Energa Toruń odprawia z kwitkiem Galatasaray Stambuł!

Dodano: 31.10.2018, 20:56


Koszykarki Energi Toruń odniosły pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji EuroCup, pokonując przed własną publicznością Galatasaray Stambuł. Spotkanie nie wymaga wielkich podsumowań: Katarzynki były ekipą zdecydowanie lepszą!




Pojedynek lepiej rozpoczęły zawodniczki Energi, które w połowie premierowej kwarty prowadziły 12:7. Doskonale dysponowana była Nirra Fields (6 punktów), ponadto swoje punkty zdobywały Daugile Sarauskaite i Alice Kunek. Galatasaray szybko przystąpił do odrabiania strat, a w rolach głównych wystąpiły, znana z krakowskiej Wisły Farhia Abdi i ekstorunianka Monika Grigalauskyte. W efekcie tablica wyników, wkrótce wskazywała remis – 14:14. Dwa punkty zaliczki Katarzynki zawdzięczają celnym rzutom wolnym Agnieszki Skobel16:14.

W drugiej części gry Energa starała się odskoczyć rywalkom, lecz pomimo optycznej przewagi, wynik wciąż pozostawał sprawą otwartą. 5 oczek A. Kunek i celna „trójka” ikony toruńskiego basketu Emilii Tłumak pozwoliły odskoczyć na 10 punktów – 26:16, niebawem jednak chwila niefrasobliwości w defensywie – skuteczna gra Isil Alben i punkty najwyższej na parkiecie Inci Guclu – „zaowocowała” różnicą zaledwie 4 punktów – 30:26. Na szczęście zimnej krwi nie zabrakło N. Fields (celna „trójka), stąd podopieczne Stefana Svitka udały się do szatni z 7-punktowym prowadzeniem – 33:26.

Energa Toruń - Galatasaray Stambuł
77:55 (18:14, 17:12, 20:8, 24:21)

Toruń: Fields 17, Kunek 14, Svaryte 12 (11zb), Stankiewicz 8, Skobel 7, Schmidt 6, Sarauskaite 4 (12zb), Trzeciak 4 (11zb), Tłumak 3, Mandic 2
Stambuł: Alben 12, Onar 10, Jefferson 8, Abdi 8, Macaulay 6, Grigalauskyte 4, Topuz 4, Guclu 3

poprzedni mecz: 86:82 MBA Moskwa - Energa Toruń
następny mecz: 07.11.2018 17:00 Niki Lefkada - Energa Toruń

m zw por kosze + kosze - różnica pkt
1 MBA Moscow 2 2 0 168 138 30 4
2 Energa Toruń 2 1 1 159 141 18 3
3 Galatasaray 2 1 1 136 138 -2 3
4 Niki Lefkada 2 0 2 117 163 -46 2

Wysiłki z drugiej kwarty nie poszły na marne, bowiem po przerwie ekipa z grodu Kopernika zaprezentowała kapitalną dyspozycję. Co najistotniejsze, do stanowiącej klasę dla siebie N. Fields, dołączały kolejne Katarzynki, m.in. Laura Svaryte, Katarzyna Trzeciak, czy Angelika Stankiewicz. Wśród przyjezdnych punktowała kolejna ekstorunianka Victoria Macaulay, lecz w konfrontacji z rozpędzoną Energą nie miała wiele do powiedzenia. Rewelacyjna gra gospodyń przyniosła zdecydowane prowadzenie 53:34, choć trzeba przyznać, że indolencja rzutowa ekipy ze Stambułu znacznie ułatwiła im zadanie.

W finałowej kwarcie kibice obserwowali kontynuację poprzedniego scenariusza, czyli absolutną dominację zespołu z Torunia. Dużą chęć do gry wciąż przejawiały L. Svaryte i A. Stankiewicz (efektowne wejścia pod kosz) i to w zasadzie wystarczyło, aby zachować status quo. Summa summarum Energa pokonała Galatasaray Stambuł 77:55, odnosząc pierwszą wygraną w tegorocznej edycji EuroCup. Malkontenci stwierdzą, iż rywalki były słabsze kadrowo niż w poprzednim sezonie. To prawda, ale w europejskiej rywalizacji polskie drużyny tyle razy wystraszyły się samej marki przeciwnika, że wysokie zwycięstwo nad tak utytułowanym zespołem musi budzić szacunek.

Bartosz Burak