SUZUKI Puchar Polski: CCC Polkowice wygrywają!

Dodano: 18.01.2019, 23:43


CCC Polkowice pokonały w finale Energę Toruń 66:45 i po raz trzeci w historii sięgnęły po Puchar Polski. Poprzednio udało się to w 2004 oraz 2013 roku. MVP turnieju wybrana została Temi Fagbenle, a pierwszą „5” uzupełniły: Angelika Stankiewicz, Alice Kunek (Energa Toruń) oraz Tiffany Hayes, Styliani Kaltsidou z CCC.



ćwierćfinały
Nic do powiedzenia nie miał AZS UG w meczu z Artego Bydgoszcz. Od samego początku spotkania widać było ogromną fizyczną przewagę zespołu Tomasza Herkta, który po 20 minutach gry prowadził 33:17. Po zmianie stron zarysowała się jeszcze większa przewaga gospodyń, które w 30 minucie miały już 26 „oczek” przewagi – 53:27. W ostatnich minutach na parkiet wybiegły głębokie rezerwy, co jednak nie zmieniło obrazu gry. „Zmęczony” AZS jednak walczył do samego końca, za co należą się mu ogromne brawa. Trzeba jednak zastanowić się, czy aby taka formuła (5 zespołów BLK + 1 z I-ligi) jest nadal odpowiednia. Karina Szczurewska zakończyła mecz z dorobkiem 14 „oczek”, a 12 dodała Paulina Kuras. Po drugiej stronie tylko Paulina Niedziółka nie wpisała się na listę strzelców.



W drugim meczu miało być więcej emocji i było, jednak dopiero w samej końcówce. Początek meczu należał do drużyny z Gorzowa Wlkp., która prowadziła 8:3 po 120 sekundach. Od tego momentu seria 16:0 Energi błyskawicznie obróciła obraz gry o 360 stopni, dając po 10 minutach 8-punktowe prowadzenie – 22:14. W kolejnej kwarcie bezradna defensywa AZS’u popełniała błąd za błędem, co wykorzystywały rywalki – 38:19 w 15 minucie. Jeszcze przed dłuższą przerwą celne rzuty wolne oraz „pudła” Energi trochę podreperowały stan punktowy teamu Dariusza Maciejewskiego i ostatecznie na przerwę wynik brzmiał – 31:41.


Gdy wydawało się, że po zmianie stron będą emocje (39:43 oraz 43:47) – za trzy trafiać zaczęła Angelika Stankiewicz i w kilka minut zrobiło się 47:67. Gorzowianki jeszcze raz skutecznie potrafiły odpowiedzieć, głównie za sprawą dobrej obrony i akcji powracającej na parkiet po urazie z pierwszej kwarty Linskens oraz Zoll-Norman. Wszystko to dało 6-punktową stratę 75:81 na 2 minuty i 41 sekund przed końcową syreną i jeszcze większe nerwy na ławce zespołu z Torunia. Kolejne jednak akcje należały właśnie do Energi, która obroniła wcześniejszą przewagę i awansowała do półfinału. Torunianki pod dłuższą nieobecność Linskens, osiągnęły ogromną przewagę pod tablicami (42:30) oraz „zabiły” AZS rzutami zza linii 6,75 – 12-6.

AZS Uniwersytet Gdański - Artego Bydgoszcz
56:88 (14:33, 13:18, 14:15, 15:22)

Gdańsk: Szczurewska 14, A. Kuras 12, P. Kuras 9, Szczęśniak 8, Stępień 7, Kosalewicz 4, Bączek 2
Bydgoszcz: Stankovic 18, Morrison 16, Hornbuckle 15, Międzik 13, Poboży 12 (12zb), Kuczyńska 8, Radocaj 2, Kocaj 2, McBride 2

InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp. - Energa Toruń
79:89 (14:22, 17:19, 16:26, 32:22)

