Mistrzostwa Świata 2018: Japonia wygrywa z Belgią, a Senegal z Łotwą! Na koniec dnia jeszcze większa niespodzianka - Nigeria pokonuje Turcję!

Dodano: 23.09.2018, 13:47


Niespodzianka w grupie C, gdzie po dogrywce i bardzo dobrym meczu Japonia pokonuje BelgianCats 77:75 (double - double Meesseman 13 punktów oraz 18 zbiórek). Jeszcze większą sensację sprawiła kadra Senegalul, która wygrała z Łotwą 70:69! Gdyby tego było mało, to na koniec dnia znakomicie dysponowane Nigeryjki ogrywają Turcję 74:68.





10:0 i 10 „oczek” Liz Cambage – tak rozpoczęło się spotkanie Australii z Argentyną. W kolejnych minutach przewaga rosła (19:3) w 8 minucie, by po 20 minutach wynosić 27 punktów (40:13). Mimo, iż Argentynki kilka razy skutecznie zaatakowały zza linii 6,75 – to nie miały żadnych argumentów na to aby zbliżyć się do rywalek. Ostateczna wygrana 84:43 i tak jest najniższym wymiarem „kary”, gdyż na parkiecie mogły pojawić się również zawodniczki rezerwowe. Mecz z 24 puntami zakończyła Cambage, (16) dodała Whitcomb a (14) Magbegor. Zespół z Ameryki Południowej zagrał na fatalnej, zaledwie 22% skuteczności z gry. W drugim meczu problemów z wygraną nie miała Kanada, która nie miała problemów z Koreą. Kia Nurse rzuciła 29 „oczek”, a (13) dodała Miranda Ayim. Kanadyjki nie miały także problemów ze zdominowaniem strefy podkoszowej, gdzie wyraźnie wygrały walkę na tablicach 46:29. Nirra Fields (Energa Toruń), zdobyła w dniu dzisiejszym 8 punktów.

Argentyna – Australia
43:84 (5:21, 8:19, 11:28, 19:16)

Argentyna: Roset 13, Burani 8, Llorente 6, Boquete Manna 6, Santana 4, Gonzalez 3, Marchizotti 2, D'urso 1
Australia: Cambage 24, Whitcomb 16, Magbegor 14, Smith 10, Bunton 6, Allen 5, George 3, Madgen 2, Ebzery 2, Talbot 2


Kanada – Korea
82:63 (18:10, 27:14, 16:16, 21:23)

Kanada: Nurse 29, Ayim 13, Langlois 8, Fields 8, Raincock-Ekunwe 6, Plouffe 5, Achonwa 5, Scott 4, Hamblin 2, Gaucher 2
Korea: Ji Su Park 23, Kang 17, Hana Park 7, Hyejin Park 7, Han Byul Kim 6, Lim 2, Jung Eun Kim 1



Japonki bardzo dobrze weszły w mecz z BelgianCats I tym samym pokazały, iż wczorajsza dobra gra przeciwko Hiszpanii nie była dziełem przypadku. Szybkie kontry oraz przede wszystkim bardzo dobra skuteczność z dystansu powiększała tylko przewagą, która w 13 minucie sięgnęła 9 „oczek” – 23:14. Bezradne były zarówno Meesseman oraz Wauter, które skutecznie zostały odcięte od podań. Przełomowy moment przyszedł po trzech z rzędu celnych rzutach zza linii 6,75 znakomicie grającej w tym fragmencie Kim Mestdagh oraz trafieniu także za trzy Allemand (28:32). Popis strzelecki obu stron trwał w najlepsze także w kolejnych 20 minutach, gdzie jednak Belgijki punkt po punkcie odrabiały straty. Pod koniec spotkania gdy kolejne trafienie zanotowała Wauters, wydawało się, że BelgianCats pójdą za ciosem. Jednakże rywalki pokazały „pazur” i doprowadziły do dogrywki celnym rzutem za trzy punkty Okoye. W dodatkowym czasie gry, ponownie trafienie zza linii 6,75 pomogło odrobić straty i ostatecznie pokonać Belgię. W ostatnich sekundach szansę na zmianę wyniku miała jeszcze Mestdagh (7x3 w meczu), lecz bezskutecznie.


