Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny

Olga Kijewska: "Jestem jednak zawsze optymistką i wierzę w sukces naszej Reprezentacji"

Dodano: 10.11.2017, 13:54


Funkcja Sekretarza Generalnego Polskiego Związku Koszykówki to dla Olgi Kijewskiej zupełnie nowe wyzwanie – siły i energii do działania jest jednak bardzo dużo jak mówi. Poniżej również kilka słów o „córce” Pucharu Polski – Pucharze PZKosz jak i „zalewaniu” BLK zawodniczkami z Ukrainy i Litwy.



KoszykowkaKobiet.pl: Cztery miesiące w nowej roli – jako Sekretarz Generalny Polskiego Związku Koszykówki, dużo pracy Pani Olgo?

Olga Kijewska (Sekretarz Generalny Polskiego Związku Koszykówki):
Tak, ale jest to dla mnie nowe wyzwanie, które postaram się jak najlepiej wypełnić. Praca w koszykówce zawsze była moją pasją. Sprawiała mi - i nadal sprawia -  dużo radości, a jak się robi to co się lubi, to wówczas ma się więcej sił i energii do działania. Tak właśnie jest ze mną.

Była Pani Generalnym Menagerem Basket Ligi Kobiet, nie żal było opuszczać to co się „wychowywało” od małego?

Jako Sekretarz Generalny jestem teraz odpowiedzialna za koordynację wszystkich działań Polskiego Związku Koszykówki, więc nie jest tak, że zostawiam coś, co w cudzysłowie „wychowałam“. Jestem przekonana, że Basket Liga Kobiet będzie się rozwijać i nowe osoby koordynujące ten obszar poradzą sobie doskonale z tym wyzwaniem.     

Od tego sezonu drużyny żeńskie mogą zagrać w „córce” Pucharu Polski – Pucharze PZKosz podobnie jak od kilku sezonów grają kluby męskie. Skąd ten pomysł? Zasady takie same jak u mężczyzn?

Jest to nowy pomysł na to by drużyny, które skończą sezon w lutym miały możliwość rozgrywania meczów w oficjalnych rozgrywkach. Do pucharu zgłosić się mogą drużyny z Basket Ligi Kobiet (które nie zakwalifikują się do drugiego etapu, czyli do play-off) oraz zespoły z 1 Ligi Kobiet (które nie zakwalifikują się do play-off lub odpadną w pierwszej rundzie), a także ekipy grające w 2 Lidze Kobiet. Jestem przekonana, że dla klubów, które chcą rozegrać więcej spotkań, będzie to atrakcyjna forma i rodzaj rozgrywek. Ocenić ten pomysł będziemy mogli po zakończeniu, gdy zobaczymy jakie będzie zainteresowanie klubów tego typu meczami.



Kolejny raz zmieniły się przepisy odnośnie Polek na parkietach. Zalewają nas zawodniczki z Ukrainy, Białorusi czy też Litwy… nie jest to dobre choćby dla Reprezentacji?

Myślę, że zawodniczki, które grają w Reprezentacji Polski nie odczują takiej zmiany, a wręcz przeciwnie - „walka” o to, by grały w danym klubie będzie jeszcze większa. Uważam, że zawodniczki, które myślą o profesjonalnej karierze – a jest ich w moim przekonaniu większość – już na etapie rozgrywek klubowych powinny walczyć o miejsce w składzie i robić wszystko, by być lepsze od zawodniczek z Ukrainy, Białorusi czy Litwy. Tylko od tego, czy nasze kadrowiczki będą decydowały o przebiegu gry na parkietach ligowych oraz w pucharach europejskich uzależniony będzie poziom i wyniki naszej Reprezentacji.  Cieszę się bardzo z tego, że w obecnym sezonie tyle klubów BLK gra w rozgrywkach europejskich, bowiem większość naszych kadrowiczek ma możliwość rozgrywania gier z topowymi zawodniczkami Europy, co jest bardzo ważne z perspektywy Reprezentacji.

Jesteśmy przy Reprezentacji. Władze Związku wybrały nowy sztab szkoleniowy czując możliwość awansu na EuroBasket patrząc na przebudowę kadr Turcji czy też Białorusi oraz słabą Estonię?

Decyzja o zmianie pierwszego trenera Reprezentacji Polski Kobiet została podjęta przez Zarząd w sierpniu, nie było to jednak związane z kwestią przebudowy kadr Turcji, Białorusi i Estonii. Życzę nowemu sztabowi Reprezentacji, by udało się wywalczyć awans na Mistrzostwa Europy w 2019 r. Grupa w której jesteśmy nie jest łatwa. Mimo przebudowy, drużyny Turcji i Białorusi to nadal bardzo trudni przeciwnicy. Nie należy też lekceważyć zespołu Estonii. Jestem jednak zawsze optymistką i wierzę w sukces naszej Reprezentacji. 

Przed meczem z Białorusią, tylko 6 dni zgrupowania i brak meczu towarzyskiego. Nie było możliwości żeby zagrać mecz towarzyski jak w latach poprzednich, by kibice mogli więcej niż raz zobaczyć „swoją” drużynę?

Przed meczem, który odbędzie się w najbliższą sobotę, trener miał zaledwie 5 dni na zapoznanie się z nową drużyną. Podjął decyzję, że nie będzie rozgrywać meczów w tym okresie. Jestem jednak przekonana, że wszystkim kibicom sobotni mecz z Białorusią dostarczy wielu emocji, dlatego serdecznie zapraszam do Hali Aqua Zdrój w Wałbrzychu. Kibiców, którzy nie będą mogli przyjechać do Wałbrzycha, zapraszam do kibicowania przed telewizorami. Transmisja meczu na antenie TVP Sport o godzinie 17:45.

siem