Czeszki wygrywają z Chorwacją w drugim meczu

Dodano: 06.06.2018, 21:11


W pierwszym meczu Czeszki po słabej pierwszej kwarcie pokazały, iż są w stanie wrócić do gry – jednak by wygrać, zabrakło szczęścia. W rewanżu skuteczna gra dała wyraźną przewagę i wygraną, jednak tym razem "do gry" potrafiła wrócić Chorwacja.

Bardzo słabe pierwsze 10 minut kadry Czech w meczu z Chorwacją (6:20), dość znacznie ustawiło przebieg pierwszego spotkania w Pradze. W kolejnych minutach gospodynie odrobiły co prawda cześć strat (16:11), jednak wszystko to dało zaledwie 29% skuteczność (9/31) przy 54% (13/24) rywalek. Po zmianie stron skuteczna Bartonova oraz Zaplatova starały się jeszcze zmniejszyć straty, jednak wypracowana wcześniej przewaga rywalek była zbyt duża. Skuteczna była także Karolina Elhotova, która pod nieobecność dużo bardziej doświadczonej siostry wiodła prym w zespole. Po 30 minutach gry było 37:48, co dawało jeszcze szansę na emocjonującą końcówkę.  Ostatnia kwarta to ponownie skuteczna gra zespołu pod wodzą Stefana Svitka, który na 180 sekund przed końcową syreną tracił tylko 3 „oczka” – 54:57. Dobra gra w obronie na całym parkiecie skutkowała stratami rywalek, jednak nie umiały tego wykorzystać miejscowe. Raz po raz proste akcje kończyły się zbiórkami rywalek, które ostatecznie po trafieniu Tikvic wygrały 60:58. W ostatniej akcji szansę na wygraną miała Elhotova oraz Peckova, lecz piłka po ich rzutach zza linii 6,75 nie znalazła drogi do kosza. Wyraźną przewagę Chorwacja miała także pod koszem (49 – 33).

- Wróciliśmy do walki dzięki naszemu zaangażowaniu i walce. Ogólnie jednak nie jestem zadowolony z naszej gry, popełniliśmy zbyt dużo błędów. Z drugiej strony nie były to aż tak wielkie błędy, które by nie pozwalały nam wygrać. Powinniśmy byli to dzisiaj zrobić, jednak się nie udało.  Jestem zadowolony z zawodniczek, które maksymalnie się przykładają do treningu i próbują pokazać się także w meczach towarzyskich. Czasami brakuje nam jakości, głównie pod koszem co jest bardzo widoczne. Tak samo było w dwóch meczach z Węgrami. Każdy z tych siedmiu spotkań jakie gramy coś nam daje i jest ważny. Jutro musimy przejść poziom wyżej, poprawić skuteczność – fatalną skuteczność z dnia dzisiejszego. Jeśli nie ma skuteczności, nie da się wygrać – mówił po meczu Stefan Svitek (trener kadry Czech).

Czechy - Chorwacja
58:60 (6:20, 16:11, 15:17, 21:12)

Czechy: Karolina Elhotova 15, Zaplatova 10, Bartakova 8, Kusilitova 6, Bartonova 5, Peckova 5, Brezinova 4, Pudlakova 4, Vojtikova 1
Chorwacja: Tikvic 15, Bura 8, Todoric 7, Miletic 6, Slonjsak 5, Dzankic 5, Packovski 4, Majstrovic 4, Premasunac 4, Blazevic 2

***

W drugim meczu z Chorwacją, Czeszki w pierwszych 10 minutach zagrały dużo bardziej skutecznie niż wczoraj i prowadziły 16:15. Druga kwarta rozpoczęła się od dwóch z rzędu trafień zza linii 6,75 Peckovej oraz kolejnych punktach tejże zawodniczki i w kilkanaście sekund zrobiło się - 24:15. Do zakończenie pierwszej połowy tak wypracowana przewaga wystarczyła aby zejść do szatni z 7 – punktowym prowadzeniem - 40:33. Po zmianie stron przyjezdne spisywały się coraz gorzej w obronie, co wykorzystywały rywalki. Kuslitova, Pudlakova oraz Elhotová raz po raz punktowały i po trafieniu tej pierwszej za trzy punkty w  26 minucie było już 54:39.

Jednakże przestój przytrafił się także drużynie pod wodzą Stefana Svitka, która była momentami bezradna na grę Dzankic, Miletic czy też Todoric. Po celnym rzucie Dzankic za trzy punkty był… remis (po 57) w 32 minucie gry. Czeszki w porę się jednak przebudziły i wróciły do takiej gry jaką prezentowały na poczatku spotkania. Po trafieniu Elhotovej oraz Peckovej na 120 sekund przed końcową syreną stało się jasne, że rewanż za wczorajszą porażkę się uda.

Liderką „Czeszkich Lwic” była Tereza Peckova (18 punktów), która miała wsparcie od Zaplatovej (15) oraz Pudlakovej (11). Słabo zagrała wracająca po kontuzji Renata Brezinova (24 minuty, 0/8, 6 zbiórek). Po drugiej stronie Lea Miletič rzuciła 15 „oczek” a (11) dodała Premasunac.

- Jestem zadowolony z wyniku. Chorwacja grała ciężką i nowoczesną koszykówkę, my potrafiliśmy także tak zagrać i wygrać. Te dwa mecze to był dla nas bardzo dobry test, poszliśmy dzięki temu dalej. Zawodniczki dały z siebie wszystko, to bardzo ważne. Dobrze broniliśmy, lecz gdy przyszedł przestój oraz skuteczność zawodziła rywal natychmiast skutecznie odpowiedział. Jest to młoda drużyna i ma przed sobą przyszłość – powiedział po mecz Stefan Svitek (trener kadry Czech).

Czechy - Chorwacja
73:64 (16:15, 24:18, 16:15, 17:16)

Czechy: Peckova 18, Zaplatova 15, Pudlakova 11, Karolina Elhotova 11, Kusilitova 10, Berankova 3, Bartakova 2, Brezinova 2, Bartonova 1
Chorwacja: Miletic 15, Premasunac 11, Packovski 10, Bura 5, Dzankic 5, Slonjsak 5, Todoric 5, Tikvic 4, Blazevic 2, Majstrovic 2

Kolejnym etapem przygotowań kadry Czech będzie zgrupowanie w Pradze oraz towarzyski turniej, który odbywa się co roku w Karlowych Warach. Zagrają w nim oprócz gospodyń, także - Turcja, Chiny oraz Rumunia. Więcej o przygotowania kadry Czech.