Belgia – Japonia
75:77 OT (13:17, 19:18, 18:22, 18:11, 7:9)

Belgia: Mestdagh 23, Meesseman 13 (18zb), Allemand 13, Wauters 10, Linskens 7, Carpréaux 4, Vanloo 3, Raman 2
Japonia: Takada 26, Miyazawa 21, Mawuli 12, Fujioka 6, Fujitaka 6, Okoye 3, Motohashi 2, Akaho 1

Do jeszcze większej niespodzianki doszło w grupie D, gdzie Łotwa uległa Senegalowi 69:70! Prowadzenie w tym spotknaiu zmieniało się praktycznie co 60 sekund, a żadna ze stron nie umiała wypracować przewagi mogącej pozwolić na złapanie chwili oddechu. Na dwie minuty przed końcową syreną przy 6-punktowej stracie, Łotyszki zaczęły odrabiać straty po trafieniu Pulverde oraz Brumermane. Kolejna akcja zza linii 6,75 przyniosła już prowadzenie 67:66 (trafienie Laksy). W odpowiedzi trafiła Diop, lecz chwile później odpowiedziała ponownie Brumermane. Ostatni trafieniem na wagę zwycięstwa jak się okazało był rzut Sy-Diop, gdyż próba zmiany wyniku przez Dikaioulaku równo z końcową syreną była nieskuteczna.


Senegal – Łotwa
70:69 (15:19, 13:10, 22:23, 20:17)

Senegal: Traore 19, Diarra 14 (11zb), Diop 13, Sarr 11, Sy-Diop 9, Dieme 4
Łotwa: Vitola 14, Dikaioulaku 13, Steinberga 12 (15zb), Laksa 12, Brumermane 8, Putnina 6, Pulverde 4

23 punkty Steward oraz 20 Wilson wystarczyło do kontrolowanego zwycięstwa nad Chinami 100:88. Mecz może nie był zbytnio porywający, jednak mistrzynie świata plan jaki miały do wykonania – wykonały. Dodatkowo zagrały na bardzo dobrej 53% skuteczności przy 40% rywalek. W zespole z Chin szczególnie we znaki dała się mająca 205cm wzrostu Xu Han, która uzbierała 20 „oczek” oraz jak równy z równym walczyła z Ogwumike czy też Charles. W meczu nie zagrała podobnie jak wczoraj Brittney Griner, a tylko 4 minuty na parkiecie spędziła Elena Delle Donne. Po wczorajszy katastrofalny występie, w dniu dzisiejszym gdzie rywalem była Francja – drużyna prowadzona przez trenera Keramidasa pokazała się z bardzo dobrej strony. Jednakże początek meczu należał do „Trójkolorowych”, to już w kolejnych kwartach sytuacja Grecji powoli się poprawiała. Po zmianie stron i trafieniu Maltsi, to właśnie Hellada prowadziła 59:54. Wyrównane spotkanie swój finał miało w ostatnich 45 sekundach, gdzie dwa celne rzuty wolne Christinaki dały remis po 69. W odpowiedzi trafiła Gruda oraz kolejne punkty z linii rzutów wolnych zdobyła Miyem i było 73:69. Jak się okazało były to trafiania na wagę zwycięstwa. Jedyną zawodniczką z Francji, która zakończyła mecz z dorobkiem 10 lub więcej punktów była Endene Miyem (20), kolejną najlepiej punktującą była dopiero z dorobkiem 9 „oczek” Tchatchouang oraz Gruda. Po drugiej stronie miałą miejsce taka sama sytuacja – 28 „oczek” było dziełem Maltsi.

