EuroCup 2018/2019: Wisła i Artego blisko awansu, gorzowski AZS musi odrobić 8 punktów

Dodano: 23.01.2019, 19:21


Duży krok w stronę awansu do 1/8 zrobiła krakowska Wisła, która pokonała 87:67 na wyjeździe Nantes Reze. Bliżej awansu jest również Artego Bydgoszcz, które pokonało KSC Szekszard 77:60, gdzie 25 punktów rzuciła Julie McBride. Dobre dla oka widowisko stworzyły w Lyonie gospodynie oraz gorzowski AZS. Niestety spotkanie zakończyło sie bez happy-endu po serii 15:0 zespołu z Francji. O przejściu do kolejnej rundy decyduje dwumecz. Rewanże za tydzień.


Nantes Reze pokonało w dwumeczu Energę Toruń 163:160, a bohaterką rewanżowego spotkania była Briana Day (24 punkty oraz 22 zbiórki). Poza tym jednym meczem, zespół z Francji niczym szczególny się nie wyróżnia i krakowska Wisła nie powinna mieć problemów z awansem do kolejnej rundy.

Co innego może mieć miejsce w Bydgoszczy, gdzie Artego grać będzie z dobrze spisującym się kolejny sezon KSC Szekszard. Węgierska drużyna to wicelider rodzimej ligi z bilansem 11-3, która ma pasmo 5 zwycięstw ligowych z rzędu. Zespół brał także udział w kwalifikacjach do Euroligi, lecz uległ ESBVA-LA. Liderką zespołu jest Erica McCall (13,0pkt/m oraz 7,0zb/m), jednak wygrane to zasługa także Fridy Eldebrink (12,2pkt/m), Agnes Studer (8,2pkt/m) czy też znanej z gry w 3x3 Alexandry Theodorean (5,1pkt/m). Handicapem w Szekszardzie z całą pewnością będzie wypełniona i żywo reagującą przez cały mecz publiczność.

Gorzowski AZS również nie będzie miał łatwego zadania, gdyż zmierzy się z bardzo dobrze spisującym się w tym sezonie Lyonem. Drużyna pod wodzą Valerego Demory jest liderem ligi francuskiej (bilans 11-2) i wyprzedza nieoczekiwanie BLMA czy też Bourges Basket. W drużynie występuje znana z poprzedniego sezonu Alysha Clark (grała w CCC) oraz Julie Allemand z kadry Belgii czy też Clarissa Dos-Santos. Nie można również zapominać o Michelle Plouffie oraz Paoline Salagnac. Taka mieszanka, przy słabej postawie Atkins czy Papowej może dość łatwo zamknąć pucharową drogę zespołu Dariusza Maciejewskiego w tym sezonie.

***

Krakowska Wisła już w pierwszych 20 minutach spotkania w Reze, nie pozwoliła na zbyt wiele pogromcy Energi Toruń z poprzedniej rundy. Początek spotkania stał jednak pod znakiem gry kosz za kosz, a dominacja byłego mistrza Polski przyszła dopiero w kolejnych 10 minutach spotkania. Biała Gwiazda rzuciła w nich aż 39 „oczek” tracąc 17 i na dłuższą przerwę schodziła prowadząc 58:34. Główna w tym zasługa Conde oraz Russell, które łącznie miały na swoim koncie 22 punkty. Po drugiej stronie robiła co mogła Briana Day, notując już w pierwszej połowie double-double (16 punktów oraz 12 zbiórek). Druga z zawodniczek, które stanowią o sile Nantes - Shaqwedia Wallace uzbierała w 20 minut gry 11 punktów.

Po zmianie stron emocji nie było, gdyż wypracowana przewaga w zupełności wystarczyła aby spokojnie kontrolować spotkanie. 20-punktowa zaliczka dobrze rokuje odnośnie meczu rewanżowego, który rozegrany zostanie w przyszłym tygodniu. W Reze liderką zespołu była Jordin Canada 15 punktów, a „oczko” mnie rzuciła Russell oraz Rodriguez. U gospodyń kolejny „dzień” miała Briana Day – 24 punkty oraz 18 zbiórek.

