EuroCup: Artego zrobiło pierwszy krok w stronę awansu. Basket 90 przegrał w Szwecji

Dodano: 14.12.2017, 19:49


Artego Bydgoszcz w Generali Arenie pokonał DVTK Miskolc 86:67 i zrobił duży krok w stronę awansu. Takiego kroku nie zrobił Basket 90 Gdynia, który uległ w Szwecji Udominate 67:71. Transmisja TV


Z pięciu polskich zespołów, bezpośredni awans do dalszej fazy EuroCup wywalczyła tylko Ślęza Wrocław. Mistrz Polski swój pierwszy mecz rozegra dopiero 4 stycznia (rewanż 11.01) a rywalem będzie na pewno węgierska drużyna (UNI Gyor lub KSC Szekszard). Z rozgrywkami pożegnały się natomiast zespoły Energi Toruń oraz InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp.

Artego Bydgoszcz oraz Basket 90 Gdynia aby zagrać dalej muszą pokonać w dwumeczu odpowiednio DVTK Miskolc oraz Umea Udominate. Pierwsze mecze na wyjazdach 14 grudnia a rewanże tydzień później.

***

Bydgoskie Artego w Basket Lidze Kobiet po 9 wygranych z rzędu i budowaniu psychicznej przewagi nad rywalami doznało dwóch porażek. Najpierw z Wisłą CanPack a w niedzielę z mistrzem Polski z Wrocławia. O ile jeszcze w meczu z Białą Gwiazdą gra wyglądała w miarę przyzwoicie to już w ostatnim meczu zawiodło dużo więcej. Liderką zespołu Tomasza Herka jest Jennifer O'Neill (13,9pkt/m) a pod koszem liczyć można na Deneshę Stallworth (13,5pkt/m, 5,0zb/m) oraz Draganę Stanković (11,6pkt/m, 6,5zb/m).

Rywal z Miszkolca kolejny rok występuję w EuroCup i tym razem udało się wyjść z grupy (rok temu za rywali DVTK miało Good Angels Kosice, Yahin Dogu oraz Olympiakos Pires). Tym razem w grupie F koszykarki z Miszkolca zajęły 2. miejsce (bilans 3-3) za Carolo Basket (bilans 6-0). W rodzimej lidze nie idzie najlepiej (8. miejsce, bilans 4-5) a ostatnie cztery spotkania to pasmo porażek 55:78 z ZTE NKK, 61:74 z UNI Gyor, 50:69 z PEAC Pesc). Liderkami zespołu są: Tereza Peckova (11,6pkt/m, 4,1zb/m), Kirby Burkholder (11,2pkt/m, 6,4zb/m) oraz była środkowa TTT Ryga (197cm) Zenta Melnika (8,6pkt/m, 5,1zb/m). Trenerem zespołu jest doskonale znany w Polsce, obecny szkoleniowiec Reprezentacji Czech Štefan Svitek. Czy przełamanie zespołu nastąpi w meczu z Artego?

A w meczu... Bardzo dobry początek spotkania w wykonaniu bydgoskiego Artego ustawił pierwsze 20 minut spotkania. Artego po trafieniu Stallworth w 7 minucie meczu prowadziło już 23:5 i patrząc na grę gospodyń można było odnieść wrażenie, że przewaga ta z minuty na minutę będzie tylko rosnąć. Kolejne minuty nie przyniosły większych zmian i koszykarki z Miszkolca wynik ratowały pojedynczymi, losowymi akcjami. Podobny obraz gry można było oglądać w II kwarcie, gdzie ogromna przewaga w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła była po stronie przyjezdnych. Liderką zespołu Tomasza Herkta była wspomniana Stallworth (15 punktów), dobrze grała także Stankovic, której nie dało się zatrzymać pod koszem.  Po zmianie stron widać było, iż trener Svitek trochę wstrząsnął drużyną w szatni, gdyż wyszła całkowicie odmieniona. Dużo lepsza obrona przełożyła się na zmniejszenie strat, jednak chwila „ciszy Artego” dała wstrząs w postaci trzech rzutów zza linii 6,75 (2x Międzik oraz Adamowicz) dał wynik 70:46. W ostatniej kwarcie seria 8:0 Aluinventu dawała nieoczekiwanie jeszcze nadzieję na zaciętą końcówkę, jednak Artego nie dało sobie odebrać zwycięstwa i pokaźnej zaliczki punktowej przed meczem rewanżowym. Liderką Artego w dniu dzisiejszym była Elżbieta Międzik (21 punktów), która wszystkie punkty zdobyła rzutami zza linii 6,75 -  7/13). W zespole z Miszkolca nie zagrała kontuzjowana Dora Nagy.


