Euroliga 2018/2019: CCC przegrało po walce z UMMC, porażki USK Praha, Sopron Basket oraz Bourges Basket

Dodano: 16.01.2019, 21:09


CCC Polkowice nie przestraszło sie rywala i dzielnie walczyło przez pełne 40 minut z UMMC. Ostatecznie "Pomarańczowe" uległy 64:69, jednak pozostawiły po sobie bardzo pozytywne wrażenie. W innych meczach USK Praha przegrała po raz drugi z rzędu we własnej hali, tym razem z Famila Schio, a... drugi raz z rzędu wygrała Nadieżda Orenburg - tym razem z Bourges Basket. Tak było w II kolejce Euroligi Transmisja TV



Po dwóch bardzo słabych meczach w Eurolidze oraz również słabszej postawie w EBLK, CCC w meczu z UMMC musi pokazać się z bardzo dobrej strony. O ile porażka z najlepszą drużyną Europy jest wliczona w „terminarz”, to całokształt gry mistrza Polski potrzebuje natychmiastowej zmiany. UMMC w pierwszej rundzie pokonał CCC 69:54, lecz zagrał wtedy na „pół gwizdka”. Jak będzie tym razem? Rosyjska drużyna znana jest z tego, iż im bliżej jest do końca sezonu tym wchodzi na większe obroty i tego możemy być pewni również w tym sezonie. W ostatnich meczach euroligowych mistrz Rosji najpierw rzucił 103 punkty Castors Braine, by w kolejnym meczu równe 100 zaaplikować ESBVA-LA. Wcześniej była wygrana w Schio oraz w Bourges…, lecz we Francji dopiero po dogrywce!

W rodzimej lidze drużyna zajmuje 1. miejsce (11-0), w Eurolidze podobnie (8-0). Wszystko to za sprawą gwiazd światowego basketu  w postaci Griner (17,2pkt/m, 8,2zb/m), McBride (12,7pkt/m), Meesseman (12,6pkt/m) czy też Torrens (9,2pkt/m). Zbilansowany skład całej „12” daje duże możliwości oraz pozwala ze spokojem rotować składem.

A w meczu...

CCC od stanu 8:8 zanotowało bardzo dobry fragment, wygrany 11:4 co dało po 10 minutach prowadzenie 19:14. Co najważniejsze „Pomarańczowe” nie przestraszyły się rywala i zagrały bardzo aktywnie po obu stronach parkietu, a 11 z 19 punktów było dziełem duetu Fagbenle-Thomas. W kolejnej kwarcie dobry początek przyjezdnych (6:0), dał w moment jednopunktowe prowadzenie (20:19). Od tego momentu gra się wyrównała, jednak z lekką przewagą CCC. Remis a chwilę później prowadzenie dla swojego zespołu wywalczyła Alba Torrnes (34:33). Najskuteczniejsza Brittney Griner w 20 minut uzbierała już double-double (10 punktów oraz 10 zbiórek).


Po zmianie stron przewagę miał natomiast mistrz Rosji, jednak CCC nie ustępowało aż tak bardzo drużynie trenera Mendeza. W ostatniej kwarcie, na 4 minuty przed jej zakończeniem było „tylko” 58:62 po akcji 2+1 Hayes. Polkowiczanki w kolejnych akcjach miały okazję nie tylko doprowadzić do remisu, lecz również wyjść na prowadzenie – jednak brak skuteczności dał o sobie znać. Wykorzystało to UMMC, a konkretnie Vadeeva oraz Griner – (66:60). W ostatnich sekundach zabrakło właśnie skuteczności aby jeszcze powalczyć z potężnym rywalem. Summa summarum wstydu nie było, a wręcz walka, poświęcenie oraz ogromne chęci po stronie CCC Polkowice. W meczu nie zagrała Styliani Kaltsidou (CCC).

CCC Polkowice - UMMC Jekaterynburg
64:69 (19:14, 14:20, 12:16, 19:19)

Polkowice: Thomas 18, Fagbenle 13, Leedham 12, Hayes 10, Kizer 5, Gajda 3, Kaczmarczyk 3
Jekaterynburg: Griner 20 (16zb), McBride 20, Vadeeva 11, Torrens 8, Meesseman 6, Vandersloot 4