Nantes Reze - Wisła CANPACK Kraków
67:87 (17:19, 17:39, 25:22, 8:7)

Reze: Day 24 (18zb), Wallace 18, Michaud 10, Stejskalova 5, Djaldi-Tabdi 4, Lenglet 4, Suarez 2
Kraków: Rodriguez 15, Canada 14, Russell 14, Conde 12, Araujo 10, Mujovic 7, Ziętara 7, Aleksandravicius 6, Żurowska-Cegielska 2

***

Aż 17 z 38 punktów całego zespołu wicemistrza Polski w pierwszej połowie było dziełem Julie McBride (7/10). Artego 8-punktowe prowadzenie po 20 minutach gry zawdzięczało dobrze rozpoczętej drugiej kwarcie spotkania, gdzie 9 „oczek” z rzędu było dziełem właśnie byłej rozgrywającej reprezentacji Polski. U rywalek zawodziła przede wszystkim skuteczności, zwłaszcza u Agnes Studer (0/5) czy też Abby Bishop (2/7).

Po zmianie stron koszykarki z Szekszardu ruszyły do ataku, co dało zmniejszenie strat do czterech „oczek”. Taką również różnicę widać było po 30 minutach gry (50:46), co zapewniało emocje również w ostatniej kwarcie. Jednakże w niej Artego serią 7:0 oraz dobrymi akcjami Morrison i McBride budowały ponownie bezpieczną przewagę. „Swoje” zaczęła rzucać również Stankovic i ostatecznie 17-puktowa zaliczka pozwała dość optymistycznie patrzyć w przyszłość. Wspomniana McBride zakończyło spotkanie z dorobkiem 25 punktów, 6 zbiórek oraz 6 asyst, a 19 „oczek” dorzuca Ziomara Morrison. Węgierska drużyna zagrała na niskiej 36% skuteczności, przy 55% Artego.

Artego Bydgoszcz - KSC Szekszard
77:60 (14:15, 24:15, 12:16, 27:14)

Bydgoszcz: McBride 25, Morrison 19, Międzik 11, Szott-Hejmej 9, Stankovic 8, Poboży 3, Radocaj 2
Szekszard: Eldebrink 15, Bishop 13, Gereben 10, McCall 8, Dojkic 7, Theodorean 3, A. Studer 2, Balint 2

***

Gorzowski AZS nie przestraszył się lidera francuskiej ekstraklasy i dość pewnie rozpoczął spotkanie w Lyonie. Po 10 minutach gry prowadził 24:21, lecz zacięta walka była dopiero przed zespołem trenera Maciejewskiego. W kolejnych minutach co prawda skutecznym akcjami Papovej, Atkins oraz Rytsikawy AZS powiększył przewagę do 7 „oczek” – 36:29, lecz w odpowiedzi Tanqueray trafiła zza linii 6,75 po podaniu Julie Allemand i błyskawicznie zrobiło się 34:36. W końcówce bardzo dobrze grająca w pierwszej połowie Atkins (16 punktów) dorzuciła jeszcze dwa „oczka” do dorobku swojej drużyny i to AZS schodził na dłuższą przerwę z 6-punktową przewagą (40:34).

Po zmianie stron gospodynie za wszelką cenę chciały odrobić straty, lecz skutecznie uniemożliwiały to zawodniczki z Gorzowa Wlkp. Po 30 minutach utrzymane zostało 6-punktowe prowadzenie (66:60), a w mecz punktowo „weszła” Papova. Niestety ostatnią kwartę piorunująco rozpoczął ASVEL, który serią 15:0! – wyszedł na prowadzenie (75:66). Strzelecką niemoc przerwało trafienie zza linii 6,75 Juskaite, lecz takim samym rzutem popisała się w odpowiedzi Tanqueray (6x3 w całym meczu). Gorzowianki walczyły do ostatniej sekundy o każdy punkt, a kolejne trafienie zza linii 6,75 Juskaite zniwelowało straty do pięciu "oczek". Gdy wydawało się, że to już koniec – Michell Plouffe równo z końcową syreną trafiła również za trzy punkty. W pojedynku „1”  Julie Allemand rozdała 9 piłek, a o jedną mniej Sharnee Zoll-Norman. 