Gorzów Wlkp.: Papova 19, Juskaite 13, Zoll 12, Atkins 12, Prezelj 9, Fikiel 5, Linskens 4, Stelmach 3, Dźwigalska 2
Toruń: Stankiewicz 23, Kunek 16, Tłumak 11, Begić 9, Skobel 8, Svaryte 7 (17zb), Diawakana 7, Trzeciak 6, Schmidt 2

półfinały
Pewnie, szybko i mocno – tak spotkanie z Artego rozpoczęło CCC Polkowice, które po 5 minutach gry prowadziło 13:0. Cała pierwsza kwarta zakończona została wynikiem 18:6, lecz w kolejnych minutach stroną jeszcze bardziej przeważającą były „Pomarańczowe” – 41:20 po 20 minutach gry. Gdy wszyscy przecierali oczy ze zdziwienia i nie mogli uwierzyć w tak słabą grę gospodyń, to CCC punkt po punkcie po zmianie stron jeszcze bardziej „dobijało” gospodynie. Słaba skuteczność, zaledwie 25% (9/36) z gry przy 62,5% (25/40), nie pozostawiła złudzeń kto zasługuje bardziej na finał Pucharu Polski. W CCC w drugiej połowie na parkiecie przebywały wyłącznie polskie zawodniczki, łącznie z Julią Tyszkiewicz.



W drugim meczu emocje i wyrównana gra trwała przez pełne 40 minut. Spotkanie lepiej rozpoczęły koszykarki Arki, które jednak powoli zaczęły oddawać inicjatywę Enerdze. Torunianki serią 8:0 wypracowały sobie 9-punktowe prowadzenie (23:14), jednak jeszcze przed dłuższą przerwą drużyna z Pomorza odzyskała prowadzenie i schodziła do szatni z „oczkiem” przewagi (31:30).



Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i w 34 minucie był kolejny remis (po 54). W kolejnych minutach zza linii 6,75 trafiła Diawakana i, jak się okazało było to przełomowe trafienie w meczu. W odpowiedzi skuteczna była jeszcze Balintova, lecz po drugiej strony ponownie trafiła Stankiewicz. W ostatnich sekundach lepsze były zawodniczki z Torunia, przy bezradnej szczególnie w ataku Arce. Zatrzymana została przede wszystkim Emma Cannon, a plac gry z kontuzją opuściła Bec Allen.

CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz
78:45 (18:6, 23:14, 23:5, 14:20)

Polkowice: Hayes 18, Fagbenle 13, Kaltsidou 10, Kizer 8, Puss 7, Leedham 6, Gajda 5, Thomas 5, Kaczmarczyk 4, Owczarzak 2
Bydgoszcz: McBride 9, Poboży 7, Morrison 7, Międzik 5, Radocaj 5, Szott-Hejmej 4, Hornbuckle 4, Stankovic 2

Arka Gdynia - Energa Toruń
66:68 (14:15, 17:15, 17:19, 18:19)

Gdynia: Cannon 25 (15zb), Makurat 14, Balintova 11, Podgórna 5, Allen 5, Greinacher 4, Jurcenkova 2
Toruń: Kunek 25, Svaryte 12 (11zb), Tłumak 9, Skobel 8, Begic 6, Stankiewicz 5, Diawakana 3

finał
Finałowe spotkanie minimalnie lepiej rozpoczęły koszykarki z Polkowic, które po składnych akcjach prowadziły w 10 minucie gry (16:12). W kolejnych minutach było jeszcze lepiej, gdyż punkty Kaltsidou, Kaczmarczyk oraz Fagbenle dały już 12 - punktowe prowadzenie (28:16) w 15 minucie spotkania. W poczynaniach koszykarek z Torunia na próżno było szukać poprawy, co w kolejnych akcjach ponownie wykorzystywały rywalki i to one po pierwszej połowie były bliżej zwycięstwa – (35:24).

Po zmianie stron i trafieniu zza linii 6,75 Hayes na tablicy wyników było (44:29) i mało kto wierzył w odwrócenie losów spotkania. Energa tym czasem, jakby się „odrodziła” i punkt po punkcie straty odrabiała. Na początku ostatniej kwarty i trafieniu za trzy Schmidt, „Katarzynki” przegrywały zaledwie (42:48) i wydawać by się mogło, iż powrót do gry jest całkiem możliwy. W odpowiedzi seria 9:0 oraz kolejny fragment wygrany 9:1 przy dobrej obronie dał zwycięstwo drużynie z Polkowic.


CCC Polkowice - Energa Toruń
66:45 (16:12, 19:12, 13:15, 18:6)

Polkowice: Fagbenle 14, Kaltsidou 12, Kaczmarczyk 10, Thomas 10, Leedham 7, Hayes 7, Kizer 4, Gajda 2
Toruń: Kunek 11, Svaryte 9, Trzeciak 8, Begić 7, Diawakana 3, Schmidt 3, Stankiewicz 2, Tłumak 2