Mistrzostwa Świata 2018: Nigeria postawiła się Australii, łatwe wygrane faworytów

Dodano: 22.09.2018, 13:40


Dość słabo na tle Nigeryjek wypadła w pierwszym meczu Australia, która zdominowała mecz dopiero w ostatnich minutach. Wygrana to także zasługa Liz Cambage (34 punkty). Łatwe wygrane zanotowały zespoły Francji, USA, Turcji czy też Kanady.


Bardzo dobra gra Nigryjek w premierowej odsłonie mecze z Australią (17:24) pokazała, iż faworyzowanej drużynie z Liz Cambage wcale nie będzie tak łatwo wygrać. Podobnie było w drugich 10 minutach, gdzie sprytna momentami gra zespołu z Afryki (Kalu oraz Amukamara) ciągle pozwalała być „w grze”. W zespole Australii całkowicie nie istniał obwód i jedyne co było dobre to – Cambage, która nie miała sobie równych i rzuciła 20 z 42 punktów całego zespołu. Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie dopiero pod koniec ostatniej kwarty, gdy od stanu 59:52 dominującą stroną były Australijki. Duża w tym zasługa także rywalek, które popełniały stratę za stratą. Ostatecznie Australia wygrała 86:68, a Liz Cambage zakończyła mecz z dorobkiem 34 „oczek”. W meczu Łotyszek z Chinkami, wygrana jednej ze stron ważyła się do ostatnich sekund. Po 20 minutach gry jednym punktem prowadziły koszykarki z Chin (31:30). Gra kosz za kosz i nieustannie zmieniające się prowadzenie – taki był obraz całej drugiej połowy. Na 50 sekund przed końcową syreną Elina Dikaioulaki wykorzystała tylko jeden rzut wolny i  Łotwa przegrywała 61:62. Po dobrej akcji defensywnej, losy spotkania próbowała w ostatnich sekundach zmienić Laksa, jednakże chybiła. Mecz zakończyły celne rzuty wolne Yang.

Łotwa – Chiny
61:64 (10:17, 20:14, 14:13, 17:20)

Łotwa: Steinberga 16, Dikaioulaku 14, Vitola 8, Laksa 7, Putnina 6, Pulvere 3, Kreslina 2, Brumermane 2
Chiny: Shao 15, Wang 10, Yang 10, Sun 8, Meng Li 7, Yueru Li 6


Australia – Nigeria
86:68 (24:17, 18:14, 21:23, 23:14)

Australia: Cambage 34 (12zb), Allen 9, Madgen 8, Magbegor 8, Whitcomb 8, O'Hea 6, Smith 5, Ebzery 4
Nigeria: Akhator 21, Kalu 15, Mohammed 8, Elonu 7, Amukamara 6, Edeferika 6, Imovbioh 4, Ogoke 2

Emocji nie było w zarówno w meczu Turcji z Argentyną oraz Francji z Koreą. Turczynki po słabym występie na EuroBaskecie przyjechały na Teneryfę walczyć o medale i zdecydowanie musiały poprawić swoją grę. Może Argentyna to mało wymagający rywal, jednak po dobrej i zespołowej grze wygrana 63:37 cieszy. Dobrze zagrał obwód zespołu trenera Memnuna, który raz po raz dziurawił kosz rywalek. W przełomowym momencie spotkania 2x3 trafiła Senyurek, która zakończyłą mecz z dorobkiem 13 „oczek”. W meczu „Trójkolorowych” wyraźna przewaga wzrostu pozwoliła na pełne kontrolowane spotkania i wysoką wygraną. Zaważyłą o tym szczególnie druga kwarta, wygrana aż 25:8. Wyraźną przewagę Francja uzyskała również w zbiórkach (50 – 24). Trio Miyem-Gruda-Chartereau zdobyło łącznie 36 punktów, a 19 dodała Marine Johannes.

