EuroCup: Reyer Venezia akcją 3+1 eliminuje Mersin!

Dodano: 08.03.2018, 21:01


Galatasaray po trafieniu w ostatnich sekundach Dubljevic pokonał 72:67 UNI Gironę i awansował do kolejnej rundy. Jeszcze większe emocje były w Wenecji, gdzie Reyer akcją... 3+1 zapewnił sobie udział w półfinale i wyeliminował turecji Mersin. Transmisja TV

Pary ćwierćfinałowe (1 oraz 8 marca 2018)
Bardzo dobry mecz Marie Ruzickovej (17 punktów oraz 11 zbiórek), jak i całego zespołu z Wenecji dał nieoczekiwaną wygraną w tureckim Mersin. W pierwszych 20 minutach gry, nieznaczną przewagę miały przyjezdne prowadząc w 17 minucie 37:33. Jednak remis tuż przed zakończeniem pierwszej połowy dał rzut Gajic – 41:41. Po zmianie stron ponownie na 10-punktowe prowadzenie wyszły koszykarki z Wenecji (55:45), jednak i ta przewaga została stracona i po 30 minutach gry był kolejny remis (65:65). Na minutę i 10 sekund przed końcową syreną, przełomowe dla losów spotkania okazało się trafienie zza linii 6,75 Carangelo (79:73). W zwycięstwie dużą rolę odegrała także Ashley Walker (15 punktów, 6 zbiórek). Ważna wygrana daje także 6-punktowy „handicap” przed rewanżem we Włoszech.

Mersin - Reyer Venezia
73:79 (22:25, 19:18, 24:22, 8:14)

Mersin: Hartley 25, Yalcin 17, Thomas 10, Gajic 7 (18zb), Murphy 6, Cado 2, Colakoglu 2, Oral 2, Putnina 2
Wenecja: Ruzickova 17 (11zb), De Pretto 16, Walker 15, Williams 9, Carangelo 7, Dotto 7, Micovic 4, Little 2

mecz 2
Bardzo dobrze rewanżowe spotkanie rozpoczęły koszykarki Reyer Venezia, które już po niespełna 5 minutach prowadziły (11:3). W kolejnych akcjach dużo szalonej gry nie przełożyło się specjalnie na dalszą skuteczności. Przebudziły się natomiast przyjezdne, które po trafieniu zza linii 6,75 Yalcin traciły tylko jedno „oczko” – (12:13). W kolejnej kwarcie trwała wyrównana gra kosz za kosz, jednak na minutę przed jej zakończeniem po trafieniu Hartley – Mersin odrobił straty z pierwszego spotkania (31:25). Na więcej rywalowi z Turcji nie pozwoliła Walker oraz Williams (12 punktów) - 29:31. Druga połowa miała podobny przebieg co pierwsza, jednak tylko do 35 minuty. Trafienie Thomas dało 7-punktowe prowadzenie (53:46) dużo lepiej grającej w tym fragmencie drużynie z Mersin. Duża ilość prostych błędów oraz brak skuteczności gospodyń, ciągle w kolejnej rundzie utrzymywała gości. Wszystko to przerwało trafienie De Pretto a po kolejnym przewinieniu i nieskutecznych rzutach Thomas, kolejną szansę na zmniejszenie strat miała Reyer Venezia. Sztuka ta udała się po trafieniu zza linii 6,75 Williams, jednak szybka odpowiedź również za trzy punkty była dziełem Murphy (54:58). Gdy ponownie trafiła Murphy oraz punkt dołożyła Thomas na tablicy wyników było już (54:62). Na 28 sekund przed końcową syreną kolejny raz na linii rzutów wolnych była Hartley, myląc się raz - dała 9 „oczek” przewagi (65:56). W tej sytuacji jedynie co mógł zrobić trener Liberalotti to wziąć czas. Pierwsza próba doprowadzenia do dogrywki – rzut Walker okazał się być niecelny, jednak zbiórka Williams oraz asysta do Carangelo wprawiła zgromadzonych kibiców w euforię. Jak się okazała była to skuteczna… akcja 3+1, dająca awans do półfinału! Ogromną przewagę drużyna z Mersin miała pod tablicami (51:31), jednak nie przełożyło się to na wygraną.

Reyer Venezia - Mersin
60:65 (13:12, 16:19, 13:12, 18:22)
139:138 awans: Reyer Venezia

Venezia: Williams 25, De Pretto 10, Walker 9, Ruzickova 8, Carangelo 6, Kacerik 2
Mersin: Hartley 19, Murphy 18, Gajic 11 (13zb), Thomas 8 (15zb), Cado 4, Yalcin 3, Putnina 2

***

Pełne 40 minut gry Ben Abdelkader (15 punktów) oraz double-double Courtnet Paris (21 punktów oraz 13 zbiórek) nie pomogło w odniesieniu wyjazdowego zwycięstwa z ESBV-LA.  Na 4 minuty przed końcową syreną po trafieniu Sy-Diop, gospodynie prowadziły 67:55, jednak kolejne celne rzuty zza linii 6,75 Ozturk oraz dobra gra Paris zmniejszyły straty. Na 41 sekund przed końcem było już „tylko” (67:69) i wracający do gry turecki Hatay miał szansę nawet na wygraną. Jednak w ostatnich sekundach trafiła Akonga Nsimbo dając 5-punktowe prowadzenie a w odpowiedzi równo z końcową syreną zza linii 6,75 trafiła Ozturk niwelując praktycznie straty przed rewanżem.

