Stała tendencja, czy chwilowy przebłysk? – Energa Toruń kontra Ślęza Wrocław

Dodano: 02.02.2018, 16:06


Jeszcze do niedawna pojedynek na linii Toruń-Wrocław przeszedłby bez echa, gdyż w obecnym sezonie zdecydowanie lepiej prezentują się koszykarki ze stolicy Dolnego Śląska. Jednak w ostatnim czasie Katarzynki dały swoim sympatykom kilka powodów do optymizmu, stąd nie bez podstawy będzie pytanie: czy pójdą za ciosem?

Rzeczywiście. Analizując ostatnie 4 spotkania Energi trudno oprzeć się wrażeniu, że coś nareszcie drgnęło. Jeszcze w ubiegłym roku zaliczyły cenną wygraną nad AZS-em Gorzów, planowo pokonały ekipę z Sosnowca, by następnie ulec Artego Bydgoszcz. Warto przypomnieć, że do wyłonienia derbowego zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w związku z przedłużającą się absencją Lauren Mansfield, możliwości rotacji składem były nader ograniczone.

Prawie dwa tygodnie od tego meczu zawodniczki z grodu Kopernika zaserwowały prawdziwą koszykarską bombę, gdyż tylko w tych kategoriach należy rozpatrywać wygraną z Wisłą Can-Pack Kraków. Katarzynki nie przestraszyły się bardziej utytułowanych rywalek i po bardzo dobrej czwartej kwarcie (4:18) wywiozły z grodu Kraka cenne dwa punkty. Przy okazji trenerowi Algirdasowi Paulauskasowi ubyło jedno zmartwienie, bowiem grę Energi ponownie poprowadziła wspomniana L. Mansfield.

Energa ToruńEnerga Toruń - Ślęza WrocławŚlęza Wrocław
03.02.2018 18:00
(szansa na zwycięstwo: 55% - 45%)

Tyle o toruniankach, a co słychać u mistrzyń Polski? Jest stabilnie, ale bez rewelacji. Uczucie niedosytu mogły pozostawić występy w EuroCup, gdzie po zaledwie jednej przegranej z KSC Szekszard, przyszło im pożegnać się z rozgrywkami. Z pewnością inne też były nadzieje związane z Pucharem Polski. Podopieczne Arkadiusza Rusina zakończyły tę batalię już w ćwierćfinale, uznając wyższość, późniejszego triumfatora, Artego Bydgoszcz. Choć wspomniane porażki nie są powodem do wstydu (debiut w EuroCup należy ocenić pozytywnie) to jednak nie ma co ukrywać, że apetyty były zdecydowanie większe.


Czy popularny "Spożywczak" ponownie zapełni się w całości i będzie szczęśliwy dla Energi Toruń?

Z kolei ligowe zmagania w styczniu przyniosły dwie wygrane Ślęzy nad MKK Siedlce i Widzewem Łódź, lecz trudno skwitować je inaczej jak dobrze spełniony obowiązek. Patrząc z tej perspektywy pojedynek z Energą może być dla wrocławianek szansą na potwierdzenie, że wszystko jest na właściwej drodze, a poprzednie niepowodzenia były tylko wypadkiem przy pracy. Gdyby natomiast 2 punkty zostały w Toruniu, Energa wyśle rywalkom kolejny sygnał, że spisanie jej na straty jest poważnym błędem. Faworytem wciąż pozostaje Ślęza, lecz fani mogą oczekiwać większych emocji, niż gdyby mecz miał odbyć się choćby miesiąc temu. Powinno być ciekawie.

Bartosz Burak