Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny

Arkadiusz Rusin: "Z całą pewnością jest to trudne wyzwanie (...)"

Dodano: 07.11.2017, 18:33


Reprezentacja Polski od niedzieli przygotowuje się do kwalifikacji do EuroBasketu 2019, który odbędzie się w Serbii oraz na Łotwie. Pierwszym sprawdzianem kadry pod wodzą Arkadiusza Rusina będzie mecz z Białorusią (sobota, godz. 17:45) w Wałbrzychu.


„Biało-Czerwone” w 16-osobowym składzie przebywają na zgrupowaniu w Centrum Sportu i Wypoczynku Aqua Zdrój w Wałbrzychu. Z obecnego składu sztab trenerski wybierze 12 zawodniczek, które walczyć będą już w sobotę z Białorusią oraz 15 listopada w Ankarze z Turcją.

Szeroki skład na zgrupowaniu w Wałbrzychu:
- Julia Adamowicz
- Weronika Gajda
- Agnieszka Kaczmarczyk
- Aneta Kotnis
- Anna Makurat
- Paulina Misiek
- Monika Naczk
- Aleksandra Pawlak
- Karolina Poboży
- Amalia Rembiszewska
- Agnieszka Skobel
- Angelika Stankiewicz
- Magdalena Szajtauer
- Katarzyna Trzeciak
- Magdalena Ziętara
- Justyna Żurowska-Cegielska

W rezerwie pozostają: Ewelina Gala i Karina Szybała.

Nowy sztab, powroty zawodniczek lecz cel ten sam – dobre pokazanie się w Europie oraz awans na EuroBasket. Dużym plusem „nowej” Reprezentacji jest fakt, iż żadna z koszykarek nie odmówiła gry trenerowi Rusinowi. - Z całą pewnością jest to trudne wyzwanie do tego dochodzi nowy sztab, powroty zawodniczek, które miały przerwę w kadrze. Jest też część zawodniczek, które tworzyły kolektyw i grupę walczącą w poprzednich kwalifikacjach. Jestem bardzo zadowolony z tego, że wszystkie zawodniczki z którymi rozmawialiśmy były chętne do powrotu, jak i nie odmawiały gry dla Reprezentacji Polski. Uważam, że to jest klucz i od tego można zacząć wszystko – mówi nowy trener Reprezentacji Polski.



Tym razem drużyna nie rozegra jak dotychczas żadnego meczu sparingowego, odbywać się będą jedynie jednostki treningowe. Zawodniczki, powinny być w 100% przygotowane do gry przez kluby a do tego pomagać im powinna gra w tym sezonie na europejskich parkietach. - W tym krótkim okresie nie planowaliśmy rozegrania żadnego sparingu. Jest to sytuacja całkowicie nowa, sam początek. Co innego jakby to była kontynuacja rozgrywek grupowych i systemu, w którym dane zawodniczki są, wtedy być może taki mecz w środę miałby rację bytu. A przy tym jak spotkały się ze sobą zawodniczki, które nie grały ze sobą przez 2 lata musimy się na nowo poznać jak i zgrać na parkiecie. Pewnie zrobimy wewnętrzny sparing, który będzie generalną próbą, jak i sprawdzianem do tego aby wyłonić „12” meczową. Czasu jest niewiele dlatego rozgrywanie dodatkowej jednostki meczowej nie wchodzi w grę, tak uznaliśmy.

Sam Arkadiusz Rusin mówi o sobie – Selekcjoner a nie Trener, nie sposób się z tym nie zgodzić. - Ciężko jest nazwać to pracą Trenera, gdyż jest to selekcja ludzi i w tej chwili bazujemy nad tym jak dziewczyny są przygotowane poprzez pracę w klubie czy też rozgrywki ligowe. Do tego dochodzą również intensywne rozgrywki europejskie, bo nie ma co ukrywać - jest to wyjątkowy sezon klubowy dla Polski, gdzie aż 7 drużyn rywalizuje w Europie. Na pewno jest to intensywna gra i miejmy nadzieję, że doświadczenie nabyte w tych rozgrywkach tez przeniesie się tutaj na naszą pracę reprezentacyjną. Jednak tak jak podkreślałem, jest to na razie tylko i wyłącznie selekcja, a czasu na to, aby wszystko funkcjonowało tak jakbyśmy tego chcieli - jest bardzo mało.

