Euroliga 2018/2019: CCC pewnie pokonuje ESBVA-LM, USK wygrywa z UMMC

Dodano: 29.01.2019, 20:01


W XI kolejce Euroligi CCC Polkowice nie miało problemów z ESBVA-LM i pewnie wygrało 86:66. Niespodzianka była natomiast w Pradze - USK pokonała UMMC Jekaterynburg 82:73, gdzie tradycyjnie najlepsza była Alyssa Thomas (22 punktów oraz 11 zbiórek). Bardzo dobre spotkanie rozegrane zostało w Stambule, gdzie dopiero ostatnie sekundy i błędy Fenerbahce dały wygraną Dynama Kursk, gdzie 33 punkty rzuciła Brianna Stewart.   Tak było w pierwszych meczach. Transmisja TV


„Pomarańczowe” bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie i po 180 sekundach prowadziły 12:3. W kolejnych minutach za sprawą skutecznej gry Fagbenle, Thomas oraz Kaltsidou CCC powiększało przewagę, by prowadzić w 20 minucie 55:31 i praktycznie wskazać zwycięzcę dzisiejszego meczu. Drużynie z Francji nie tylko brakowało liderki, lecz przede wszystkim pomysłu na grę. Do końcowej syreny nic ciekawego się nie wydarzyło, gdyż nie miało takiego prawa. Mistrz Polski pewnie wygrał 86:66, a Fagbelne (19), Thomas (16), Kaltsidou (16) oraz Hayes (10) rzuciły łącznie 61 punktów. Wyraźną przewagę CCC miało również pod tablicami (42:29). Wśród gości 21 „oczek” rzuciła Magali Mendy, a 14 dodała Shante Evan.

CCC Polkowice - ESBV-LM
86:66 (26:15, 29:16, 12:18, 19:17)

Polkowice: Fagbenle 19, Kaltsidou 16, Thomas 16, Hayes 10, Leedham 9, Gajda 9, Puss 3, Kizer 2, Kaczmarczyk 2
Villeneuve-d’Ascq: Mendy 21, Evans 14, Bjorklund 10, Bar 7, Gomis 7, Kamba 5, Jakovljevic 2

***

Ważną wygraną w Pireusie odniósł turecki Hatay, który jednak przez 30 minut był cieniem dla gospodyń (53:62) i grał bardzo chaotycznie. W zespole nie ma już co prawda liderki Hind Ben Abdelkader oraz Courtney Paris, jednak wcale to nie osłabiło drużyny. Mistrz Grecji fatalnie rozegrał ostatnią kwartę (14:27) i głównie przez brak skuteczności w ostatnich 120 sekundach spotkania poległ po raz dziewiąty w tegorocznej Eurolidze. Przyjezdne w dalszym ciągu walczą o awans do finałowej „8” Euroligi, mając obecnie bilans 5-6.


Aż 33 punkty rzuciła w Stambule Breanna Stewart i to ona w głównej mierze poprowadziła Dynamo do kolejnej wygranej. W pierwszej połowie koszykarki z Kurska przegrywały 17:23, lecz od tego momentu seria 14:0 pozwoliła by się mogło wydawać na bezpieczne prowadzenie. Po zmianie stron, lepsza i skuteczniejsza gra gospodyń – dała kolejną zmianę prowadzenia i wynik 56:49. O wszystkim zadecydowała ostatnia kwarta, gdzie ponownie do „gry” wróciło Dynamo – 67:66. Jednakże nie był to koniec emocji. W ostatniej minucie przy stanie 68:72 zza linii 6,75 trafiła Plum, a w kolejnej akcji przewinienie techniczne zapisano na konto Hartley – i był to jak się okazało decydujący moment meczu. Wspomniana Hartley zakończyła mecz z dorobkiem 24 „oczek”, a 8 punktów oraz 15 zbiórek dodała Kiah Stokes. W zespole z Rosji 17 punktów dorzuciła Epiphanny Prince.