- Myślę, że dobry początek ustawił całe spotkanie, dobrze broniłyśmy, była skuteczność co przełożyło się na taki a nie inny wynik w pierwszych minutach. Mogłyśmy dzięki temu bardziej kontrolować mecz i tak też było do samego końca. Bardzo dobrze funkcjonowałyśmy dzisiaj w ataku, gdzie 52 punkty zdobyte tutaj do połowy, to cały nasz dorobek w meczu ze Ślęzą. Mam nadzieję, że w domu też wygramy i to nas wzmocni jeszcze bardziej. W czwartej kwarcie wkradła się mała nonszalancja i posypała się trochę obrona, co dało kilka łatwych punktów rywalek po szybkich akcjach i dużo bardziej agresywnej obronie z ich strony. Szybko jednak się pozbierałyśmy i udanie zakończyłyśmy spotkanie. Czy pomogły nam w tym wszystkim kontuzje podstawowych zawodniczek? Trochę tak, jednak za tydzień może się okazać, że będą i będzie to dużo cięższe spotkanie. Gramy jak najlepiej się da, nie mamy żadnych odgórnych celów odnośnie EuroCup. Chcemy dojść jak najdalej i myślę, że jest to możliwe – powiedziała po meczu portalowi KoszykowkaKobiet.pl Agnieszka Szott-Hejmej.

DVTK Miskolc - Artego BydgoszczArtego Bydgoszcz
68:86 (18:32, 14:25, 20:15, 16:14)

Miskolc: Burkholder 19 (10zb), Peckova 17, Bach 10, Melnika 9, Szabo 7, Aldazabal 6
Bydgoszcz: Międzik 21 (7x3), Stallworth 21, Stankovic 16, McBride 9, O'Neil 8, Żurowska-Cegielska 6, Adamowicz 5

***

Basket 90 o ile w początkowej fazie sezonu jakoś sobie radził w Basket Lidze Kobiet, to od przegranego meczu z Energą Toruń drużyna powoli zawodzi. Po meczu w Toruniu przyszła wygrana 58:57 z AGU Spor dająca co prawda awans do dalszej fazy rozgrywek, jednak śmiało można powiedzieć, iż to AGU ten mecz przegrało. W ostatnim ligowym spotkaniu drużyna z Pomorza nie pokazała za wiele i przegrała w Polkowicach z CCC. Aby liczyć się w dalszej części sezonu zdecydowanie potrzeba rozgrywającej. Z mocniejszymi rywalami zastopowana zostaje także liderką zespołu – Copper (23.1pkt/m) a w „kratę” gra zarówno Vitola (14,0pkt/m, 6,8zb/m) oraz Jankoska (12,8pkt/m). W meczu nie zagra kontuzjowana Anna Makurat a w jej miejsce wskoczyła Jowita Ossowska.

Mistrz Szwecji fazę grupową zakończył na 3. miejscu (bilans 3-3), jednak dwukrotnie pokonał Artego Bydgoszcz. Najpierw ku zaskoczeniu wszystkich w Artego Arenie 70:74 a następnie po bardzo dobrym meczu we własnej hali 86:72. W ostatnim jednak meczu przytrafiła się jednak domowa porażka z MBA Moskwa 68:71. W rodzimej lidze Udominate z bilansem (8-1) jest na 2. miejscu za Luleą Basket (10-1). Ostatnie 3 mecze to porażka z Alvik Basket 79:96 oraz dwie wygrane 70:65 właśnie z Luleą Basket oraz 84:72 z IK Eos).