***


Nadieżda po wgranej w zeszłym tygodniu w Pradze z USK, tym razem w Orenburgu pokonała po dobrym meczu Bourges. Już sam początek spotkania pokazał, iż rosyjska drużyna nie jest tym samym zespołem co w pierwszej rundzie Euroligi. Premierowe 10 minut zapisane zostało na plus dla gospodyń (23:18), podobnie jak i kolejne. Na początku drugiej kwarty fragment 7:2, dał już 10 „oczek” przewagi – 30:20. Bourges udanie jednak wróciło do gry i do końca spotkania trwała zacięta walka o każdy punkt. Na 45 sekund przed końcową syreną celne rzuty wolne Medvedevej dały wynik (69:65) i zapewniło wygraną. Liderką drużyny z Rosji była Erica Wheeler (22 punkty, 9 asyst, 8 zbiórek), a Laura Nicholls dodała 11 „oczek”. Wygrana jest tym bardziej ważna, gdyż mniej w ataku widać było Brionne Jones (25 minut, 2/5 z gry, 9 zbiórek). Po drugiej stronie Alexia Chartereau zakończyła mecz  dorobkiem 19 punktów.

Nieoczekiwaną wyjazdową porażkę zanotował wicemistrz Europy z Sopronu. Gospodynie z Pireusu, grające tym razem w Chalkidzie (75km od Pireusu) zaprezentowały się z dobrej strony od samego początku. Wyrównane, lecz także mało skuteczne z obu stron pierwsze 20 minut dało 3-punktowe prowadzenie Olympiakosu (28:25). Po zmianie stron fragment 15:5 i niemoc strzelecka zespołu z Węgier zbudowała wystarczającą przewagę rywalek, której nie udało się już odrobić. Jessica Thomas rzuciła dla mistrza Grecji 15 punktów, a 11 punktów oraz 10 zbiórek dodała Lykendra Johnson. Na zasłużenie zasługuje jednak cała „12”, która wybiegła na parkiet. W zespole gości dwucyfrowa liczbę punktów (15) uzbierała tylko Queralt Casas. Słabiej natomiast zagrały liderki - Yvonne Turner (1/8), Amanda Zahui (2/11) oraz Candice Dupree (2/9).


Kolejna słabsza druga połowa meczu w wykonaniu USK Praha, dała drugą z rzędu porażkę w Eurolidze. Tym razem do Pragi zawitał mistrz Włoch ze Schio, który dość słabo rozpoczął tegoroczne rozgrywki. Famila od początku jednak nie ustępowała najlepszej drużynie z Czech i po 20 minutach traciła cztery „oczka” – 37:41. Po zmianie stron zmieniło się bardzo wiele i to przyjezdne były bardziej aktywne oraz skuteczne. Pierwsze prowadzenie dała „trójka” Quigley (42:41), lecz w kolejnych akcja gra była jeszcze wyrównana. Od stanu (48:50) – 12 punktów rzuciły przyjezdne, tracąc tylko 6 i prowadziły 62:54. W ostatniej kwarcie skuteczność odzyskała USK i była blisko rywala, lecz w odpowiedzi także skuteczne były rywalki. Kropkę nad „i” postawiła kolejna „trójka” Quigley na 69 sekund przed końcową syreną.


pozostałe mecze:
72:65 Nadieżda Orenburg - Bourges Basket (Wheeler 22 - Chartereau 19)
63:52 Olympiakos Pireus - Sopron Basket (Thomas 15 - Casas 15)
64:62 Fenerbahce - Avanida Salamanka (Plum 18 - Givens 11)
62:86 Flammes Carolo - Dynamo Kursk (Lewis 15 - Stewart 27)
77:80 USK Praha - Famila Schio (Ayayi 25 - Quigley 25 6x3)
73:61 ESBVA-LA - Castors Braine (Evans 17 - Razheva 15)
87:36 TTT Ryga - Hatay (Vitola 19 - Williams 15)

GRUPA A m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 UMMC Jekaterinburg 9 9 0 763 545 218 18
2 ZVVZ USK Praga 9 6 3 723 643 80 15
3 Bourges Basket 9 6 3 665 596 69 15
4 Nadezhda 9 5 4 596 627 -31 14
5 CCC Polkowice 9 4 5 548 559 -11 13
6 ESBVA-LM 9 3 6 537 663 -126 12
7 Famila Schio 9 2 7 551 608 -57 11
8 Castors Braine 9 1 8 523 665 -142 10
GRUPA B m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 Dynamo Kursk 9 9 0 657 578 79 18
2 Fenerbahce 9 6 3 652 620 32 15
3 Sopron Basket 9 5 4 628 579 49 14
4 TTT Riga 9 5 4 645 566 79 14
5 Perfumerias Avenida 9 4 5 633 629 4 13
6 Carolo Basket 9 3 6 618 722 -104 12
7 Hatay BB 9 3 6 622 692 -70 12
8 Olympiacos 9 1 8 563 632 -69 10

Awans do kolejnej rundy uzyskają po 4 najlepsze zespoły z każdej grupy. Drużyny z miejsca 5 oraz 6 awansują do EuroCup.