W sztabie szkoleniowym oprócz Rusina jest również Krzysztof Szewczyk (Wisła CanPack Kraków) oraz Piotr Kulpeksza (Artego Bydgoszcz). Patrząc na obecny sezon i grę poszczególnych zawodniczek, można zadawać sobie pytanie – dlaczego nie ma tutaj mającej bardzo dobry sezon Julie McBride. - Rozważałem wszelkie możliwe kandydatury do gry w Kadrze. Z niektórymi zawodniczkami się nie kontaktowaliśmy, gdyż stwierdziliśmy, że jest to temat zamknięty. Rozmawiałem na ten temat z trenerem Kulpekszą i podjęliśmy decyzję, iż nie będziemy wracali do Julie McBride. Sytuacja ta była omawiana przed urazem Dominiki Owczarzak (wiedzieliśmy, że jest gotowa do gry), jest również Weronika Gajda i postawiliśmy na taki układ graczy „jedynkowych”. Z całą pewnością Julie rozgrywa bardzo dobry sezon, życzę jej jak najlepiej i mam nadzieję, że nie ma żadnej urazy, że nie było nią żadnego zainteresowania – dodaje Rusin.

Czasu na przygotowanie się nie ma za wiele i liczy się każda jednostka treningowa. A nad czym przez te 5 dni pracuje Reprezentacja Polski? - Jest to pierwsze zgrupowanie i trzeba nakierować dziewczyny i naświetlić jaka jest nasza wizja zarówno w ataku, jak i w obronie. Nie ukrywam, że większość tego czasu jaki spędzimy na zgrupowaniu w Wałbrzychu do meczu z Białorusią jest poświęcone konkretnie temu spotkaniu. Temu tez większość założeń będzie wynikała z przygotowania na ten mecz. Do meczu z Turcją musimy podejść tak naprawdę z marszu i całe zgrupowanie to będzie poznawanie taktyki naszego ataku, gdyż tez jest to nowa grupa, nowa współpraca, jak i nowe budowanie „spacingu” dla tych dziewczyn, jak i współpracy. Pracować będziemy również nad założeniami w defensywie, chcemy grać agresywną obronę aktywną z naciskiem na graczy obwodowych. Nie można jednak zapominać, że Białoruś posiada duże indywidualności, dlatego nawet jak uda się zatrzymać „jedynki” to kluczem będzie zatrzymanie indywidualności w drużynie Trafimavej.



Z zespołem Białorusi, drużyna pod wodzą ówczesnego trenera Teodora Mollova walczyła również w poprzednich kwalifikacjach. W pierwszym meczu bardzo dobra czwarta kwarta spotkania (wygrana 17:1) dała nam jakże ważną wygraną 65:56. Liderką zespołu była Justyna Żurowska-Cegielska, która rzuciła 20 punktów. Po awansie na EuroBasket w drużynie naszych sobotnich rywali zaszło do dużych zmian. Pierwszym szkoleniowcem jest dobrze znana z gry w Wiśle CanPack Kraków, UTEX-ie ROW Rybnik czy też CCC Polkowice Nataliya Trafimava. Podczas Mistrzostw Europy w Czechach nie grała również Anastasia Veremeyenko (194cm) oraz Jelena Leuchanka (196cm). Jeśli „Dwie Wieże” zagrają w sobotę o wygraną może być niezwykle trudno.

- Jest to z całą pewnością inna Białoruś niż ta jaką miałem okazję oglądać podczas czerwcowych Mistrzostw Europy w Czechach. Do zespołu wraca Veremeyenka, rozmawiałem również z Jeleną Leuchanką i czy będzie czy też nie to tak naprawdę dowiemy się dopiero jak Białoruś przyleci do Polski. Federacja Białoruska podaje, że jej nie będzie, ale zawsze w takich sytuacjach trzeba być przygotowanym na wszystko. Z zawodniczek, które występowały na EuroBaskecie wykluczony jest udział Bentley (kontuzja), jak i nie było w awizowanym składzie Kress. Na pewno kluczem będzie zatrzymanie Veremeyenki, która występowała w topowych zespołach Euroligowych. Zawodniczka, która jest klasą samą dla siebie, co potwierdzają jej bardzo dobre występy w Turcji, jak i dobry występ przeciwko drużynie z Jekaterynburga. Mamy te mecze i to wszystko zebrane żeby przedstawić to zawodniczkom. Jest też pomysł jak ją zneutralizować, lecz nie jest to tylko jeden gracz. Nie wolno zapominać o Likhtarivic czy też Snytsinie. Temu tez nasza defensywa musi być aktywna i zbilansowana i nie może się zatrzymać na jednej osobie – mówi dalej Rusin.

Czasu na wybór składu nie jest dużo i z każdym kończącym się treningiem „ból głowy” sztabu trenerskiego się nasila. - Jest w mojej głowie pierwsza „siódemka” i z niej będę szukał składu wyjściowego. Jednak to jest tak naprawdę tylko na papierze. Jeszcze nie mieliśmy na treningu żadnej gry 5x5 i to dopiero pokaże od pewnych zachowań defensywnych, kto zyska większą możliwość grania w tym podstawowym składzie i kto dostanie najwięcej zaufania ze strony całego sztabu trenerskiego - kończy Arkadiusz Rusin.

cid