Oprócz tego, koszykarki z Umeii grają również w lidze EEWBL, gdzie zajmują obecnie 3. Miejsce w grupie B z takim samym bilansem jak Piestańskie Czajki (4-1), prowadzi silna TTT Ryga (5-0). Tutaj w miniony weekend drużyna założona 5 lat temu rozegrała turniej w Rydze, gdzie pokonała Hoptrans Sirenos 70:57 oraz Tsmoki Mińsk 66:62. Liderkami zespołu są: Tiffany Brown (14,0pkt/m, 5,6as/m), Ana Marija Begic (13,1pkt/m, 10,9zb/m) oraz Gintare Mazionyte (13,0pkt/m, 8,4zb/m). I to właśnie Brown oraz Begic obawiać się należy najbardziej.

A w meczu... Mimo prowadzenia 12:0 po 4 minutach gry koszykarki Basketu 90 straciły koncentrację i ich liczne błędy sprawiły, że po dwóch kwartach gdynianki do szatni schodziły mając 4 „oczka” straty do zespołu z Umeii (35:39). Wszystko rozpoczęło się od serii 11:0 gospodyń, która to pozwoliła im wrócić do gry. Co prawda jeszcze w I kwarcie nie udało się wyjść na prowadzenie, lecz sztuka ta powiodła się tuż po wznowieniu gry w II kwarcie (20:19). Po dobrej grze Begic oraz Brown miejscowe prowadziły nawet 30:23. Wynik w tej części gry uratowała dla Basketu 90 Vitola oraz Copper. Wspomniana Brown w pierwszych 20 minutach rzuciła 11 „oczek” dla Udominate, w zespole gdyńskim liderką była tradycyjnie Copper (14).

Po zmianie stron inicjatywę ponownie zaczęły odzyskiwać przyjezdne, jednak bardzo nierówna gra sprawiła, gospodynie były w stanie odrobić kilkupunktową stratę.  Liderkami w zespole Umei były Kiesel oraz Mazionyte, które zdobyły kolejno 17 i 19 punktów. to właśnie dzięki ich skutecznej grze w drugiej połowie podopieczne trenera Almana systematycznie wypracowywały przewagę, którą zdołały utrzymać do końca meczu. W drużynie z Gdyni dwoiła się i troiła Cooper, skuteczna była również Vitola, jednak one dwie we wsparciu jedynie Aleksandravicius nie były w stanie poprowadzić swojej drużyny do zwycięstwa.

Udominate Umea - Basket 90 GdyniaBasket 90 Gdynia
71:67 (14:19, 25:16, 13:20, 19:12)


Umea: Mazionyte 19, Kiesel 17, Begic 14, Brown 13, Edholm 5, Koop 3
Gdynia: Cooper 25, Vitola 18, Aleksandravicius 14, Skerovic 8, Rembiszewska 2

Pozostałe mecze:
64:71 Elfic Fribourg - Basket Landes (Giroud 22 - Dumerc 18)
59:55 ACS Sepsi - Olympiacos (Godri-Parau 16 - Anderson 19)
66:81 MBA Moscow - Mersin (Leshkovtseva 15 - Hartley 21)
67:76
CMB Cargo Uni Gyor - KSC Szekszard (Goree 17pkt, 12zb - Krnjic 16)
69:58 Enisey Krasnoyarsk - Namur Capitale (McCallum 14 - Ortiz 24)
80:47 Saint-Amand - TSV 1880 Wasserburg (Garcia Salinero 21 - Holopainen 10)

W przypadku awansu, Artego w kolejnej rundzie zmierzy się z Carolo Basket (Francja) a Basket 90 z Virtus Eirene Ragusa (Włochy).