Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny

Bez sensacji, bez rewelacji. Energa pokonała Ostrovię

Dodano: 05.11.2017, 21:24


W spotkaniu 8 kolejki Basket Ligi Kobiet Energa Toruń zwyciężyła TS Ostrovię Ostrów Wlkp. 62:56. Końcowy rezultat dobrze oddaje przebieg pojedynku. Gospodynie były zespołem lepszym, lecz ostrowianki nie przyjechały do grodu Kopernika w celach wypoczynkowych.


Rzeczywiście. Wynik przez całą pierwszą kwartę oscylował wokół remisu. Wprawdzie Katarzynki potrafiły odskoczyć na kilka oczek np. 14:8 w siódmej minucie gry (skuteczne były m.in. Agnieszka Skobel i Emilia Tłumak) to jednak ekipa gości nie pozostawała dłużna – dwa celne rzuty zza łuku Moniki Jasnowskiej. Ba, dzięki skutecznej akcji Jordan Jones Ostrovia wygrała premierową odsłonę 18:20.

Początek drugiej kwarty charakteryzowała duża nieskuteczność obu drużyn: 5:2 (23:22) po pięciu minutach. Wówczas Energa włączyła drugi bieg, a sygnał do ataku skutecznym wejściem pod kosz dała A. Skobel. W jej ślady poszły Rita Rasheed (dwie sfinalizowane kontry) i Kelley Cain. Po jej punktach Katarzynki prowadziły już 35:24. Sytuację Ostrovii nieco poprawiła J. Jones, stąd przyjezdne schodziły na przerwę z 9-punktową stratą do rywalek – 37:28.

Energa ToruńEnerga Toruń - TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski
62:56 (18:20, 19:8, 15:15, 10:13)

Toruń: Skobel 17, Tłumak 16, Rasheed 8, Cain 8 (12zb), Grigalauskyte 7, Mansfield 4, Maliszewska 2
Ostrów Wlkp.: Puss 18, Lewis 11, Jones 8, Jasnowska 8, Mfoula 7, Naczk 4

W trzeciej odsłonie scenariusz nie uległ zmianie, a podopieczne Algirdasa Paulauskasa utrzymywały bezpieczną przewagę. W szeregach Energi niezmiennie skuteczna była E. Tłumak, natomiast wśród gości solidarnie punktowało 5 koszykarek. Przed finałową kwartą torunianki utrzymywały 9-punktowe prowadzenie – 52:43, stąd wydawało się, że kibice nie doświadczą już emocji w tym spotkaniu. Nic bardziej mylnego.

Czwartą kwartę znakomicie rozpoczęła Breanna Lewis, notując 7 oczek z rzędu – 57:50. W dodatku przyzwoitą dyspozycję potwierdziła Karolina Puss. Była zawodniczka Basketu Gdynia cieszy się dużym zaufaniem  trenera Vadima Czeczuro i trudno się temu dziwić, gdyż po jej dwóch celnych „trójkach”, na niespełna trzy minuty przed końcem, przewaga Energi wynosiła tylko 3 punkty – 59:56.

Szczęśliwie dla Katarzynek Ostrovii zabrakło zimnej krwi, bowiem tylko w ten sposób można wytłumaczyć całkowitą indolencję rzutową, która towarzyszyła jej do końca meczu. Summa summarum Energa odniosła trzecią ligową wygraną z rzędu – 62:56, lecz trener Paulauskas z pewnością nie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych.

Powiedzieli po meczu:
Algirdas Paulauskas (trener Energi Toruń): Do tego meczu pasuje stwierdzenie, że wynik był lepszy niż gra. W pierwszej połowie popełniliśmy aż 10 strat, w drugiej połowie było ich mniej. Nie trafialiśmy spod kosza. Siedem rzutów nie trafiła Kelley Cain, to nie był dla niej udany dzień. Nie tylko dla niej. Daliśmy zebrać rywalkom aż 17 piłek w ataku. Przyjezdne wywalczyły i wypracowały każdą piłkę. Ostrovia Ostrów Wielkopolski to inny zespół niż w zeszłym sezonie. Wtedy był to beniaminek, teraz zmienił się skład i trener, którego rękę widać w grze zespołu. Przed początkiem tego meczu byliśmy faworytem, ale musieliśmy to udowodniać przez cały mecz.

Katarzyna Suknarowska-Kaczor (zawodniczka Energi Toruń): Pozwoliłyśmy zawodniczkom z Ostrowa Wielkopolskiego zebrać zbyt dużo piłek pod naszą obręczą. Może jedna rzecz, która może cieszyć to fakt, że ostrowianki oddały tylko cztery celne rzuty z dystansu. Przed tym meczem wiedziałyśmy, że kilka zawodniczek potrafi odpalić i potem jest ciężko grać. Cieszę się, że wygrałyśmy. Nie grałyśmy dobrze i nie były to dobre zawody. Za nami ciężki mecz w Rumunii, gdzie grałyśmy naprawdę bardzo słabo. Do tego dochodzi długa podróż. Myślę, że musimy wyciągnąć wnioski i grać mądrzej. Gratulacje dla gości za tak naprawdę równy mecz.

Vadim Czeczuro (trener TS Ostrovii Ostrów Wielkopolski): Wiedzieliśmy, że mecz będzie bardzo ciężki. Nastawiałem dziewczyny na walkę z dobrym zespołem prowadzonym przez dobrego trenera. Mówiłem, że Energa Toruń będzie walczyć o medale. Mówiłem, że musimy wygrać cierpliwością i dokładnością. Nie zawsze się to udało. Poza niektórymi momentami mój zespół zagrał bardzo dobre zawody. Na pewno był to ciężki mecz dla gospodyń. Z doświadczenia wiem, że ciężko nastawić drużynę na spotkanie z niżej notowanym rywalem. Tymczasem my przystąpiliśmy do tego pojedynku bez presji. Musimy trochę popracować, ponieważ jeżeli jest szansa na wygranie meczu musimy zrobić wszystko, aby go wygrać.

Karolina Puss (zawodniczka TS Ostrovii Ostrów Wielkopolski): Przykro, że przegrałyśmy ten mecz ponieważ prezentujemy się coraz lepiej na boisku. Cały czas mamy problemy zdrowotne, gramy okrojonym składem i potrafimy postawić się naprawdę dobrym zespołem. Szkoda meczu. Uciekła nam druga kwarta i potem goniłyśmy. Niestety czasem brakuje zimnej głowy. Głupie straty z których Energa Toruń miała darmowe punkty. Teraz chwilą dla nas, aby popracować i wyeliminować większość tych błędów.

Bartosz Burak