Korea – Francja
58:89 (23:18, 8:25, 12:23, 15:23)

Korea: Park 15, Kang 14, Kim 13, Lim 9, H. Park 5, Kim 2
Francja: Johannès 19, Gruda 12, Miyem 12, Chartereau 12, Ciak 9, Ayayi 6, Michel 5, Duchet 4, Bernies 4, Tchatchouang 4

Turcja – Argentyna
63:37 (19:11, 14:9, 18:4, 12:13)

Turcja: Senyurek 13, Caglar 12, Hollingsworth 7, Canitez 6, Cora 5, Cakir 4, Alben 4, Guner 4, Yalcin 3, Ural 3, Koksal 2
Argentyna: Rosset 12, Manna 10, Gonzalez 6, Gretter 3, llorente 2, Burani 2



Dawnego zespołu Grecji, który walczył już nie ma, została tylko Matsi (14 punktów) oraz Kaltsidou (5). Początek spotkania był wyrównany, jednak punkty po stronie rużyny z Półwyspu Peloponeskiego zdobywała przeważnie Matsi (12 z 15 całej drużyny). Bardzo słabo zagrała Spanou (2/10) oraz pozostałe młodsze zawodniczki. Kanada kolejny raz pokazała, iż chce się liczyć w walce o półfinał. Dobry mecz zagrała koszykarka Energi Toruń – Nirra Fields, która uzbierała 13 „oczek”. O trzy więcej rzuciła Kim Gaucher, a Kia Nurse (12) – wszystko to przy 45% skuteczności całego zespołu. Spotkanie obrończyń tytułu z Senegalem emocji nie mogło przynieść i tak też się stało. Wygrana druga kwarta (27:14) oraz dobra gra gwiazdy WNBA Eleny Delle Donne (19 punktów) oraz Nneki Ogwumike (16) dała łatwą wygraną 87:67. W ciągu 18 minut spędzonych na parkiecie dobrze zaprezentowała się również A’Ja Wilson (15 punktów). Na boisku nie pojawiła się Brittney Griner.

Grecja – Kanada
50:81 (10:23, 15:28, 13:15, 12:15)

Grecja: Maltsi 14, Fasoula 10, Pavlopoulou 8, Christinaki 6, Spanou 5, Kosma 2
Kanada: Gaucher 16, Fields 13, Nurse 12, RainCock-Ekukne 11, Achonwa 8, Langlois 7, Ayim 4, Hamblin 4, Scott 3, Ploufee 2, Colley 1

USA – Senegal
87:67 (18:17, 27:14, 20:17, 22:19)

USA: Delle Donne 19, Ogwumike 16, Wilson 15, Stewart 14, Charles 6, Bird 5, Loyd 4, Plum 3, Taurasi 3, Tuck 2
Senegal: Sarr 18, Traore 13, Sy-Diop 9, Diémé 9, Diarra 6, Thiam 5, Diop 5, Diouf 2


Evanthia Maltsi, 39-letnia ikona greckiej koszykówki - tym turniejem kończy karierę reprezentacyjną

Wypełniony Pavilion Santiago Martin był świadkami pierwsze zwycięstwa mistrzyń Starego Kontynentu podczas mistrzostw świata. Jednakże o ile plan został wykonany, to można dość dużo mówić o stylu w jakim to owa wygrana została zanotowana. Przez praktycznie pełne 40 minut, dość dziurawa była obrona gospodyń. Skrzętnie wykorzystywały to rywalki, które raz po raz punktowały i w ostatniej kwarcie zbliżyły się nawet na różnicę 8 punktów (71:77). Skutecznie jednak odpowiedziała Ndour, co przesądziło o wygranej. Ostatnie trafienie to kropka nad „i” Ouviny zza linii 6,75.

Japonia – Hiszpania
71:84 (10:20, 11:19, 27:22, 23:23)

Japonia: Miyazawa 12, Fujitaka 11, Okoye 11, Takada 10, Motohashi 10, Mawuli 9, Fujioka 4, Mizushima 4
Hiszpania: Xargay 15, Gil 12, Ndour 12, Ouvina 12, Palau 9 (8as), Nicholls 7, Cruz 6, Torrens 5, Casas 4, Arrojo 2

Portoryko – Belgia
36:86 (3:18, 3:30, 12:24, 18:14)

Portoryko: O'Neill 12, Rosado Roman 9, Gwathmey 5, Gonzalez 2, Salaman Camacho 2, Perez 2, Jones 2, Quiñones 2
Belgia: Vanloo 17, Meesseman 16, Linskens 15, Raman 10, Delaere 9, Hanne H. Mestdagh 9, Kim Mestdagh 3, Bende Belobi N. 2, Allemand 2, Nauwelaers 1