Lyon - InvestInTheWest Gorzów Wlkp.
90:82 (21:24, 13:16, 26:26, 30:16)

Lyon: Plouffe 31, Tanqueray 18 (6x3), Dos Santos 16 (13zb), Clark 13, Badiane 8, Allemand 4 (9as)
Gorzów Wlkp.: Atkins 22, Papova 17, Zoll-Norman 15, Juskaite 15, Linskens 9, Rytsikava 2, Prezelj 2

***

Koszykarki z Ruzomberka bardzo źle rozpoczęły spotkanie z Tarbes i po 17 minutach gry przegrywały już 19:35! Jeszcze przed przerwa zdołały jednak nadrobić kilka punktów, lecz w dalszym ciągu to przyjezdne nadawały ton rywalizacji – 37:28. Po zmianie stron Juri Suja zrobił wszystko aby jeszcze bardziej zmotywować swoją drużynę, jednakże dopiero ostatnia kwarta przyniosła pożądany efekt. W niej MBK zagrał dużo bardziej skutecznie (24:11), a główna w tym zasługa Aaryn Ellenberg-Wiley.  Amerykańska rozgrywająca raz po raz dziurawiła kosz rywalek i w 37 minucie doprowadziła do remisu po 63. Ostatnie jak się okazało punkty w meczu zdobyła z linii rzutów wolnych Yatskovets (68:65), co dało upragnione zwycięstwo oraz 3-punktową zaliczkę przed rewanżem. Tarbes a konkretnie D'Andra Moss co prawda trafiła jeszcze zza linii 6,75, jednak było to już po syrenie kończącej mecz. Ellenberg-Wiley zakończyła mecz z dorobkiem 26 punktów (4/3) oraz 4 zbiórek, a Siksniute dodała 13 punktów oraz 9 zbiórek. Po drugiej stronie Aby Gaye zaliczyła 18 punktów oraz 13 zbiórek.

Tylko jednym punktem Galatasaray wygrał we własnej hali z DVTK Miskolc. Gospodynie po 30 minutach prowadziły 58:49 i wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania. Jednakże w tym sezonie drużyna ze Stambułu potrafi z „czegoś zrobić coś” i tak też było i tym razem. Słabo rozegrana ostatnia kwarta, dała nawet dwukrotnie prowadzenie rywalek. Na 10 sekund przed końcową syreną zza linii 6,75 trafiła Aija Putnina i do DVTK prowadził 76:75. W ostatniej jednak akcji równo z końcowa syreną trafiła Serife Onar dając minimalna wygraną.

pozostałe pary:
83:64 Reyer Venezia - BLMA (Carangelo 26 - Whitcomb 18)
65:73 Besiktas Stambuł - Cukurova (Mitchell 20 - Ndour 24)
71:69 MBA Moskwa - Spar Girona (Sapova 16 - Hampton 21)
77:76 Galatasaray - DVTK Miskolc (Grigalauskyte 13pkt, 11zb - Mokango 21)
68:65 MBK Ruzomberok - Tarbes (Ellenberg-Wiley 26 - Gaye 18pkt, 13zb)

W przypadku awansu Wisła CANPACK Kraków w kolejne rundzie zagra z Besiktas Stambuł/Cukurova, Artego Bydgoszcz z MBA Moskwa/Spar Girona, a InvestInTheWest Gorzów Wlkp. podejmie MBK Ruzomberok/Tarbes.