"Gra dla Politechniki sprawiła, że znów odnalazłam radość w tym co od tylu lat robię"

Dodano: 03.11.2018, 11:04


Mało jest w polskiej lidze zawodniczek, tak nastawionych na obronę jak Paulina Szymańska. „Antek” rozgrywa właśnie swój 10 sezon na parkietach ekstraklasowych i jak sama mówi „obrona jest czymś co sprawia mi największą radość”. Kolejną radością w życiu jest… gra w zespole beniaminka EBLK.




KoszykowkaKobiet.pl: Pięć meczów i pięć porażek, jednak mecze z Artego oraz ostatni z Energą nie były złe. Złe nie było także spotkanie z CCC Polkowice, mimo różnicy klas jak dzieli oba kluby obecnie?

Paulina Szymańska (Sunreef Yachts Politechnika Gdańska): Niestety początek sezonu nas nie rozpieszcza. Pięć spotkań oraz tyle samo porażek to wynik, który prawdopodobnie większość przewidywała. Szczególnie ze względu na przeciwników jakich mieliśmy na starcie. Były to ciężkie mecze z drużynami z górnej części tabeli, jednak myślę, że w naszej grze pojawiło się sporo momentów, które dają nadzieję i pozwalają z optymizmem patrzyć w przyszłość. Były to momenty dobre zarówno dla nas, trenerów, jak i kibiców. Jesteśmy młodym zespołem z małym doświadczeniem, ale z całą pewnością nadrabiamy sercem do gry jak pokazały mecze właśnie z Artego czy Energą. Zdajemy sobie sprawę, że wynik może mówić co innego i dlatego mimo dobrych momentów w grze czeka nas ogrom pracy.

W wygrywaniu bardzo „przeszkadza” brak Emily Potter i załatania dziury pod koszem… Spotkanie z Energą to bardzo dobra gra duetu Holopainen-Conwright, lecz także coraz lepiej gra cała drużyna?

Prawda jest taka, że brak naszej podkoszowej Emily Potter wcale nie ułatwia gry. Brakuje nam kilku centymetrów pod koszem, brakuje kogoś kto powalczy zarówno w ataku, jak i obronie. Staramy się, ale jak wiadomo czasami fizyczności nie da się przeskoczyć. Jestem jednak pełna optymizmu i będę się trzymać tego, że "nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy".



Teraz trochę o Tobie. Prawdziwy „pracuś” z Ciebie w obronie. Walka o każdą piłkę, zbiórki, bloki… to wyróżnia Cię w EBLK. Mało jest Polek, które grają na takim poziomie w obronie.

Jeśli chodzi o mnie, to nigdy nie byłam zawodniczką ataku, ale znalazłam sobie w koszykówce coś co sprawia, że gra mnie cieszy i napędza do dalszej pracy. Koszykówka polega na zdobywaniu punktów, ale pamiętam jak moja pierwsza trenerka Iwona Jabłońska zawsze powtarzała, że jeśli obrona będzie dobra to atak też wyjdzie - tego się trzymam (uśmiech). Obrona jest czymś co sprawia mi największą radość. Mój mąż Przemek (Przemysław Szymański grający w Politechnice Gdańskiej - przyp. Red.) się śmieje, że zdobywanie punktów nie daje mi tyle satysfakcji i radości  co udana akcja w obronie. Przechwyty i bloki to coś co mnie napędza, a Przemek ciągle powtarza, że jestem jego „Rodmanem w spódnicy”!

Jest to Twój drugi sezon w Politechnice Gdańskiej, a pierwszy dla Twojego męża. Decyzja Wasza była szybka aby tutaj zostać?

Nasza decyzja była wspólna, choć muszę przyznać, że stało się to za sprawą naszego poprzedniego sezonu i awansu  do ekstraklasy. Gra dla Politechniki sprawiła, że znów odnalazłam radość w tym co od tylu lat robię. Chciałam dalej w tym uczestniczyć, a nie wyobrażaliśmy sobie z Przemkiem życia na odległość. Cieszę się, że trafiliśmy razem do Gdańska. Oglądanie męża w akcji na parkiecie i oglądanie tego jaką ma przyjemność z grania, sprawia, że jestem pewna naszej decyzji.

Jest to także Twój 10 sezon ekstraklasowy, trochę się już tego nazbierało. Co najbardziej utkwiło w pamięci przez te wszystkie lata?

To mój 10 sezon w ekstraklasie? Naprawdę nie wiedziałam, że było aż tyle! Najbardziej zapamiętam chyba sezon, w którym opuściłam dom rodzinny i podpisałam 3-letni kontrakt w Pruszkowie (2010/2011 – przyp. Red.). Sprawy sportowe potoczyły się trochę inaczej niż myślałam i marzyłam jako 20-latka. Jednak poznałam wtedy Przemka i to sprawiło, że ten sezon będę z uśmiechem wspominać do końca życia. Dlatego bardzo bym chciała i życzę nam, całej Politechnice Gdańskiej, żeby ten sezon przyniósł nam dużo więcej cudownych  przede wszystkim sportowych emocji i chwil do zapamiętania na długie lata.

***

Kariera zawodowa:
2018/2019  Golden Tulip Politechnika Gdańska II (I liga)
2018/2019  Sunreef Yachts Politechnika Gdańska (EBLK)
2017/2018  Golden Tulip Politechnika Gdańska II (I liga)
2016/2017  KS JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec (BLK)
2015/2016  JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec (TBLK)
2014/2015  JAS-FBG Sosnowiec (I liga)
2014/2015  AZS UMCS Lublin (TBLK)
2013/2014  Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin (I liga)
2012/2013  Matizol Lider Pruszków (FGE)
2011/2012  MUKS Poznań (FGE)
2011/2012  Matizol Lider Pruszków (FGE)
2010/2011  Matizol Lider Pruszków (FGE)
2009/2010  MUKS Poznań (FGE)
2008/2009  MUKS Poznań (FGE)
2007/2008  MUKS Poznań (FGE)

siem