Francja – Grecja
75:71 (26:17, 12:19, 16:23, 21:12)

Francja: Miyem 20, Gruda 9, Tchatchouang 9, Johannès 8, Epoupa 7, Chartereau 6, Duchet 5, Ciak 5, Michel 2, Ayayi 2, Bernies 2
Grecja: Maltsi 28, Kaltsidou 9, Spanou 8, Lymoura 6, Spyridopoulou 5, Fasoula 4, Christinaki 3

Chiny – USA
88:100 (20:25, 19:23, 29:29, 20:23)

Chiny: Han 20, Sun 16, Li 12, Shao 10, Wang 9, Wang 7, Huang 6, Yang 4, Li 2,  Liu 2
USA: Stewart 23, Wilson 20, Charles 16, Taurasi 13, Tuck 8,  Plum 6, Ogwumike 6, Clarendon 4, Loyd 2, Delle Donne 2

Odważne Nigeryjki nie przestraszyły się etatowego uczestnika mistrzostw Europy oraz mistrzostw świata i po 20 minutach gry przegrywały z Turcją zaledwie 29:32. Wszystko to za sprawą dobrej gry w obronie oraz odcinania Hollingsworth i Ural Topuz. Ta pierwsza już w początkowych minutach usiadła na ławce z powodu dwóch przewinień, a koszykarka Fenerbahce zeszła z parkietu z kontuzją. Ocięcie środka to raz, a dwa to bardzo dobra gra na cały boisku Nigeryjek. Sarah Ogoke w 20 minut rzuciła 12 „oczek”, a (7) dodała Mohammed. Wynik mógłby być zupełnie inny gdyby nie 31% skuteczność koszykarek z Afryki. Po zmianie stron można było przecierać oczy ze zdziwienia, gdyż tak słabej i będącej na kolanach Turcji nie widziano dawno. Raz po raz punkty zdobywały Nigeryjki, które całkowicie zdominowały trzecią kwartę (23:10). Ogromna w tym zasługa Sary Ogoke, która trafieniami zza linii 6,75 dała 13-punktowe prowadzenie 47:35. Jeszcze lepiej było dwie minuty później – 52:35. W końcówce Turcja co prawda skutecznie odpowiedziała, jednak było to za mało aby doprowadzić chociażby do dogrywki. Zasłużona i historyczna wygrana stała się faktem! Wspomniana Ogoke zakończyła mecz z dorobkiem 22 punktów, (13) dodała Akhator.


Hiszpania – Portoryko
78:53 (8:15, 18:10, 22:10, 30:18)

Hiszpania: Ndour 22, Cruz 9, Xargay 8, Ouvina 6, Gil 6, Casas 5, Nicholls 5, Dominguez 5, Palau 4, Sanchez 2
Portoryko: O'neill 17, Melendez 11, Gwathmey 9, Rosado Roman 8, Jones 4, Gonzalez Tavarez 2, Salaman Camacho 2

Nigeria – Turcja
74:68 (7:15, 22:17, 23:10, 22:26)

Nigeria: Ogoke 22, Akhator 13 (10zb), Mohammed 9, Nyingifa 9, Kalu 7, Elonu 6, Amukamara 5, Edeferioka 3
Turcja: Alben 15, Cakir Turgut 11, Hollingsworth 11, Köksal 5, Senyürek 5, Ural Topuz 4, Canitez 4, Yalcin 2, Güner 1


Grupa A:
1. Kanada 2/0
2. Francja 2/0
3. Grecja 0/2
4. Korea 0/2

Grupa B:
1. Australia 2/0
2. Nigeria 1/1
3. Turcja 1/1
4. Argentyna 0/2

Grupa C:
1. Hiszpania 2/0
2. Japonia 1/1
3. Belgia 1/1
4. Portoryko 0/2

Grupa D:
1. USA 2/0
2. Chiny 1/1
3. Senegal 1/1
4. Łotwa 0/2

Turniej odbędzie się w dwóch miastach - San Cristóbal de La Laguna oraz w Santa Cruz de Tenerife (również faza finałowa). Automatyczny awans do kolejnej rundy uzyska tylko zwycięzca każdej z grup. Drużyny z miejsc 2 oraz 3 zagrają baraże o awans systemem (2A-3B, 2B-3A, 2C-3D, 2D-3C).