ESBVA-LA - Hatay
74:72 (16:16, 22:17, 17:18, 19:21)

Lille: Akongo Nsimbo 23, Jovanovic 14, Sy-Diop 10, Kamba 8, Smith 7, Amant 4, Bremont 3, Konate 2
Hatay: Paris 21 (13zb), Ben Abdelkader 15, Ozturk 13, Snytsina 12, Yavas 5, Mircheva 2, Mitchell 2, Aydin 2

Hatay - ESBVA-LA
84:71 (30:12, 12:23, 27:18, 15:18)
156:145 awans: Hatay

Hatay: Mitchell 30, Ben Abdelkader 19, Paris 16 (11zb), Snytsina 11, Ozturk 6, Tanacan 2
Lille: Gomis 18, Sy-Diop 14, Jovanovic 13, Amant 12, Akonga Nsimbo 8, Bremont 5, Kamba 1
***

18 punktów Traore oraz dobra gra w drugiej kwarcie zespołu z Girony (23:14), pozwoliła odrobić straty z początku spotkania i zejść do szatni z jednopunktowym prowadzeniem (35:34). Wszystko to za sprawą trafienia w ostatniej sekundzie zza linii 6,75 wspomnianej Traore. Po zmianie stron żadna ze stron nie potrafiła uzyskać znacznej przewagi a prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. W samej końcówce trafienie Traore dało 3 „oczka” przewagi – 63:60, jednak kilka sekund później w odpowiedzi to samo zrobiła Quigley (62:63). Ostatnie 90 sekund to gra błędów jednej, jak i drugiej strony a wszystko rozstrzygnęły dwa celne rzuty wolne Traore po faulu Quigley na 3 sekundy przed końcową syreną. W zespole trenerki Majkovic liderką była Quigley (24 punkty) a 11 „oczek” dodała Dubljevic. Dnia nie miała Gintare Petronyte (1/7 z gry).

Galatasaray Stambuł - UNI Girona
62:65 (20:12, 14:23, 15:15, 13:15)

Stambuł: Quigley 24, Dubljevic 11, Kobryn 10, Alben 6, Epoupa 4, Yildizhan 3, Petronyte 2, Tasci 2
Girona: Traore 18, Buch 13, Romeo 9, Calhado 8 (14zb), Martinez 5, Mendy 5, Evans 5, Conde 2

mecz 2
Koszykarki z Girony sensacyjnie pokonały w pierwszym spotkaniu wielki Galatasaray 65:62 i w meczu we własnej hali musiały tylko utrzymać korzystny wynik. Sztuka ta od samego początku była trudna, gdyż spotkanie toczyło się kosz za kosz i żadna ze stron nie potrafiła wypracować przewagi pozwalającej myśleć o zwycięstwie a tym bardziej o awansie. Po 20 minutach i trafieniu zza linii 6,75 Martinez prowadziły gospodynie – 35:32. Po zmianie stron Galatasaray ciągle był blisko remisu, lecz udało się go osiągnąć dopiero w 25 minucie – 46:46. Na minutę i 8 sekund przed zakończeniem trafiła Alben  w tym momencie w kolejnej rundzie była drużyna ze Stambułu. Szybko jednak odpowiedziała Mendy i w dwumeczu był… remis. Kolejną taką sytuację mieliśmy po celnych rzutach wolnych Quigley i trafieniu Evans na 52 sekundy przed końcową syreną. Następne akcje nie przyniosły punktów żadnej ze stron a zwycięskie punkty zdobyła Dublejevic na 4 sekundy przed końcem. Ewelina Kobryn w barwach Galatasaray zagrała 6 minut i zanotowała 3 zbiórki.

UNI Girona - Galatasaray Stambuł
67:72 (18:18, 17:14, 16:20, 16:20)
134:132 awans: Galatasarat Stambuł

Girona: Evans 18 (12zb), Mendy 16, Buch 11, Martinez 8, Conde 6, Romeo 5, Calhado 3
Stambuł: Petronyte 17, Epoupa 13, Quigley 13, Tasci 11, Alben 7, Dubljevic 7, Davis 4

***

Nadieżda Orenburg - Avenida Salamanka
68:85 (13:33, 35:21, 12:21, 8:10)

Orenburg: Cannon 16 (11zb), Jones 16, Medvedeva 12, Ygueravide 10, Bentley 10, Tikhonenko 4
Salamanka: Dominguez 18, Moss 13, Robinson 12, Givens 8, Nicholls 8, Elonu 8, De Souza 8, Gil 5, Mestdagh 3, Asurmendi Vallaverde 2

Avenida Salamanka - Nadieżda Orenburg
91:72 (24:26, 13:20, 23:11, 31:15)
176:140 awans: Avenida Salamanka

Salamanka: Mestdagh 24, Dominguez 12, Givens 11, Robinson 10, Elonu 8, Gil 8, De Souza 7, Asurmendi 5, Nicholls 4, Moss 2
Orenburg: Bentley 16, Jones 15, Ygueravide 14, Cannon 14 (10zb), Medvedeva 9, Tikhonenko 4

Pary półfinałowe (22 oraz 29 marca 2018)
Hatay - Reyer Venezia
Galatasaray Stambuł - Avenida Salamanka

Finał (11 oraz 18 kwietnia 2018)