Euroliga 2018/2019: CCC przegrywa w Bourges, USK Praga przegrywa po 50 minutach gry

Dodano: 09.01.2019, 18:51


CCC Polkowice po bardzo słabej ostatniej kwarcie przegrało ponownie z Bourges Basket, tym razem 65:76. ZVVZ USK Praga uległa po 50 minutach gry Nadieżdy Orenburg, a Fenerbahce Stambuł dośc długo musiało walczyć o korzystny wynik z Olympiakosem. W Kursku bardzo dobry mecz rozegrała TTT Ryga, lecz ostatecznie uległa drużynie Lucasa Mondelo 70:73.  Tak było w I kolejce Euroligi Transmisja TV


W pierwszym meczu w Polkowicach koszykarki z Francji dosłownie rozmontowały CCC – 73:56. Czy tak również będzie w rewanżu? Patrząc na dyspozycję obu drużyn, ponownie faworytem są koszykarki Bourges. Ostatnie  3 spotkania to łatwe wygrane z Castors Braine (78:65) czy też ESBVA-LA (83:62) oraz na własnym parkiecie walka przez 45 minut z naszpikowanym gwiazdami UMMC Jekaterynburg (70:77). Co prawda w minioną niedzielę drużynie przytrafiła się dość znaczna porażka z liderem tabeli – BLMA (65:89), jednak mimo to z bilansem 9-2 zespół pod wodzą trenera Lafargue zajmuje 3. Miejsce. Liderkami drużyny są: Marine Johannes (14,5pkt/m),  Nayo Raincock-Ekunwe (11,9pkt/m) oraz Alexia Chartereau (10,8pkt/m).

A w meczu...

Polkowiczanki po skutecznej końcówce pierwszej kwarty, prowadziły w Bourges (17:11). Taka przewaga utrzymywała się do końca pierwszej połowy i została jeszcze powiększona o dwa „oczka”. Po zmianie stron w dalszym ciągu można było oglądać skuteczną grę CCC, jednakże wszystko powoli zaczęło zanikać od 25 minuty. Wtedy też gospodynie za sprawą dwóch z rzędu trafień zza linii 6,75 Ouviny oraz takiego samego trafienia Chartereau zbliżyły się w 30 minucie na cztery punkty (52:56).
W ostatniej kwarcie zamiast wyrównanej walki, można było zobaczyć po raz kolejny bardzo słabego mistrza Polski. Drużyna Marosa Kovacika raz po raz obijała obręcz rywalek oraz traciła w dość prosty sposób punkty. Gdy po kolejnych punktach Johannès w 38 minucie było 70:59 stało się jasne, że o wygranej można już zapomnieć. Ostatecznie CCC przegrało po raz drugi z Bourges, tym razem różnica 11 „oczek”. Wspomniana Johannès zakończyła mecz z dorobkiem 25 punktów, a 20 „oczek” dodała Ouvina (4x3). W CCC Fagbenle rzuciła 18, a Hayes 12.

Bourges Basket - CCC Polkowice
76:65 (11:17, 20:22, 21:17, 24:9)

Bourges: Johannes 25, Ouvina 20 (4x3), Chartereau 14, Godin 6, Raincock-Ekunwe 4, Michel 3, Sharp 2, Plouffe 2
Polkowice: Fagbenle 18, Hayes 12, Leedham 10, Thomas 9, Kaltsidou 9, Gajda 5, Kizer 2

***

TTT po raz drugi w tym sezonie było bliskie pokonania Dynama Kursk, tym razem na wyjeździe mistrz Łotwy przegrał tylko 70:73. Przyjezdne od samego początku grały dobrze i przede wszystkim skutecznie, co dało im pod koniec pierwszej połowy 6-punktowe prowadzenie – 36:30. Po zmianie stron w dalszym ciągu gospodynie nie mogły odnaleźć właściwego rytmu, co wykorzystywały rywalki. Po kolejnym trafieniu Pulvere było już 43:35. Od tego jednak momentu seria… 18:0! – w wykonaniu zespołu pod wodzą Lucasa Mondelo dała 8-punktową przewagę, a po „trójce” Stewart już 11 „oczek” na 45 sekund przed zakończeniem trzeciej kwarty. W ostatnich 10 minutach wydawało się, że Dynamo pójdzie za ciosem, jednakże to TTT ponownie odrabiało straty dzięki znakomitej grze Vitoli, Peddy oraz Slaughter. Tym sposobem na 14 sekund przed końcowa syreną było 68:71, lecz na doprowadzenie minimum do dogrywki zabrakło drużynie z Rygi czasu. Stewart rzuciła dla gospodyń 27 punktów oraz zebrała 9 piłek, 16 „oczek” i 10 zbiórek zanotowała Quanitra Hollingsworth, która zastąpiła w zespole Tine Charles. U gości wyróżniła się Vitola, która zakończyła mecz z dorobkiem 26 punktów oraz 12 zbiórek.


