Euroliga 2018/2019: CCC przegrało w Pradze

Dodano: 20.12.2018, 19:57


Bardzo słaba pierwsza połowa w wykonaniu CCC dała dość znaczną przegraną w Pradze z USK 53:78. U rywalek bardzo dobrze zagrała Marija Rezan (12 punktów oraz 14 zbiórek), w CCC tylko Hayes i Kizer rzuciły więcej niż 10 "oczek" (odpowiednio 17 i 12). W Stambule Carolo postawiło się Fenerbahce, jednak ostatecznie uległo 75:84. Ciekawie było również w Sopronie, gdzie gospodynie grające ostatnią kwartę z trenerem na trybunach pokonały TTT. Transmisja TV



Mistrz Czech w tabeli grupy A zajmuje 2. miejsce z bilansem (5-1), gdzie jedyna porażka przytrafiła się w Jekaterynburgu. W pozostałych spotkaniach USK dość pewnie pokonywało swoich rywali -  m.in. Bourges Basket (88:80) czy też na wyjeździe ESBVA-LA (101:62). To właśnie z tymi zespołami CCC miało do tej pory największe problemy (porażka 56:73 oraz minimalna wygrana po bardzo słabym meczu 48:45). Czeska drużyna w rodzimej lidze podobnie, jak w poprzednich latach może grać spokojnie i również bardziej treningowo. Taka sytuacja z całą pewnością ma swoje plusy, przy średnio co trzecim dniu meczowym CCC. Zespół z Pragi przed obecnym sezonem wzmocniła Alyssa Thomas (18,7pkt/m, 9,0zb/m),  Teja Oblak (5,5pkt/m) oraz Valeriane Ayayi (9,5pkt/m, 5,5zb/m). W drużynie bardzo wiele zależy także od Marija Rezan (12,7pkt/m, 8,3zb/m), Alena Hanusova (10,7pkt/m) czy też Katerina Elhotova (12,5pkt/m).

Skład ZVVZ USK Praha:
Alyssa Thomas, Marija Rezan, Katerina Elhotova, Alena Hanusova, Valerianne Ayayi, Teja Oblak, Leticia Romero, Karolina Elhotova, Renata Brezinova, Tereza Vyoralova, Julie Pospisilova

A w meczu...

Polkowiczanki bardzo słabo „weszły” w mecz z mistrzem Czech i już po 10 minutach nie dość, że przegrywały (11:23) – to miały również ogromne problemy ze skutecznością i grą w obronie. Nie lepiej było w kolejnych minutach, gdzie nawet akcje sam na sam z koszem nie kończyły się punktami. Po drugiej za to stronie, rozpędzona USK raz po raz „karała” CCC kolejnymi zdobyczami punktowymi.


Pod koszem nie do zatrzymania była grająca kilka sezonów temu w Polkowicach Rezan (12 punktów oraz 14 zbiórek) oraz liderka USK - Alyssa Thomas (21 punktów oraz 11 zbiórek). Po 20 minutach gry gospodynie prowadziły już (44:29), by po kolejnych 10 minutach mieć już 21 „oczek” przewagi (60:39). Tiffany Hayes zakończyła mecz z dorobkiem 17 punktów, 6 zbiórek oraz 7 asyst, natomiat bardzo słabo zagrała Jasmine Thomas (0/8). Jednakże cała drużyna zagrała na bardzo słabej, zaledwie 33 % skuteczności (USK – 47%).



ZVVZ USK Praha - CCC Polkowice
78:53 (23:11, 21:18, 16:10, 18:14)

Praga: Thomas 21 (11zb), Elhotova 16 (3x3), Ayayi 14, Rezan 12 (14zb), Oblak 7, Romero 6, Hanusova 2
Polkowice: Hayes 17, Kizer 12, Kaltsidou 9, Fagbenle 8, Kaczmarczyk 3, Gajda 2, Thomas 2

***

Bardzo blisko pierwszej wygranej w tegorocznej Eurolidze był mistrz Grecji, który uległ drużynie z Salamanki dosłownie w ostatniej sekundzie. Decydujące trafienie było dziełem Adaora Elonu, która była tam gdzie być powinna i skutecznie dobiła rzut Dominguez. Olympiakos jednak zagrał dobrze i jeszcze na minutę i 22 sekundy przed końcowa syreną prowadził 64:61. Skutecznie chwilę później odpowiedziała Spyridopoulou akcją 2+1 i był kolejny remis. Odwrotna sytuacja była w kolejnych akcjach, gdzie to gonić musiały koszykarki z Pireusu i po szalonej akcji… 2+1 prowadzenie dała Robinson. Avenida poszła za ciosem i wszystko było w rękach Spyridopoulou, która się nie pomyliła i dała drużynie ogromną szansę na zwycięstwo. Niestety pozostałe 7 sekund były szczęśliwe dla rywalek.


