej Kanadyjki, dobrze zagrała w Bourges jedynie Marine Johannès (24 punkty). Sopron w całym meczu trafił 7x zza linii 6,75 przy dwóch takich trafieniach rywalek i zagrał na 42% z gry.


Sopron Basket - Bourges Basket
66:65 (25:23, 15:17, 14:11, 12:14)
stan rywalizacji: 1-0

Sopron: Turner 22, Dupree 16, Casas 10, Jovanovic 9, Zahui 7, Crvendakic 2
Bourges: Johannès 24, Raincock-Ekunwe 15, Plouffe 12, Rupert 4, Sharp 3, Chartereau 3, Godin 2, Ouvina 2

***



Spotkanie w Pradze miało przynieść dość sporo emocji i walki, jednak już sam początek pokazał kto w tym meczu będzie rozdawał karty. Mistrz Czech za sprawą znakomitej gry Thomas (14 punktów, 10 zbiórek) oraz Rezan (12 punktów) całkowicie zdominował już pierwszą połowę (41:27). Po zmianie stron sytuacja dla USK była jeszcze lepsza, gdyż Fenerbahce grało jeszcze gorzej. Zawodziła przede wszystkim skuteczność (31% w całym meczu), a pod tablicami nic do powiedzenia nie miała zarówno Vaughn, jak i Veremeyenka. Podobnie sytuacja wyglądała z obwodem zespołu trenerki Garnier. Krótki przebłysk dobrej gry nastąpił w ostatniej kwarcie, jednak w niej w zespole USK nie grał już cały podstawowy skład. W końcówce swoje pierwsze punkty zdobyła Veronika Sipova, a na parkiecie zaprezentowała się także Eliska Zilova.

ZVVZ USK Praga - Fenerbahce Stambuł
76:54 (24:14, 17:13, 23:9, 12:18)
stan rywalizacji: 1-0

Praga: Katharina Elhotova  15, Thomas 14, Rezan 12, Ayayi 9, Oblak 8, Karolina Elhotova 5, Romero 2, Sipova 1
Stambuł: Hartley 15, Plum 12, Verameyenka 8, Canitez 5, Zandalasini 5, Stokes 4, Vaughn 4, Yavas 1

kolejne mecze:
17:30 Fenerbahce Stambuł - ZVVZ USK Praga
18:00 TTT Ryga - UMMC Jekaterynburg
19:00 CCC Polkowce - Dynamo Kursk
20:00 Bourges Basket - Sopron Basket

ewentualne 3. mecze rozegrane zostaną 13 marca
UMMC Jekaterynburg - TTT Ryga
Dynamo Kursk - CCC Polkowice
Sopron Basket - Bourges Basket
ZVVZ USK Praga - Fenerbahce Stambuł