Tu podaj tekst alternatywny

XXIII Letnie Igrzyska Olimpijskie Głuchych SAMSUN 2017

Dodano: 03.08.2017, 06:36


Reprezentacja Polski Niesłyszących w swoim debiucie podczas Igrzysk Olimpijskich Głuchych zajęła ostatecznie 6. miejsce (3 zwycięstwa oraz 4 porażki). Portal KoszykowkaKobiet.pl – oficjalny partner Reprezentacja Polski Niesłyszących.


faza grupowa:

Polska - Włochy
48:49 (6:4, 10:10, 18:9, 14:26)
Szczygieł 15 (15zb), Dobejko 14, Krygowska 12 (10zb, 10as), Figiel 4 (10zb), Przybył 3 (10zb)

Polska - Litwa
35:54 (16:15, 9:9, 6:17, 4:13)
Dobejko 19, Szczygieł 8, Figiel 4 (11zb), Krygowska 2, Wróbel 2

Polska - Chiny
53:26 (22:7, 9:8, 13:4, 9:7)
Szczygieł 22 (11zb), Krygowska 13, Dobejko 7, Figiel 6 (12zb), Wróbel 3, Pyskło 2, Przybył 0 (12zb)

Polska - Rosja
49:48 (25:10, 10:11, 8:16, 6:11)
Szczygieł 12, Figiel 11, Dobejko 10 (16zb), Krygowska 10 (12zb), Pyskło 6

ćwierćfinał:

Polska - Ukraina
33:60 (2:20, 10:4, 13:17, 8:19)
Krygowska 13, Szczygieł 8, Dobejko 6, Pyskło 4, Fiegiel 2

mecz o miejsca 5-8:

Polska – Kenia
93:22 (16:8, 33:0, 24:7, 20:7)
Krygowska 21 (15as), Szczygieł 20 (12zb), Dobejko 19, Wróbel 10, Pyskło 8, Przybył 6, Byczkowska 3, Figiel 2, Stocka 2, Zelent 2

mecz o 5. miejsce:

Polska – Turcja
39:59 (11:13, 9:4, 6:21, 13:21)
Szczygieł 14 (17zb), Krygowska 7, Dobejko 7 (10zb), Pysko 6, Fiegiel 3 (12zb), Przybył 2

Tabela końcowa:
1. Grecja
2. Litwa
3. Włochy
4. Ukraina
5. Turcja
6. Polska
7. Chiny
8. Kenia
9. Rosja

Liderkami zespoły były: Dominika Szczygieł (14,1pkt/m, razem 85pkt), Matylda Dobejko (13,6pkt/m, razem 82pkt) oraz Agata Krygowska (13,0pkt/m, razem 78pkt).



Matylda Dobejko, była koszykarka I-ligowej Ślęzy Wrocław oraz obecnie zawodniczka Reprezentacji Polski. Kilka dni temu zakończyła występy na Igrzyskach Olimpijskich, a już od 21 sierpnia będzie ją można oglądać na parkiecie w Lublinie, podczas Mistrzostw Europy. Co po zakończonych Igrzyskach Olimpijskich w telegraficznym skrócie, miała do powiedzenia jedna z najskuteczniejszych zawodniczek z orzełkiem na piersi.

***

KoszykowkaKobiet.pl: Mistrzostwa Polski U14, U18 czy też występy w I-ligowej Ślęzie Wrocław, nie dają takiej satysfakcji jak Igrzyska Olimpijskie na których miałaś okazję być i reprezentować swój kraj?

Matylda Dobejko (Reprezentacja Polski): Mistrzostwa Polski były fantastycznym doświadczeniem. Natomiast Igrzyska Olimpijskie dlatego, że są światową imprezą wniosły w moje życie więcej doświadczenia i emocji sportowych. Wielką satysfakcję dała mi możliwość gry z najlepszymi zawodniczkami z kraju nad Wisłą i rywalizacja z rywalkami z innych krajów. W minionym sezonie grałam w Ślęzie w I lidze, niestety w najbliższym sezonie klub nie zgłosił drużyny do rozgrywek tejże ligi. W związku z tym jestem w trakcie poszukiwania nowego klubu, by dalej się szkolić i móc dawać z siebie jeszcze więcej na parkiecie.

W debiucie Polska zajęła 6. miejsce i jest to wydaje się dobry wynik? Walki również było dużo, a zaczęło się od spotkania z Włochami przegranego pechowo jednym „oczkiem”

Owszem jest to nasz debiut, więc 6. miejsce jest ogromnym sukcesem. Przed nami teraz bardzo dużo pracy żeby z każdym rokiem być coraz lepszym zespołem, osiągać coraz lepsze wyniki, zdobywać doświadczenie i w przyszłości walczyć o medale.

Co Wam mówili trenerzy przed wylotem, były jakieś założenia jak ma to wyglądać i o co walczycie?

Żebyśmy grały tak jak umiemy najlepiej i mamy pokazać co potrafimy! Nie ważne czy przegrywamy czy wygrywamy, mamy walczyć do końca i się nie poddawać.

Dużym wyzwaniem było spotkanie o 5. Miejsce z gospodyniami, tam gospodynie miały także „szóstego” zawodnika?

Pomimo braku "szóstego" zawodnika walczyłyśmy o każdą piłkę wiedząc, że wszyscy zawodnicy z polskiej ekipy trzymali za nas kciuki i byli dla nas wsparciem, za co w imieniu całej drużyny chciałabym podziękować.

Byłaś także jedną z najskuteczniejszych koszykarek z orzełkiem na piersi, parkiet w tureckim Samsum służył?

Na początku było trudno się przyzwyczaić do tureckich warunków, lecz z każdym następnym meczem wychodziło nam to coraz lepiej, w niektórych meczach obręcz nas kochała, a w niektórych niestety tak nie było.