W kolejnym meczu Fenerbahce nie zagrało nic wielkiego i tym razem wymęczyło wygraną nad mistrzem Grecji 76:68. Wygraną dała dobra gra Bria Hartley – 21 punktów oraz Kelsey Plum – 15. Po drugiej stronie Anna Spyridopoulou rzuciła 23 „oczka” i to po trafieniu właśnie tej zawodniczki w połowie trzeciej kwarty był remis po 48. Od tego momentu minimalną przewaga miał zespół z Turcji, jednak kolejny raz dała o sobie znać bardzo słaba skuteczność. Wykorzystały to przyjezdne, doprowadzając do kolejnego remisu – po 61. W odpowiedzi zza linii 6,75 trafiła Sottana, a kolejne punkty dorzuciła Plum i gospodynie już nie wypuściły wygranej z rąk.


Aż 50 minut trwało spotkanie w Pradze, pomiędzy USK a rosyjską Nadieżdą Orenburg. Wszystko rozpoczęło się zgodnie z planem i to gospodynie prowadziły 30:18 po 10 minutach gry. Jeszcze lepiej było w kolejnych minutach, gdzie skuteczne akcje raz po raz powiększały przewagę. Po 20 minutach gry wynik brzmiał 47:30 i nikt nie zakładał, że w tym spotkaniu mogą być jeszcze emocje. A było ich bardzo dużo… Najpierw Nadieżda punkt po punkcie odrabiała straty, by w 33 minucie tracić „zaledwie” 7 punktów (57:62) i tu już włączyła się „czerwona lampka” w zespole z Pragi. Kolejne minuty również nie dały nic dobrego dla gospodyń, które nie umiały sobie poradzić z Wheeler oraz rzutami zza linii 6,75 rywalek. Takim trafieniem Novikova dała remis po 69 na 90 sekund przed końcową syreną. W odpowiedzi z linii rzutów wolnych trafiła Hanusova, lecz wyrównała na dogrywkę Jones. W niej USK straciło liderkę Thomas, która opuściła parkiet z powodu przekroczenia limitu przewinień. Od tego momentu gra mistrza Czech zaczęła być szarpana oraz mało dokładna. Brakowało także punktów, co wykorzystywały rywalki – lecz i one w decydujących momentach się myliły i po 45 minutach było 80:80. W drugich dodatkowych 5 minutach Nadieżda uzyskała wydawało by się w tym momencie bezpieczne 4-punktowe prowadzenie, jednak za trzy trafiła Elhotova. Wcześnie na remis po 83 takim samym trafieniem doprowadziła Hanusova. Niestety dla najlepszej czeskiej drużyny był to koniec marzeń o korzystnym wyniku, gdyż nie tylko brakowało skuteczności ale również sił. Podobnie było po drugiej stronie, lecz punkty z linii rzutów wolnych wystarczyły do zwycięstwa. Brionna Jones zakończyła mecz z dorobkiem 29 punktów oraz 11 zbiórek, a 12 punktów oraz 13 zbiórek dodała pozyskana w przerwie noworocznej Laura Nicholls. W USK Alyssa Thomas rzuciła 20 „oczek” oraz zebrała aż 17 piłek.

pozostałe mecze:
73:70 Dynamo Kursk - TTT Ryga (Stewart 27 - Vitola 27 (12zb)
76:68 Fenerbahce Stambuł - Olympiakos Pireus (Hartley 21 - Spyridopoulou 23)
86:90 2OT ZVVZ USK Praga - Nadieżda Orenburg (Elhotova 22 - Jones 29)
65:73 Avenida Salamanka - Hatay BB (Givens 15 - Williams 25)
100:75 UMMC Jekaterynburg - ESBV-LA (McBride 14 - Mendy 27)
80:52 Sopron Basket - Flammes Carolo (Casas 16 - Peters 17)
76:48 Famila Schio - Castors Braine (Masciadri 14 - Trahan-Davis 14)

GRUPA A m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 UMMC Jekaterynburg
8 8 0 694 481 213 16
2 ZVVZ USK Praha 8 6 2 646 563 83 14
3 Bourges Basket 8 6 2 600 524 76 14
4 CCC Polkowice 8 4 4 484 490 -6 12
5 Nadezhda 8 4 4 524 562 -38 12
6 ESBVA-LM 8 2 6 464 602 -138 10
7 Castors Braine 7 1 6 414 516 -102 8
8 Famila Schio                     
7 0 7 395 483 -88 7
GRUPA B m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 Dynamo Kursk                  
8 8 0 571 516 55 16
2 Fenerbahce 8 5 3 588 558 30 13
3 Sopron Basket 8 5 3 576 516 60 13
4 Perfumerias Avenida 8 4 4 571 565 6 12
5 TTT Riga 8 4 4 558 530 28 12
6 Carolo Basket 8 3 5 556 636 -80 11
7 Hatay BB 8 3 5 586 605 -19 11
8 Olympiacos 8 0 8 500 580 -80 8

Awans do kolejnej rundy uzyskają po 4 najlepsze zespoły z każdej grupy. Drużyny z miejsca 5 oraz 6 awansują do EuroCup.