Sensacyjnie zakończyło się spotkanie w Pradzie, gdzie mistrz Czech po bardzo dobrym spotkaniu pokonał rosyjskiego giganta z Jekaterynburga. Spotkanie przypominało momentami to z 2015 roku, gdzie w finale Euroligi również góra była USK Praga. W dzisiejszym spotkaniu pierwsze 20 minut zostało rozegrane kosz za kosz, gdzie żadna ze stron nie potrafiła uzyskać bezpiecznej przewagi. Do „szatni” oba zespoły schodziły przy wyniku 44:41, jednak po zmianie stron to bardzo dobra gra Oblak oraz Thomas dała nawet 14-punktowe prowadzenie (59:45) w 27 minucie gry. W ostatniej kwarcie najlepsza drużyna Euroligi robiła co mogła aby zmniejszyć straty, jednak USK spokojnie kontrolowała przebieg spotkania i nie dała sobie wyrwać wygranej. Kolejny bardzo dobry mecz rozegrała Alyssa Thomas (22 punktów oraz 11 zbiórek), lecz wygranej nie byłoby bez Kateriny Elhotova (15 punktów) czy też Teji Oblak (14 punktów oraz 9 asyst). Do drużyny dobrze wprowadziła się „nowa” znana z gry w CCC - Isabelle Harrison (12 punktów oraz 9 zbiórek).

Avenida Salamanca już z Jewell Loyd (19 punktów, 3x3) w składzie, pokonała na wyjeździe wicemistrza Euroligi z Sopronu. Mistrz Hiszpanii znakomicie rozegrał drugą kwartę (29:12), co dało mu aż 17-punktowe prowadzenie po 20 minutach gry. Po zmianie stron do ataku rzuciły się gospodynie i dosłownie „rzuciły” nie jest tutaj określeniem nietrafionym. Pokaz mocnej obrony oraz  skutecznej gry Zahui, Turner czy też Crvendakic minuta po minucie niwelował straty. Punkt straty na 5 minut przed końcową syreną dało trafienie Hatar, a już w kolejnej akcji Candice Dupree dała swojej drużynie prowadzenie (64:63). Na 120 sekund przed końcową syreną punkty Elonu były jak się okazało ostatnimi w tym meczu (68:66), mimo dość wielu okazji gospodyń na zmianę wyniku.

pozostałe mecze:
76:80 Olympiakos Pireus - Hatay (Thomas 15 - Basaran 16)
85:56 Nadieżda Orenburg - Castors Braine (Shilova 19 - Razheva 12)
71:75 Fenerbahce Stambuł - Dynamo Kursk (Hartley 24 - Stewart 33)
100:75 Flammes Carolo - TTT Ryga (Lewis 27 - Peddy 23)
82:73 USK Praga - UMMC Jekaterynburg (Thomas 22pkt, 11zb - Griner 21)
70:75 Bourges Basket - Famila Schio (Chartereau 20 - Quigley 18)
66:68 Sopron Basket - Avenida Salamanka (Zahui 19 - Loyd 19)

GRUPA A m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 UMMC Jekaterinburg * 11 10 1 913 679 234 21
2 Bourges Basket 11 7 4 816 741 75 18
3 ZVVZ USK Praga 11 7 4 875 797 78 18
4 CCC Polkowice 11 6 5 728 696 32 17
5 Nadezhda 11 6 5 733 760 -27 17
6 ESBVA-LM 11 4 7 684 824 -140 15
7 Famila Schio 11 3 8 701 759 -58 14
8 Castors Braine 11 1 10 650 844 -194 12
GRUPA B m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 Dynamo Kursk *            
11 11 0 807 707 100 22
2 Fenerbahce 11 7 4 807 775 32 18
3 TTT Riga 11 6 5 802 727 75 17
4 Sopron Basket 11 5 6 774 731 43 16
5 Hatay BB 11 5 6 776 834 -58 16
6 Perfumerias Avenida 11 5 6 762 777 -15 16
7 Carolo Basket 11 4 7 784 871 -87 15
8 Olympiacos 11 1 10 697 787 -90 12

Awans do kolejnej rundy uzyskają po 4 najlepsze zespoły z każdej grupy. Drużyny z miejsca 5 oraz 6 awansują do EuroCup.