Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny

Ślęza Wrocław z mistrzostwem Polski!

Dodano: 03.05.2017, 18:27


Koszykarki Slęzy Wrocław mimo, iż pozwoliły krakowskiej Wiśle wyrównać stan rywalizacji na 2:2 umiały się podnieść i wygrały decydujące spotkanie, zdobywając tym samym tytuł Mistrzyń Polski. MVP finału wybrana została Sharnee Zoll.

W piątym finałowym starciu ekipa 1KS Ślęzy Wrocław pokonała Wisłę Can-Pack Kraków 80:53, sięgając tym samym po złote medale mistrzostw Polski. Złote medalistki były zespołem zdecydowanie lepszym, ba krakowiankom sił starczyło tylko na 18 minut gry.

Początek spotkania był dość wyrównany. Z wielkim animuszem do gry weszła Ewelina Kobryn (5 oczek, w tym akcja 2 plus 1), stąd Wisła prowadziła 6:7. Ślęza błyskawicznie ripostowała (skuteczne akcje Agnieszki Kaczmarczyk), a gdy Marissa Kastanek powtórzyła wyczyn Kobryn, gospodynie odskoczyły na 8 oczek – 15:7. Wówczas krakowianki przystąpiły do odrabiania strat, w czym duża zasługa Meighan Simmons (5 punktów) i Hind Ben Abdelkader – celna „trójka” i zaledwie 2 oczka różnicy – 17:15. Zawodniczki znad Odry nie miały jednak zamiaru ustępować pola rywalkom: dobre zagrania kontynuowały Kaczmarczyk i Kastanek, dając swojej drużynie 8-punktową przewagę – 30:22.

Drugą kwartę z wysokiego c rozpoczęła Kastanek (celna „trójka”), lecz tym samym odpowiedziała Ben Abdelkader – 33:25. Warto odnotować pojawienie się na parkiecie Sandry Ygueravide, lecz grająca z kontuzją Hiszpanka nie mogła mieć znacznego wpływu na poczynania zespołu. Między 14-tą, a 17-tą minutą gry na parkiecie panował chaos, a żadna z ekip nie potrafiła przełamać strzeleckiej niemocy. Szybciej na właściwe tory wróciły koszykarki Ślęzy. Znakomite wejścia pod kosz zademonstrowała Magdalena Koperwas, a kolejną „trójkę” zaaplikowała przyjezdnym Kastanek. W efekcie podopieczne Arkadiusza Rusina udały się na przerwę z 15-punktową zaliczką – 44:29.



Wydawało się jednak, że ograny na europejskich parkietach zespół z Krakowa nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Niestety, dla jego sympatyków, druga połowa była teatrem jednego aktora. Po rzucie zza łuku Zuzanny Sklepowicz gospodynie prowadziły już 53:31. W szeregach Wisły walczyła Kobryn, starała się Ben Abdelkader, lecz nijak nie były w stanie znaleźć recepty na zespołowo grające rywalki. W Ślęzie punktowało wiele zawodniczek, choćby Kourtney Treffers, Kaczmarczyk, czy Nikki Greene, doskonale obsługiwane przez Sharnee Zoll. Po trzeciej odsłonie wrocławianki prowadziły już 64:43 i losy spotkania były już prawie przesądzone.

Analogiczny scenariusz kibice obserwowali w finałowej kwarcie, której w zasadzie nie należy poświęcać uwagi. Całkowita atencja należy się natomiast drużynie 1KS Ślęza, która pokonała krakowianki 80:53, zdobywając tym samym upragnione złote medale dla stolicy Dolnego Śląska. Wiśle także należą się gratulacje, choć niewątpliwie nie takie były plany jednego z najbardziej zasłużonych klubów w Polsce.  MVP finałów słusznie uznano Sharnee Zoll, której dorobek - triple-double: 12 punktów, 10 zbiórek i 14 asyst, doskonale oddaje wpływ na drużynę, nie tylko w dniu dzisiejszym, lecz także w przekroju całego sezonu. Sezonu, który właśnie dobiegł końca. Do zobaczenia!



Ślęza WrocławŚlęza Wrocław - Wisła Can-Pack KrakówWisła CP Kraków
80:53 (30:22, 14:7, 20:14, 16:10)
stan rywalizacji: 3-2

Wrocław: Kastanek 24, Kaczmarczyk 17, Zoll 12 (10zb, 14as), Treffers 8, Greene 7, Sklepowicz 6, Koperwas 6
Kraków: Ben Abdelkader 15, Kobryn 12, Simmons 7, Szott-Hejmej 7, Gidden 6, Morrison 4, Pop 2

Bartosz Burak