Kolejny bardzo dobry mecz rozegrały koszykarki z Bourges, które tym razem nie miały problemów z pokonaniem… ligowego rywala ESVBA-LA aż 83:62. Tak wysoka przewaga uzyskana została jednakże dopiero w drugich 20 minutach, gdzie klasą samą dla siebie były: Chartereau (18 punktów), Raincock-Ekunwe (17) czy też Johannès (16). Cała drużyna mistrza Francji zagrała na bardzo dobrym, aż 59% skuteczności, przy ledwie 40% rywalek.


Carolo Flammes zaskoczyło wszystkich w Stambule i po 10 minutach gry prowadziło (24:15).  Jakby tego było mało, to przed przerwą kolejne skuteczne akcje oraz dobra gra Filip oraz Peters nie pozwalały na zbyt wiele Fenerbahce. Drużyna ze Stambułu miała ogromne problemy w obronie oraz nie potrafiła wykorzystać siły podkoszowej, jaką dysponuje. Nie pomagały także przerwy brane przez trenerkę kadry Francji - Valerie Garnier. Nieco odmieniony zespół gospodyń można było zobaczyć po dłuższej przerwie, gdzie przede wszystkim wróciła skuteczność oraz udało się zatrzymać najgroźniejszą broń rywalek – rzuty zza linii 6,75 (10/16 przy 5/19 Fenerbahce). W ostatnich minutach skuteczna Plum oraz Hartley poprowadziły swoją drużynę do zwycięstwa. Tym samym mistrz Czech notuje znakomity start w tegorocznych rozgrywkach i umacnia się na 2. miejscu, tuż za UMMC Jekaterynburg.


Mimo słabszej niż dotychczas gry liderki TTT – Peddy, mistrz Łotwy przez całą pierwszą połowę dzielnie dotrzymywał kroku wicemistrzowi Euroligi. W początkowych minutach gra była wyrównana, lecz na przełomie pierwszej oraz drugiej kwarty Sopron odskoczył na sześć „oczek” i wydawało się, że pójdzie za ciosem. Nic z tych rzeczy, gdyż szybko przekroczony limit przewinień na punkty zamieniły przyjezdne i było po 26. Końcówka pierwszej połowy to jednak popis gdy miejscowej drużyny, która niesiona dopingiem wypełnionej Novomatic Areny raz po raz punktowała rywala (41:32). TTT w ostatnich minutach grało dodatkowo bardzo nieskutecznie oraz popełniało proste błędy. Dobry wynik gospodyń to głównie zasługa Dupree (14 punktów) oraz Turner (11) i nie mającej sobie równych pod koszem Zahui (11). Po zmianie stron wypracowana przewaga wystarczyła aby utrzymać korzystny wynik, jednak drużyna z Sopronu ostatnie 10 minut zagrała z trenerem Inigueza na trybunach. TTT próbowało w tym czasie zmniejszyć straty, jednak dobra gra rezerwowych oraz w szczególności Dubei na to nie pozwoliła.




pozostałe mecze:
68:69 Olympiakos Pireus - Avenida Salamanca (Spyridopoulou 16 - Elonu 14)
103:53 UMMC Jekaterynburg - Castors Braine (Vadeeva 32 - Razheva 15)
67:51 Nadieżda Orenburg - Famila Schio (Wheeler 15 - Quigley 23)
85:71 Dynamo Kursk - Hatay (Stewart 24pkt, 10zb - Snytsina 18)
84:75 Fenerbahce Stambuł - Flammes Carolo (Hartley 30 - Peters 28)
83:62 Bourges Basket - ESBVA-LA (Chartereau 18 - Mendy 18)
68:55 Sopron Basket - TTT Ryga (Dupree 19pkt, 10zb - Peddy 13)

GRUPA A m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 UMMC Jekaterynburg 7 7 0 594 406 188 14
2 ZVVZ USK Praga 7 6 1 560 473 87 13
3 Bourges Basket 7 5 2 524 459 65 12
4 CCC Polkowice 7 4 3 419 414 5 11
5 Nadezhda 7 3 4 434 476 -42 10
6 ESBVA-LM 7 2 5 389 502 -113 9
7 Castors Braine 7 1 6 414 516 -102 8
8 Famila Schio                
7 0 7 395 483 -88 7
GRUPA B m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 Dynamo Kursk 7 7 0 498 446 52 14
2 Sopron Basket 7 4 3 496 464 32 11
3 Perfumerias Avenida  
7 4 3 506 492 14 11
4 TTT Riga 7 4 3 488 457 31 11
5 Fenerbahce 7 4 3 512 490 22 11
6 Carolo Basket 7 3 4 504 556 -52 10
7 Hatay BB 7 2 5 513 540 -27 9
8 Olympiacos 7 0 7 432 504 -72 7

Awans do kolejnej rundy uzyskają po 4 najlepsze zespoły z każdej grupy. Drużyny z miejsca 5 oraz 6 awansują do EuroCup.